Gucci Guilty Absolute Pour Homme | perfumy i opinie
  • Gucci Guilty Absolute Pour Homme

Gucci Guilty Absolute znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Gucci Guilty Absolute Pour Homme

Czas na najbardziej wyróżniają się męską premierę tego roku (wśród perfum mainstreamowych). To Gucci Guilty Absolute Pour Homme


Zapach ten już do końca życia będzie mi się kojarzył z zaśnieżoną Etną i słoneczną Katanią, ponieważ właśnie tam powąchałem go po raz pierwszy. Podczas swojego kilkudniowego pobytu na Sycylii niemal codziennie wchodziłem do perfumerii Sephora przy Via Etnea, żeby zaaplikować sobie ten zapach na nadgarstek. Tak bardzo był frapujący...

Reklama perfum Gucci Guilty Pour Homme Absolute

Zawsze podczas wizyt na lotniskach, w dużych perfumeriach, na wyjazdach itd., kiedy nie mam dostępu do internetu, robię mnóstwo notatek. Paradoksalnie, choć Gucci Guilty Absolute Pour Homme testowałem wtedy bardzo dokładnie - spędziłem w nich trzy lub cztery dni - to notatki wcale specjalnie bogate nie były. Mimo tego zapach zasługuje na miano najważniejszej męskiej premiery tego roku (oczywiście licząc tylko te dwa miesiące).

Gucci Guilty Absolute Pour Homme - opakowanie zewnętrzne

Na pewno można powiedzieć, że Gucci Guilty Absolute Pour Homme to nowe wcielenie Azzaro Visit. W obu można przecież wyczuć wyraźną nutę lakierowanego drewna - genialną nutę męskiej perfumerii, która idealnie balansuje aromat naturalnych składników (żywice, olejki drzewne) z syntetykami niosącymi wrażenie metaliczności i świeżości (być może to aldehydy). Również słuszne wydają się porównania z Gucci Pour Homme, choć akurat między nimi nie ma aż takiego podobieństwa jak między Bentley Absolute a dawnym "Gustawem".

W moich notatkach postawiłem wykrzyknik przy sformułowaniu: "idealne połączenie składników syntetycznych i naturalnych" a poniżej "czuć zimny powiew z katakumb pod posadzką", co miało nawiązywać do kościelnych i paczulowych wątków Guilty Absolute Poue Homme.

Bardzo ważny wydaje się też akord cyprysowy, który sam w sobie kreuje wrażenie kadzidła, a jednocześnie zimnej "choinkowości". Nie zgadzam się natomiast z opiniami, które mówią, że Gucci Guilty Absolute jest wonią przede wszystkim wetiwerową. Dla mnie nie jest i porównania do Lalique Encre Noire są według mnie bardzo dużym nadużyciem, ponieważ wetiwer nie wchodzi tutaj na pierwszy plan.

Z kwestii technicznych warto wspomnieć, że koncern Gucci zapłacił za wyłączność i patenty na używanie dwóch składników: Goldenwood i Woodleather. Są to prawdopodobnie gotowe mieszaniny składników poddane modyfikacjom biotechnologicznym - coś jak Akigalwood u Miu Miu.

Gucci Guilty Absolute Pour Homme

Przy okazji tej recenzji muszę napisać o smutnej sprawie, ponieważ we wczorajszym dniu spotkała mnie sytuacja, która absolutnie miejsca mieć nie powinna. Wieczorem, w pewnej perfumerii byłem świadkiem, jak konsultantka podeszła do mężczyzn, którzy akurat chcieli przetestować te perfumy i użyła określenia - tutaj dosłowny cytat: "pachną jak odchody". W męskiej perfumerii jest tak mało ambitnych premier, które zasługują na miano dzieł sztuki perfumeryjnej, że z całych sił będę wspierał sukces Gucci Guilty Absolute. A zachowania jak powyższe należy po prostu tępić, ponieważ owszem, czasami jakieś perfumy mogą pachnieć jak odchody, ale Gucci Guilty Absolute na pewno do nich nie należą. Zazwyczaj tego typu efekty obserwujemy w kompozycjach z duża ilością jaśminu lub kwiatu pomarańczy - najnowsze perfumy Gucci takie nie są.

Opinia końcowa o Gucci Guilty Absolute Pour Homme


Totalne zjawisko i zapach, który warto poznać. Najlepsza premiera marki od wielu, wielu lat (nie liczę tutaj edycji niszowych jak Museo i Czarna Flora), która jest nawiązaniem do najlepszego okresu Gucci, kiedy rządził tam Tom Ford


Nuty: cyprys, skóra, paczula, wetiwer
Rok premiery: 2017
Twórca: Alberto Morillas
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50, 90 i 150 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Reklama perfum Gucci Guilty Absolute Pour Homme


19 komentarzy:

  1. Wczoraj miałam okazję przetestować. Pierwsze wrażenie - zapach skórzanej tapicerki w luksusowym samochodzie, ale już nie nowym, ale takim, gdzie zapachy skór zmieszały się z benzyną, trochę tytoniem... Dzisiaj poczułam dodatkowo aromaty wędzonej śliwki. Zapach ma w sobie coś bardzo intymnego. Ma się wrażenie, że już zmieszał się z jakimś męskim PH. Mam nadzieję, że się za bardzo nie przyjmie :), bo szkoda żeby spowszedniał. Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam nadzieję że się przyjmie bo to by oznaczało że ludzie mają dość premier nastawionych tylko na sprzedaż i mało oryginalnych. Następca Gucci Pour home?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie miał takie miano, ale obawiam się, że prędko zostania wycofany

      Usuń
  3. W związku z tym, że pod postem o porady nowe komentarze nie są dozwolone, zapytam tutaj o perfumy wiosenno-letnie (lekkie ale z ogonem, nieoklepane, nie cytrusowe) i różane (w najpiękniejszych odsłonach róży, jednocześnie eleganckie).
    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o lekkie z ogonem, ale bez cytrusów to może Carven L'Eau de Toilette, Balmain Eau d'Ivoire, Narciso for Her L'Eau

      Jeśli chodzi o różę to polecam klasyczne Chloe i wariacje, Coach The Fragrance, Bvlgari Rose Goldea.

      A gdyby szukać zapachy, który spełni jednocześnie dwa Twoje kryteria to polecam Givenchy Jardin Precieux

      Usuń
    2. Quelques de amour od Yves Rocher - na prawdę pięknie i długo pachną. Róża jest w nich wyjątkowa, szlachetna. Dobry, trwały zapach, za który nie trzeba przepłacać

      Usuń
  4. Czuję, że te byłyby dla mnie za mocne, kolor mi już wiele mówi, zwykle ta barwa mi się nie podoba, choć to może przypadek, w kilku moich perfumach nie widać tak dobrze koloru. Nie mniej szkoda, że nie ma tu odniesienia do podstawowego Guilty, bo ten akurat kiedyś kupiłem zanim jeszcze poznałem tę stronę :). Jestem ciekaw opinii. Pozdrawiam. Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor cieczy i flakonu , a także jego kształt mają własnie za zadanie sugerować z jakim zapachem mamy do czynienia ,zatem komentarz odnośnie nie sugerowania się kolorem uważam za błędny.

      Usuń
  5. Nigdy nie sugeruj się kolorem. Niemal każda woda toaletowa zawiera barwniki w celu uzyskania dowolnie wybranego koloru. Wracając do omawianego zapachu - oceniam na 2/10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kolor często przemyca ideę samego zapachy - właśnie za pomocą barwinków jest to "regulowane". Chociaż to temat na oddzielną opowieść

      Usuń
  6. Drogi Marcinie,
    mam pytanie. wczoraj moj chlopak, w rozochoceniu imprezowym zaczal tlumaczyc wszystkim na przyjeciu, ze on to by chcial perfumy, ktore pachna jak niedzwiedz. Nie tam zadne morskie, swieze, skorzane czy pizmo; ma byc grizzly i mech. Ze jak ktos go powacha (chyba chodzilo glownie o mnie), to ma robic takie mhwrhwhrwhrhwhw jak niedzwiedz (zademonstrowal ten odglos takze nieznanym gosciom, pare razy, zeby na pewno do wszystkich dotarlo, jak bedzie pachnial, jak juz w koncu znajdzie ten zapach :), ze to taki las, mech, i grizzly (ten grizzly sie czesto przewijal, wiec chodzi tu o jakis mocniejszy zaczep).
    I chcialam wlasnie podpytac, bo moze i troche jestem w stanie sobie wyobrazic o co mu chodzi, ale co bys polecil przetestowac? (Dostalismy jeszcze tlumaczenie, ze to nie bedzie polarny, ani baribal, tlyko koniecznie ten grizzly). Mi na mysl przychodzily tylko zapachy "koscielne" i kadzidlane, na co on oburzony spytal, czy ja wiem co taki grizzly by zrobil w kosciele, i ze mam sie wypchac z takimi pomyslami i zajac sie swoim sloniem, bo slon pachnie jak dziewczyna.
    pozdrawiam serdecznie i wyczekuje nowych postow,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powyższy Gucci Pour Homme Absolute?

      To taki grizzly, który w nocy wszedł do tartaku, gdzieś w dziczy Gór Skalistych i łapą przewrócił impregnat do drewna :PPPP

      Jeśli masz blisko perfumerie sieciowe to polecam też testy następujących zapachów:
      - Lalique L'Insoumis
      - Hermes Bel Ami Vetiver (tutaj ten grizzly powinien być wyczuwalny bardzo mocno)
      - Aramis for Men (mnie przypomina zmrożonego mamuta, ale może być i grizzly) - zapach dostępny jednak do przetestowania wyłącznie w salonach Estee Lauder (Katowice, Kraków, Warszawa)
      - Yves Saint Laurent Kouros
      - Tom Ford Noir

      To moje typy. Daj koniecznie znać, czy któryś z nich spełnił oczekiwania, bo bardzo mnie ten temat ciekawi :) :)

      Usuń
    2. hahahahah :) ... na początku spraw mu kosmetyki z linii natura siberica...pachna samczo :P ..i chyba grizli też tam był ...czy robią perfumy ? - nie wiem .

      Usuń
    3. :) dajcie spokoj, on jeszcze to demonstrowal jedzac kacze udko rekami i demonstrujac zeby ("KREW MA BYC, ROZUMIECIE, KREW!"), no i te wrrrwhwhwhwhwh, i mech i mieso.
      masakra.
      dziekuje za sugestie, bede sprawdzac na tym aspirujacym grizzly. najsmieszniejesze, ze dzisiaj rano wstal, napil sie wody i wypryskal sie (moja) meska lolita lempicka. taki ten misiu twardy.
      dziekuje,
      m.

      Usuń
    4. Marcinie bez problemu, bede wachac wszystko zamawiam z zagranicy, zawsze probki do domu, bo nie umiem tak "u obcych" wachac :)

      Usuń
    5. john varvatos vintage pachnie jak niedźwiedź :-) i armani cuir amethyste z mchem

      Usuń
  7. Zapach jest wyjątkowy i w mojej opinii nie można go przyrównać do żadnego innego. Wyczuwam w nim wytrawną ale otulającą gorycz. Przypomina mi dosłownie dziecięce czasy i zapach starego portfela mojego taty, wykonanego ze skóry pytona, przesiąknietego na wylot wonią papierkowych pieniędzy (a przed denominacją tych papierów w każdym portfelu było sporo ojjjjj sporo :)). Bezsprzecznie to propozycja dla mężczyzn z charakterem, indywidualistów, lubiących wyszukane, nietuzinkowe i niekonwencjonalne zapachy. Ja przepadłem bez reszty... Mój must have!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wreszcie ktoś docenił benzynę, smar silnikowy (stary), gumę (marki Dunlop), trociny dębowe i bejcowane drewno! Innymi słowy; pachnie jak antagonista "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną"... oczywiście po pobieżnym prysznicu ;). Bardziej poważnie - zapach niezwykle intrygujący!

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).