Hermes Eau des Merveilles Bleue | perfumy i opinie
  • Hermes Eau des Merveilles Bleue

Perfumy marki Hermes znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Hermes Eau des Merveilles Bleue

To teraz pora na Eau des Merveilles Bleue - trzecie perfumy, które dla marki Hermes wykonała Christine Nagel


Z kwestii teoretycznych nadmienię, że nowy zapach jest wariacją na temat akordów morskich i przybrzeżnych. Mamy tu doświadczać zarówno aromatu słonego morza (które jest przecież ważnym elementem klasycznych Eau des Merveilles), jak i piasku, kamieni, słońca... To temat bardzo trudny, ponieważ wymaga użycia mnóstwa składników pochodzenia syntetycznego, co wiąże się z ryzykiem kreacji niezbyt pożądanych niuansów kurzu czy zeschłego drewna. W ramach ciekawostki wspomnę też o tym, że Christine Nagel chciała tą kompozycją wrócić do czasów dzieciństwa i uchwycić aromat lizanych, a często i umieszczanych w buzi nadmorskich kamieni. W nurcie głównym perfumerii, czyli wśród perfum selektywnych nie jest to częsty motyw. U Hermes pojawił się zresztą już raz jako element niszowej linii Hermessence (Epicee Marine).

Reklama perfum Hermes Eau des Merveilles Bleue

Eau des Merveilles Bleue to kompromis, który w mojej opinii okazał się porażką. Początek z błyskami cytrusów, później migotliwa, choć chemiczna nuta soli na tle sterylnych nut drzewnych, które mogą co najwyżej przypominać drewniane łóżka w dawnych szpitalach, a mnie kojarzą się również z osadem kurzu w długo nieużywanej toalecie - kiedy wracamy do domu po urlopie to możemy takie zjawisko zaobserwować. W opcji bardziej higienicznej polecam po prostu zostawić w spokoju przez dwa tygodnie głęboki talerz z czystą wodą i później możemy doświadczyć aromatu, o którym piszę, i który odnalazłem w sercu Eau des Merveilles Bleue.

W bazie robi się znacznie mniej charakterystycznie - niemrawo, bez życia, bardzo delikatnie. Trudno nawet coś o tym fundamencie napisać, bo jest ulotny i trudny do uchwycenia.

Opinia końcowa o Hermes Eau des Merveilles Bleue


Zrobienie dobrych perfum morsko-przybrzeżnych wymaga większej iskry. Nowe perfumy Hermes wypadają znacznie słabiej od najbliższej niszowej konkurencji (choćby PG Limanakia) i nie nawiązują również poziomem do dobrych świeżaków mainstreamu, ani nawet do wielkich poprzedników z serii Merveilles...


Nuty: cytrusy, paczula, akord morski, akord piżmowy, akord drzewny, akord słony
Rok premiery: 2017
Twórca: Christine Nagel
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: przeciętna, około 5 godzin

15 komentarzy:

  1. Szkoda, czekałam na te perfumy bardzo. Mi rownież nie przypadły do gustu, dlatego zdecydowałam się zamówić jednak wersję pierwotną.
    Jestem bardzo ciekawa co Pan sądzi o klasycznych Eau de Merveilles. Nie znalazłam niestety ich recenzji na blogu.
    Ps. Czy tylko ja tak mam, że zawsze przed zakupem perfum biegnę na Nez de Luxe sprawdzić recenzję?
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Nawiązując do recenzji bardzo proszę o podpowiedź, jakie zapachy z akordami morsko-przybrzeznymi Pan Marcin poleca ;) bo jest mi ten typ woni bardzo bliski, jednak niezmiernie trudno jest cos wybrac i zakupic. pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród perfum selektywnych najlepszym wyborem będzie Kenzo Pour Homme. Szczerze polecam testy

      Usuń
  3. Hmm, ja osobiście nie lubuję się w tej kategorii produktu, ale wąchając te perfumy olśniło mnie, że pachną niemalże identycznie jak pewien produkt z serii Planet Spa z Avon-u.

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Marcinie, pozostając w kategorii zapachów morskich chciałam zapytać co sądzi Pan wodzie kolońskiej Jo Malone - Wood Sage&Sea Salt?

    Pozdrawiam, Justyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, tak! Koniecznie poproszę recenzję Hermes, Elixir des Merveilles EDP. Baaardzo jestem ciekawa, co ma Pan Panie Marcinie do powiedzenia na ich temat. Zapach mam, znam, uwielbiam, używam i zdania nie zmienię. Ale opinię Pana chętnie przeczytam. Z mojego doświadczenia wiem, że sporo osób nie lubi tego zapachu, lub ma z nim co najmniej problem. Dla mnie są osobistą aromaterapią - jakkikolwiek gorszy dzień - wystarczą dwa sztachnięcia tym zapachem i mam lepszy humor. Pomagają na chandrę. Naprawdę! :)

    Pozdrawiam, Paulina M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elixir i Eau są genialne. L'Ambre również :)

      Usuń
  6. a to ciekawe jak Facet jest wyznacznikiem perfum damskich żeby go jeszcze o rady prosić hmmm. Jak dla mnie niesprawiedliwa ocena. Monika

    OdpowiedzUsuń
  7. Konkurencyjne blogi bardzo chwalą ten zapach. Pan Marcin woli chwalić taką miernotę jak Good Girl Herrera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś dostaje za darmo flakony z danej marki, to musi chwalić takie perfumy.

      Ja jestem jedynym blogerem w Polsce, który zrezygnował z otrzymywania flakonów na rzecz pełnej niezależności

      Usuń
  8. Używałam, uwielbiałam Elixir i zawsze wyróżniał mnie ten zapach z tłumu. Sięgnęłam po wersje Bleu i nie zgadzam sie z Pana opisem. Dla mnie sa zachwycające. Czuć to morze, czuć sól, czuć przede wszystkim wiatr. Hermes jest dosc specyficzny, ale linia Merveilles cała jest trafiona. Bez wyjątków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawdopodobnie z powodu fascynacji wersjami poprzednimi tę również ocenia Pani wysoka. Tak działa ludzki węch.

      Ja lubię Eau, Elixir i L'Ambre, ale proszę mi wierzyć, że odsłona Bleau jest obiektywnie słabym zapachem na tle pozostałych.

      Najważniejsze jest jednak to, że sama Pani się czuła z perfumach dobrze i jeśli Bleue sprawia Pani radość, to nic nie powinno na to wpłynąć

      Usuń
  9. W kwestii zapachow morskich to co polecasz dla kobiet? :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).