Phaedon - nowa marka już na Piotrkowskiej | perfumy i opinie
  • Phaedon - nowa marka już na Piotrkowskiej

Wysoko skoncentrowane wody perfumowana Phaedon

Moi Drodzy,

z wielką radością donoszę, że w Impressium pojawiła się nowa, wyczekiwana marka niszowa - Phaedon Paris.


Na rynku obecna jest już dość długo, bo od 2011 roku, ale w swoim pachnącym portfolio ma zapachy, które można uznać za klasyki. Mowa tu oczywiście o wspomnianych na blogu Tabac Rouge, Sable Marocain czy Dzhari...

I choć Phaedon to firma francuska, korzystająca z osiągnięć sztuki perfumeryjnej tego kraju, to warto wiedzieć, że u jej źródeł stoi inspiracja starożytną Grecją - jej kulturą, nauką i sztuką, a sam Fedon (fr. Phaedon) był uczniem Sokratesa i znanym filozofem, którego historię opisałem dokładniej na stronie perfumerii. Dość powiedzieć, że trafił on do niewoli, później został odźwiernym w domu publicznym, aby w końcu trafić pod skrzydła swojego mentora i poświęcić się filozofii bez reszty...

Obecnie w asortymencie Phaedon znajdują się dwie główne linie perfum: wody toaletowe oraz wody perfumowane o wysokiej koncentracji. Oprócz nich występują trzy gamy produktów do wnętrze: świece, dyfuzory oraz perfumy do wnętrz - one również niebawem pojawią się w Łodzi.

W telegraficznym skrócie pozwolę sobie opisać wszystkie zapachy, jakie pojawiły się w ofercie Impressium:

Phaedon Antigua


Chyba pierwszy raz można użyć sformułowania "tropikalny szypr". O dziwo, Antigua nie pachnie ani infantylnie i koktajlowo, ani nie jest staroświecka i retro. Podejrzewam, że właśnie za to udane połączenie dwóch, pozornie niemożliwych do połączenia światów, stała się jednym z najbardziej znanych zapachów Phaedon. + za niesamowitą projekcję i trwałość.

Oficjalne fotografie: Antigua oraz Cendres de The

Phaedon Cendres de The


Najpierw dymny kardamon, później czarna, esencja herbaty z grudką kamfory i drzewna, nieco żywiczna baza. O dziwo, zapach nie jest ciężki czy bardzo "dziwny".

Phaedon Dzhari


Jeden z moich faworytów i jeden z trzech zapachów Phaedon, które miałem w formie własnego flakonu. Genialne daktyle - bardzo noszalne, zbierające mnóstwo pozytywnych opinii, a do tego zestawione z ciepłym, wibrującym akordem drzewnym. Co ciekawe, choć to woda toaletowa, to trwałość Dzhari jest lepsza niż większości wód perfumowanych.

Phaedon Oliban/Grisens oraz Dzhari

Phaedon Oliban


To zapach kadzidlany, ale mówiąc o nim trzeba też powiedzieć o ciekawym zabiegu, jaki zastosował Pierre Guillaume. Polegał on na tym, że jednocześnie wyekstrahował żywicę olibanum i płatki drewna cedrowego. Oba składniki w trakcie tego procesu podlegały wzajemnej reakcji i stąd Grisens nabrał nut niespotykanych w żadnych innych perfumach kadzidlanych.

Ps. Obecna wersja Oliban/Grisens różni się od pierwotnych Grisens nie tylko nazwą, ale również zapachem

Phaedon Pluie de Soleil


Koktajlowa, tropikalna, owocowa i landrynkowa wariacja na tematy, które znamy z limitowanych edycji Escada.  Zapach jest jednak konstrukcyjnie genialny, a dzięki użyciu naturalnych składników może naprawdę uwieść koneserów perfum niszowych.

Phaedon Pluie de Soleil oraz Rouge Avignon

Phaedon Rouge Avignon


To drugi z trzech zapachów Phaedon, które miałem w formie własnego flakonu. To mroczna, dymna trufla zanurzona w smugach kadzidła i płonącej róży. Odnajdziemy tu wątki znane z Black Orchid, Isparty, ale sam trzon jest w 100% wyjątkowy i dlatego Rouge Avignon to perła kolekcji Phaedon

Phaedon Sable Marocain (pełna recenzja na blogu)


Ziołowe, mroczne labdanum podane prosto z kotła czarownicy... Co dziwniejsze, perfumy są też "noszalne" i czuć w nich klasyczną, francuską sztukę perfumeryjną. To trzeci zapach Phaedon, który również zdobił moją kolekcję, i który jest absolutnie niesamowity.

Phaedon Sable Marocain oraz Sable&Soleil

Phaedon Sable&Soleil


Teoretycznie uniseks, ale według mnie nieco skierowany w stronę kobiet. Kwiatowy, słony, morski, kokosowy. Bardzo udana wariacja na tematy słonecznych kwiatów, bryzy i piasku na plaży...

Phaedon Tabac Rouge


Chyba najbardziej znana i ceniona przez odbiorców kompozycja marki Phaedon. Tabac Rouge to słodki, miodowy tytoń, który można porównać do Tobacco Vanille Toma Forda. Podstawową różnicą jest większa ilość przypraw i nut drzewnych oraz miodu. Na mojej skórze wypada też nieznacznie trwalej od konkurenta.

Phaedon Tabac Rouge

Dlaczego w Impressum nie ma Eau Simple de Concombre, Patchouli Indonesien i Pure Azure? 


W mojej opinii nie są tak ciekawe i dobre jak inne, omówione powyżej kompozycje, a na Piotrkowskiej chcę gromadzić perły światowej sztuki perfumeryjnej...

Wody toaletowe Phaedon

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam Tabac Rouge. Zapach niespodzianka, bo zupełnie nie spodziewałam się takiego finału tej znajomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najbardziej znany zapach Phaedon, ale słusznie, bo to dobre pachnidło

      Usuń
  2. Panie Marcinie a ja mam problem z Nicolai ponieważ zamówiłam próbkę Cuir Cuba Incense i bardzo, bardzo mi się spodobał - czy będzie wielkim błedem jeśli kobieta będzie ich używała? lub ew może Pan polecić inne podobne perfumy
    Serdeczeności, stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z praktyki wiem, że Cuir Cuba Intense jest częściej wybierane przez kobiety :)

      Usuń
  3. Gratuluję! Marokański piasek jest "moim" zapachem i mam nadzieję, że zostanie ze mną już na zawsze. Doskonała marka. Pozdrawiam, Oszka.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).