Dior Les Amphores (od 1947 do dziś) | perfumy i opinie
  • Dior Les Amphores (od 1947 do dziś)

Perfumy marki Dior znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Współczesna amfora Dior

Pamiętacie pierwsze perfumy Christiana Diora? To oczywiście Miss Dior z 1947 roku. Dzisiaj jednak nie o jej szyprowym aromacie, lecz o flakonie, który był (i jest) jednym z najważniejszych dzieł sztuki perfumeryjnego wzornictwa...


Czym jest amfora?


Amfora w oryginalnym znaczeniu to naczynie o wyraźnie wydłużonym brzuścu (czyli części, która odpowiada za objętość) z dwoma uchwytami po bokach. Szczególnie popularna była w starożytności, kiedy służyła do przechowywania wina, oliwy lub wonności. W tym miejscu polecam mój bardzo dawny artykuł "Sztuka prostytucji a sztuka perfum", w którym fotografia amfory również się znalazła, a oprócz tego wiele ciekawych informacji. Pierwotnie naczynia te wykonywano z gliny, ale w czasach bardziej współczesnych upowszechniły się również amfory szklane i metalowe.

Amfora rzymska

Dior Miss Dior i New Look


12 lutego 1947 roku w siedzibie firmy przy Avenue Montaigne, idealnie o 10:30, odbył się pierwszy pokaz mody Christiana Diora. Był rewolucją i zerwaniem z powojennym ascetyzmem. Carmel Snow - legendarna redaktor naczelna Harper's Bazaar - była pod jego tak wielkim wrażenie, że miała wykrzyknąć słowa "New Look", jako podsumowanie wszystkich dziewięćdziesięciu strojów. Hasło to stało się tak znane, że do dziś jest wizytówką Domu Dior.

Zdjęcie z pokazu mody New Look Christiana Diora (12 lutego 1947)

Aby w pełni podkreślić debiut w świecie mody Dior zdecydował się wylansować pierwszy zapach - Miss Dior. I choć pierwotna wersja wciąż nie doczekała się recenzji na Nez de Luxe, to polecam lekturę mojego artykułu dla Harper's Bazaar o historii trendów w sztuce perfumeryjnej, gdzie miejsce dla tej kompozycji już się znalazło. W tym miejscu nie będę wchodził w szczegóły, ale warto wiedzieć, że formuła Miss Dior była gotowa już w roku 1946, a zapach został użyty po perfumowania ubrań podczas wspomnianego pokazu 12 lutego. Wówczas jeszcze nie miał on formy perfum we flakonie, ponieważ projekt butelki dopiero dorastał w głowie mistrza. Czasu (jak na tamten okres) było sporo - premiera sklepowa Miss Dior odbyła się dopiero po 9 miesiącach - 1 grudnia 1947 roku.

Pierwotny projekt L'Amphore z 1947 (reklama z 1948 roku)

Dziś mało kto wie, jak w ogóle powstała idea nazwy. Pewnego dnia, kiedy do salonu przy Avenue Montaigne weszła siostra artysty - Catherine Dior - była tam również przyjaciółka Christiana - Mitzah Bricard. Wówczas w jego obecności miała powiedzieć:"Oto Miss Dior". I wtedy w głowie projektanta narodziła się nazwa perfum - Miss Dior.

Od New Look do L'Amphore

Nie mniejszą uwagę od kompozycji zapachowej i nazwy przykuł sam flakon. Dior, który jako pierwszy oparł krawiectwo na figurze klepsydry, zdecydował się przenieść ten motyw do perfum. Tak powstała pierwsza amfora dla Miss Dior, którą widzimy powyżej. Miała ucieleśniać figurę idealnej
i eleganckiej kobiety. Co ciekawe nawiązywała ona nie tylko do klepsydry, ale również do kwiatu. Dior chciał też, żeby kojarzyła się z pięknem i młodością.

Współczesna amfora Dior

Amfora Dior z 1949 roku i dalsze dzieje


Dwa lata później - 1949 roku - Christian Dior zdecydował się zmodyfikować nieco ten pomysł i we współpracy z rzemieślnikami Baccarat opracował drugą, limitowaną i ultraekskluzywną amforę. Tym razem już bez charakterystycznych uch, ale za to w trzech wersjach kolorystycznych nawiązujących do barw Francji: czerwonej, niebieskiej i białej. "Stworzyłem perfumy, żeby każda dama mogła być skąpana w tej wspaniałej kobiecości" - stwierdził wówczas projektant. Co ciekawe, amfora z 1949 roku była napełniana już nie tylko Miss Dior, ale również ówczesną nowością, którą była Diorama. Każdy z tych flakonów powstawał w hucie szkła w Lorraine (należącej do Baccarata) i dzisiaj należy do najbardziej poszukiwanych przez kolekcjonerów.

Trójkolorowe amfory z 1949 roku (Miss Dior i Diorama)

Flakon ten, choć niepraktyczny, przetrwał w ofercie marki Dior będąc opakowaniem dla Diorissimo 
i Diorling. Nie udało mi się niestety dotrzeć do informacji, co działo się z amforami od lat 70. po rok 2015. Prawdopodobnie wypadły z użycia i przez niemal 50 lat nie pojawiły się w standardowej ofercie marki.

Trzeba jednak pamiętać, że pojawiały się jako flakony dla edycji limitowanych, a i sama klasyczna butelka J'adore jest inspirowana właśnie kształtem amfory.

Limitowana amfora J'adore

Powrót do korzeni i najbardziej luksusowy produkt marki Dior


We współpracy z Baccaratem Dior powrócił do idei "Les Amphores" w 2015 roku. Dzisiaj amfory można dostać zaledwie w kilku butikach na świecie, ponieważ stanowią one swoistą wizytówkę marki - najbardziej luksusowy i niedostępny produkt wykonywany zresztą przy kliencie (specjalnie wyszkolony personal marki napełnia i pieczętuje flakon dopiero przed samym zakupem).

Dior udostępnia również usługę personalizacji - każdy flakon może mieć wygrawerowane inicjały. Koszt takiej usługi to 100 EUR.

Nie jest jednak tak, że każdy zapach z portfolio Dior należy do serii Les Amphores. Na dzień dzisiejszy w jej skład wchodzi dziewięć kompozycji:
- J'adore L'or;
- Diorissimo EdT;
- Miss Dior EdT Originale;
- Miss Dior Blooming Bouquet;
- Dior Addict EdT;
- J'adore EdP;
- Hypnotic Poison EdT;
- Miss Dior EdP;
- Miss Dior Le Parfum.

Każda amfora dostępna jest tylko w jednej pojemności - 150 mL - i cenie 410 EUR (plus ew. koszt personalizacji - 100 EUR).

Współczesna amfora Dior

Krótki klip reklamowy Dior Les Amphores



8 komentarzy:

  1. wiem że to moze troche pedalskie ale chciałbym żeby którykolwiek z męskich zapachów był sprzedawany w tej formie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bym z przyjemnością widział męskie zapachy w tej formie.

      Ps. Na przyszłość prosiłbym o używanie bardziej neutralnych słów

      Usuń
  2. Panie Marcinie. Artykuł jest po prostu świetny, proszę o więcej takich tekstów, bo pewnie nie tylko ja jestem nimi zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcinie twój blog jest doskonały, czytam pasjami a opisy zapachów szczególnie mnie interesują bo sama z ledwością odróżniam z trzy nuty... Od zawsze używam champs elysees guerlaina (edt). Trochę pod wpływem tego bloga pomyślałam że coś zmienię. Problem w tym ze wszystko inne mi się zwyczajnie nie podoba. Czy mógłbyś mi polecić zapach raczej ze swiezakow ale nie wytrawny, z nutą owoców? Jak mówię ze szukam czegoś takiego w sephorze to panie sugerują escade. Ja chciałabym czegoś trochę bardziej wyrafinowanego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku poleciłbym choćby ostatnią nowość Lalique - Reve d'Infini, Hugo Boss Deep Red czy przepięknie jagodowy Lalique Amethyst.

      A jeśli mogę polecić coś z mojego Impressium, to Nicolai Rose Pivoine (róża z maliną i porzeczką, bardzo naturalny, świeży zapach) czy Phaedon Antigua (nieco większa moc z nutą słodkiej guawy i figi na drzewnym tle). Lub po prostu wybrać perfumy strikte figowe jak Parfumerie Generale Jardins de Kerylos czy Rouge Bunny Rouge Lilt

      Usuń
  4. Szanowny Panie Marcinie, bardzo lubię czytać Pana artykuły, a Pana wytyczne dotyczące zapachów są dla mnie ważnym wyznacznikiem w moich perfumeryjnych poszukiwaniach, ale tym razem mam jedną ważną merytoryczną uwagę, jako archeolog i ceramolog. Otóż perfumy w starożytności nigdy nie były ani przechowywane, ani przewożone w amforach. Amfory były rodzajem pojemników do przewożenia płynów (oliwy, wina, miodu, garum czyli uwielbianego przez Rzymian sosu rybnego) i zboża ale były zazwyczaj sporych rozmiarów. Zapewne przewożono w nich specjalne tłuszcze - głównie najwyższej jakości oliwę, potrzebną do produkcji perfum (te bowiem jak wiemy powstawały na bazie tłuszczowej, bo nie znano jeszcze destylacji alkoholu) - ale już po ich uwonnieniu nie wlewano pachnidła do amfor, bo te nie nadawały się do trzymania tak drogocennej substancji. Dlaczego? Ponieważ wykonane były z gliny, która nawet bardzo dobrej jakości i doskonale wypalona wchłaniała płyny (i wonie), które się w niej znalazły (szkliwienie to późny wynalazek). Starożytni (również Egipcjanie) trzymali pachnidła w naczynkach wykonanych z kamienia, najlepiej alabastru stąd ich nazwa alabastrony, albo w smukłych flakonikach ze szkła. Nawet jeśłi wyglądem troche przypominaja amfory, żaden starożytny tak by ich nie nazwał. A zatem przemysł perfumeryjny posługując się określeniem amfory popełnia błąd, ale rozumiem, że robi to, bo dziś jest ona prostu bardziej rozpoznawalna niż inne rodzaje antycznych naczyń. Pozdrawiam serdecznie stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak merytoryczny komentarz. Pozwolę sobie jutro zalinkować go na FB, bo warto, żeby jak najwięcej osób go przeczytało

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).