Elizabeth Arden White Tea | perfumy i opinie
  • Elizabeth Arden White Tea

Perfumy Elizabeth Arden znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Elizabeth Arden White Tea

Wiele zapachów Elizabeth Arden uważam za autentyczne arcydzieła sztuki perfumeryjnej, które warte są kilkukrotnie więcej niż realnie kosztują. Z tego też powodu nie mogłem doczekać się testów najnowszych White Tea


I przyznam, że zapach wzbudził we mnie bardzo ambiwalentne odczucia. Motyw bieli zrealizowano w nim przez dodanie mleczno-zielonych akcentów, które pachną dziwnie. Oryginalnie, lecz dziwnie.

Odbiór tych perfum bardzo zmienia się pod wpływem pogody czy nawet bez konkretnego powodu. Raz wzbudziły we mnie skojarzenia z wymiocinami niemowlaka, który najadł się za dużo jakiejś zieleniny, ale innym razem akord ten zyskał po prostu lekko kwaskową, mleczno-słoną manierę, którą można oceniać jak najbardziej pozytywnie.

Reklama perfum Elizabeth Arden White Tea

Klasycznej nuty herbacianej, znanej choćby z Green Tea, tutaj nie odnajdziemy. Herbata White Tea jest zdecydowanie mniej dosłowna i stanowi tylko niuans w biało-zielonym akordzie.

Z kwestii technicznych warto powiedzieć, że początek jest standardowo roziskrzony cytrusami. Są one jednak blade, mało słodkie, mało kwaśne, troszkę wręcz pudrowe, a przez to mogą być odbierane nieco chemicznie. Doceniam jednak fakt, że są zrobione nietypowo.

W bazie zaś mamy klasyczne zakurzone drewienka, w których przemycono trochę soli, trochę kwasu, trochę czegoś jakby mącznego i czystego zarazem. Po raz kolejny w White Tea doświadczam akordu, który nie powala mnie na kolana, ale ma w sobie pewien pierwiastek ekstrawagancji i oryginalności. I tym się broni.

Oficjalne zdjęcie z kampanii perfum White Tea

Jestem zdania, że w przypadku White Tea dobrym drogowskazem będzie skojarzenie ich z innymi perfumami, w których odnalazłem cień ich klimatu. Będą to zatem: Robert Piguet Chai, Burberry The Beat, Sisley Eau d'Ikar, Original by Anja Rubik czy, przede wszystkim, Calvin Klein Reveal.

Opinia końcowa o Elizabeth Arden White Tea


Herbata w wydaniu innym i zaskakującym. Wykonanie ciekawe, ale trochę za bardzo chemiczny efekt. Testy polecam


Nuty: biała herbata, mech dębowy, ambrette, bób tonka, akord ambrowy, akord słony, yerbamate, akord drzewny
Rok premiery: 2017
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: niska, około 3-4 godzin

Reklama perfum Elizabeth Arden White Tea


9 komentarzy:

  1. Przetestuję na pewno, ale raczej nie przypadnie mi do gustu i utwierdza mnie w tym też twoja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  2. To skojarzenie z wymiocinami niemowlaka było bardzo sugestywne... ;)
    Ale na test się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Marcinie, ponieważ bardzo cenię sobie Pana opinię niezmiernie ciekawi mnie, czy zaznajomiony jest Pan z perfumami Garaaż "opary" panów Wieczorków? Ich nazwy brzmią pięknie, pytanie tylko co sądzić o zawartości :)
    Pozdrawiam i dziękuję za Pana recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze drobna errata do komentarza wyżej - dziękuję za Pana recenzje umieszczone na blogu, bo są one dla mnie niezmiennie źródłem doskonałej rozrywki i pewnej informacji. Nie chciałam, żeby to zabrzmiało jako "dziękuję z góry" za komentarz w sprawie garaażowych oparów, ten oczywiście jest dobrowolny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałem dawno temu jeden lub dwa zapachy tej marki, ale jakoś nie zapadały mi w pamięć. W sumie kiedyś muszę pójść i je przetestować dokładniej

      Usuń
  5. Marcinie czekam na recenzje nowości flowerbomb :)
    kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko powoli będzie się pojawiało na blogu :)

      Usuń
  6. Niestety nie poznałam jeszcze tego zapachu, ale oceniając nuty wydaje się ciekawy. Bardzo podoba mi się, że na blogu są recenzje zarówno drogich jak i tańszych perfum, ja również doceniam wiele zapachów E.Arden. Słoneczniki poznałam jeszcze w dzieciństwie i towarzyszą mi do dziś, Piąta aleja to według mnie wręcz klasyk, oprócz tego mam w swojej kolekcji Zieloną herbatę i Untold.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyciągnęła mnie nazwa, obok herbaty bardzo lubię "biel" w perfumach, ale nie mydlaną, raczej coś co otula i jednocześnie kręci w nosie, bez słodkich akcentów. Czy miał Pan okazję testować zapach Emporio Armani White Woman (lub red-white, edycja specjalna ale nuty te same co w White)? Tak, wiem że to staroć wycofany w 2009 roku, ale ciągle żyję nadzieją, że jeszcze znajdę coś równie pięknego (dla mnie zapach IDEAŁ ;) Przerobiłam mnóstwo świeżaków, które rokowały na następcę z większym lub mniejszym powodzeniem. Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie sugestie, a Elizabeth Arden White Tea na pewno wypróbuję!

    Pozdrawiam
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).