Prezenty świąteczne dla mężczyzn - od 50 zł do 2000 zł | perfumy i opinie
  • Prezenty świąteczne dla mężczyzn - od 50 zł do 2000 zł

Perfumy dla mężczyzn na Gwiazdkę/Mikołaja 2016

Dzisiaj pierwsza odsłona przewodnika "Prezenty świąteczne 2016" - póki co, perfumy dla mężczyzn


W tym roku skupiam się wyłącznie na produktach marek luksusowych oraz na nutach zdecydowanie męskich, bez taniej słodyczy, a za to z charakterem. Jednocześnie podjąłem decyzję o unikaniu zapachów retro, które mogą wydać się zbyt staroświeckie.

Od 50 do 100 zł


1. Davidoff Adventure (od 59 zł za 100 mL)

Udany mariaż sezamu i wetiweru. Adventure to już klasyk i zapach w 100% męski. Moja recenzja: Davidoff Adventure. Ze względu na mała popularność zaskakuje ceną.



2. Zirh Ikon (od 59 zł za 125 mL)

Drzewny, nieco mroczny, ale wciąż nowoczesny zapach, który przeszedł znaczącą zmianę formuły. Dzięki niej stracił sporo charakteru, lecz jednocześnie stał się mniej kontrowersyjny. Recenzja na blogu: Zirh Ikon

3. Calvin Klein ck One Red Edition for Him (od 71 zł za 50 mL)

Żałuję, że nie opisałem ich w roku premiery, bo to jedne z najlepszych męskich perfum w historii marki. Zielone, lekko słodkie, skórzane, ale zręcznie zaplecione i bardzo współczesne.


4. DSquared2 He Wood (od 94 zł za 30 mL)

Drzewny, mocno cedrowy i wyróżniający się nieco swoją surowością na tle półki mainstreamowej. Doceniam go za naturalnie oddany aromat olejku cedrowego. To rzadkość za taką cenę.


Od 100 do 300 zł


Perfumy mainstreamowe:


1. Dunhill Icon (od 146 zł za 50 mL)

Genialne złożony zapach fougere z elementami drzewnymi i kamiennymi. I do garnituru, i na randkę. A przy tym zaskakuje swoją współczesnością. Moja recenzja: Dunhill Icon

2. Givenchy Gentlemen Only (od 152 zł za 50 mL)

Coś dla koneserów nut świeżych, ale ciągle bardzo ambitnych. Drzewno-przyprawowy zapach z akcentem figowej zieleni. Świetny! Moja recenzja: Givenchy Gentlemen Only

3. Bottega Veneta Pour Homme (od 229 zł za 50 mL)

Skórzany, żywiczno-zielony zapach, który zadowoli koneserów mocniejszych perfumeryjnych brzmień. Recenzja blogowa: Bottega Veneta Pour Homme

4. Hermes Bel Ami Vetiver (od 283 zł 100 mL)

Orientalny, ciepły, z nutą skóry i wetiwerem w sercu. Szkoda, że Polsce upchnięty na najniższych półkach perfumerii i totalnie niedoceniony. A szkoda, bo to kolejne genialne perfumy. Moja recenzja: Hermes Bel Ami Vetiver

Perfumy niszowe:


1. Nicolai Patchouli Intense (od 268 zł 30 mL)

Zapach upodobany przez mężczyzn z kręgu francuskiego biznesu. O jego jakości niech świadczy fakt, że sama Patricia de Nicolai nazwała te perfumy dziełem swojego życia. To paczula chłodna, zestawiona z cieplejszymi akcentami drzewnymi i cieniem lawendy.


2. Parfumerie Generale Indian Wood (od 280 zł za 30 mL)

Idealny bilet do wejścia w świat perfum niszowych. Zapach drzewny z wyczuwalną słodyczą przypraw, ale nowoczesny i uniwersalny jednocześnie. Dla mężczyzn z każdym wieku.

3. Parfumerie Generale L'Eau Guerriere ("Woda Wojownika") (od 280 zł za 30 mL)

Szorstki, metaliczno-żywiczny zapach o dość ostrej, męskiej fakturze. Potrafi zadymić. Łączy ciepłe nuty żywic z zimnym, stalowym wrażeniem niesionym przez drewno chinowe.

4. YESforLOV Rejouissance (od 295 zł za 100 mL)

Dla wielbicieli dymnej, drzewnej słodyczy (przełamanej pikantnym szafranem) Rejouissance Men może być Graalem. A oprócz tego to po prostu znakomicie skonstruowana kompozycja. Recenzja na blogu: Rejouissance Men

Od 300 do 600 zł


Perfumy mainstreamowe


1. Chanel Allure Homme Edition Blanche (od 315 zł za 50 mL)

Bardziej nowoczesna, świetlista odsłona klasyka. Mimo że to świeże perfumy, to ciekawie podkreślone słodszymi nutami w bazie.

2. Tom Ford Noir Extreme (od 300 zł za 50 mL)

Zawiesista, drzewna i dymna słodycz. Ambitny zapach w fordowskim stylu. Recenzja na blogu: Tom Ford Noir Extreme

Perfumy niszowe


1. Nasomatto Black Afgano (od 495 zł 30 mL)

Perfumy-legenda. Dymne, upajające i z klasą. Palony haszysz i subtelna drzewna słodycz to mieszanka zabójcza i zabójczo trwała. Dość powiedzieć, że to chyba najtrwalsze perfumy, jakie recenzowałem w historii bloga.

2. Heeley Cardinal (od 575 zł za 100 mL)

Kolejny klasyk, tym razem poświęcony kadzidłu. Zapach łączący aromat kadzidlanego popiołu, rozgrzanego trybularza i murów katedry.
3. Rouge Bunny Rouge Embers (od 495 zł za 50 mL)

Ciepły, drzewny, żywiczny z dominującą rolą labdanum. Bardziej przypomina rozgrzane żywice niż kadzidlany, kościelny dym. Moja recenzja: Rouge Bunny Rouge Embers
4. Beaufort Coeur de Noir (od 560 zł za 50 mL)

Zabójczo mocny aromat skóry, rumu i dziegciu połączony z imbirem i nutą tuszu oraz papieru. Tylko dla koneserów najmocniejszych drzewno-dymnych wrażeń. Perfumy jedyne w swoim rodzaju.

Powyżej 600 zł


1. Eutopie No. 6 (od 695 zł za 100 mL)

Skórzano-dymny zapach oparty na składnikach najwyższej jakości. Jest przy tym elegancki i nie narzuca się otoczeniu, choć nie brakuje mu mocy. Kreuje wrażenie oudu.

2. Ormonde Jayne Zizan (od 890 zł za 120 mL)

Ziołowy, zielony i drzewny zapach z męskiej linii Ormonde Jayne. Uniwersalny, współczesny i zbierający mnóstwo pozytywnych opinii wśród kobiet. I na lato, i na zimę, i do garnituru, i do dżinsów. Robi wrażenie. Mój osobisty, męski faworyt Ormonde Jayne.
3. Nicolai Oud Sublime (od 1700 za 35 mL)

W ramach ciekawostki napiszę też o Oud Sublime - stężonej kompozycji marki Nicolai opartej na oudzie z Kambodży. Zapach nie jest jednak przybrudzony, ciężki czy zwierzęcy. Dalej czuć w nim sznyt francuskiej elegancji i DNA guerlainowskie.

14 komentarzy:

  1. Dzień dobry,
    temat jak dla mnie idealny gdyż już od dłuższego czasu planuję kupić perfumy jako prezent dla taty. Przed przeczytaniem tego artykułu, bazując na opiniach tutaj znalezionych skłaniałam się ku Habit Rogue Guerlaina. Czy mogłabym zapytać dlaczego ich tutaj nie ma? Czy wg Ciebie to jednak zły pomysł na prezent? Wybrać coś innego? Dodam, że mojemu tacie zawsze zależy na perfumach bardzo trwałych i męskich, a mnie na koszcie w granicach 500zł, za więcej niż 30ml.
    Będę bardzo wdzięczna za pomoc :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupiłbym Habit Rouge w ciemno na prezent, ponieważ to zapach z olbrzymim charakterem. Nie każdemu musi się podobać. I właśnie z tego powodu tu nie ma tych perfum.

      W budżecie 500 zł możesz jednak kupić praktycznie każde męskie perfumy mainstreamowe, więc znalezienie perfum trwałych i męskich nie powinno być problemem.

      Z drugiej strony zauważ, że używając bardzo trwałych i ekspansywnych perfum aplikujesz tylko jedną chmurkę. W przypadku innych kompozycji są to większe ilości, więc czasami 15 mL bardzo trwałego zapachu starcza na więcej niż 250 mL wody kolońskiej.

      Dla przykładu 30 mL Dior Poison starczy na znacznie dłużej niż 100 mL Muglera Cologne.

      Usuń
  2. Dodałbym do tego jakiegoś z Thierry Muglerów, może i wtórne, może i czasami przereklamowane, ale na świąteczny prezent (zwłaszcza w zimowe dni), każdy będzie wręcz rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku galerie handlowe, tramwaje i teatry są pełne tonkowej słodyczy. I nawet ja - zadeklarowany fan tonki - mam powoli dość. W Muglerach to nuta wiodąca, podobnie jak w prawie połowie męskich i damskich premier w tym roku...

      Na zimowe dni dla wielbicieli słodyczy poleciłbym John Varvatos Vintage - tanie jak barszcz, a ambitne, słodkie i nieomal niszewe. Niby zawierają tonkę, ale na szczęście nie w takich ilościach jak premiery ostatnich czasów.

      Usuń
    2. Tak, zgadzam się, trochę za dużo tej tonki ostatnio, ale Mugler posiada też kreacje całkowicie "bez tonkowe", jeżeli chcielibyśmy całkowicie tonkę wykluczyć - Pure Wood, Pure Havane (według mnie ten jest perfekcyjny jako zimowy prezent, miód, wanilia, kakao i tytoń) czy Pure Malt, a jeżeli odrobina tonki nie sprawia problemu, to jest jeszcze Ultra Zest w kompozycji słodko-owocowej :)

      Brzmię teraz jak fanboy Muglera, ale zapewniam, że tak nie jest. Myślę po prostu, jakie perfumy bym komuś ofiarował gdy nie znam preferencji zapachowy "ofiary" i jednocześnie mamy zimę (choć akurat nic nie stoi na przeszkodzie, by ofiarować dowolne perfumy :P), do tych rozmyśleń pasuje mi właśnie coś od Muglera, dobra projekcja, rewelacyjna trwałość i krążenie w "neutralnych" sferach zapachowych. :)

      Usuń
    3. Bez grama tonki jest również B*Men. To jedne z najlepszych perfum Thierry Muglera. Niestety wycofane z produkcji...

      Usuń
  3. Co do Rouge Bunny Rouge Embers podpisuję się rękoma i nogami, są wyjątkowe.
    Sama się nad nimi zastanawiam dla siebie, póki co Embers toczy walkę z Isfarkandem :)
    Do mainstreamowych dorzucam L'Instant de Guerlain pour Homme Eau Extreme - eleganckie, bezpieczne a z niszy Shams Oud od Memo.
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Embers ma słabą projekcję testowałem na kilku znajomych . Jak chcesz kogoś udusić zapachem żywic i świecy możesz oczywiście polecić Shams Oud od Memo, nie nadaje się do noszenia ! Bolo

      Usuń
  4. świety post - może teraz coś takiego tylko dla kobiet? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanie !
    czym różni sie chanel allure edition blanche edt od edp?
    Będąc swego czasu w perfumerii na d. lub s.na moje uwagi odnośnie testera edt przy produkcie edp pani mi odpowiedziała , że to to samo...
    I jeszcze jedno , czy chanel allure homme po zmianie opakowania uległ reformulacji??
    Uważam , że chanel allure homme to bardzo dobry produkt na prezent !!! :)
    PS. z niecierpliwością czekam na artykuł ''prezenty dla kobiet "
    Pozdrawiam , Marek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z ogromną chęcią przygarnąłbym Bel Ami Vetiver, względnie TF Noir Extreme. Black Afgano oczywiście też, wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny artykuł! Sama kupuję bratu Dunhill Icon, natomiast ja zażyczyłam sobie Bentleya Absolute :)

    Avarati

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, czy będzie podobna lista "damska" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie. Postaram się w najbliższym czasie przygotować.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).