Eutopie No. 8 | perfumy i opinie
  • Eutopie No. 8

Eutopie No. 8

Dawno już nie pisałem recenzji perfum z Impressium, więc czas nadrobić zaległości i zaprezentować Eutopie No. 8


Zapach należy do trylogii poświęconej paryskim parkom i ogrodom. W tym akurat wypadku jest to wyprawa do Parku Monceau. Pozwolę sobie przybliżyć jego historię cytatem ze strony perfumerii:

"W perfumach Eutopie No. 8 udajemy się do zabytkowego i tajemniczego Parku Monceau, który został utworzony w 1769 roku na polecenie samego Ludwika Filipa Józefa Burbona-Orleańskiego, kuzyna ówczesnego króla Francji. Ogród został zaprojektowany w stylu angielskim i był prywatną własnością fundatora. To zmieniło się w 1793 roku, kiedy Ludwik Filip został ścięty na gilotynie, a park stał się dobrem wspólnym. To wówczas wzbogacono go o rozarium i charakterystyczną rotundę.
Niemal sto lat później Park Monceau zainspirował Claude Moneta do kreacji dwóch dzieł, które są potwierdzeniem talentu i iskry tego wielkiego impresjonisty. Dzisiaj możemy je podziwiać w nowojorskim The Metropolitan Museum of Art."


Park Monceau w Paryżu

W skrócie można powiedzieć, że to perfumy zielone i kadzidlane jednocześnie. Cechą szczególną na pewno jest to, że na pierwszy plan wyciągnięto galbanum - żywicę będącą zazwyczaj w cieniu swoich bezpośrednich konkurentów: labdanum i olibanum. Ten zabieg sprawił, że Eutopie No. 8 wyraźnie przechyla się w stronę zieleni znanej poniekąd z Chanel No. 19 czy Balmain Ivoire.

Paradoksem jest fakt, że galbanum w kompozycji nie trwa wiecznie i jego najbardziej wyczuwalne kuranty zobaczymy zwłaszcza w pierwszych dwóch godzinach. Później rozpoczyna się część wyraźnie inna.

Początek jest jednak iskrzący, trochę ziemisty, nasycony słodyczą ziół, która może kojarzyć się z cukrem rozpuszczonym w absyncie. Eutopie No. 8 jest jednak rześkie za sprawą mięty i subtelnie wplecionych cytrusów. Do tego dochodzi wątek wilgotnych roślin rosnących w luźnej, ciemnej ziemi. Efekt naprawdę frapujący, więc wymagał na pewno wiele pracy.

Park Monceau w dziełach Claude Moneta

Frakcja druga tych perfum jest odmienna, o czym już pisałem. Kompozycja traci większość ze swojej zieleni, a nabiera żywicznej, cichej, acz trwałej maniery. Galbanum schodzi z podium i jest zastępowane przede wszystkim przez mastyks - kolejną żywicę znaną też pod nazwą Łez Chios. Z zapachów nieco bardziej popularnych z tą nutą można wymienić Annick Goutal Encens Flamboyant czy Tom Ford Vert des Bois. To właśnie ten składnik generuje wrażenie dymnej cielesności, ale jednocześnie cień kadzidła frankońskiego zapewnia świetlistą lekkość, która sprawia, że perfumy nawet w bazie nie mogą być odbierane jako ciężkie i kolosalne.

Oficjalne zdjęcie trylogii Eutopie poświęconej paryskim parkom i ogrodom

Konstrukcja tych perfum sprawia, że jest to najmisterniej złożona kompozycja z całego dorobku Eutopie (może jeszcze No. 3 jest na równi). Zresztą nawet wśród innych perfum również trudno byłoby znaleźć ich odpowiednik. Jeśli ktoś lubi kadzidło i zieleń galbanum, to może właśnie tutaj odnaleźć swojego Graala.

Nuty: galbanum, mastyks, kadzidło frankońskie (olibanum), mięta, neroli, cytryna, bergamotka, drewno cedrowe, ambra, piżmo
Twórca: Thomas Fontaine
Rok premiery: w Polsce 2017
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL
Trwałość: średnia, około 5 godzin

Trylogia Eutopie w Impressium

2 komentarze:

  1. Dzien dobry!

    Mam pyatnie!
    Wacham sie pomiedzy zakupem Eutopie 7, 8, a Nicolai Pivoine. Chanel 19 znam i dobrze sie czuje w tym zapachu. Jedank ostatnimi czasy zaczelam doceniac lzejsze kompozycje, gdy niektore zapachy zaczely wywolywac u mnie mdlosci i silne bole glowy, np One Milion wersja dla mezczyzn, albo pewne kadzidlane zapachy. Szukam czegos lzejszego, rzeskiego, radosnego, ale jednoczesnie trwalego. Ktory z wymienionych zapachow polecilby mi Pan, ewentualnie cos innego?

    Pozdrawiam,

    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Pani Mario,

      w Pani wypadku Eutopie No. 8 bym odrzucił, ponieważ w tej kompozycji jest coś niepokojącego, nostalgicznego. Trudno zatem nazwać ten zapach radosnym. Na takiej samej zasadzie, jak Dziewiętnastki nie można chyba tak nazwać.

      Rose Pivoine i Eutopie 7 bardziej pasują do Pani opisu. Nicolai jest jednak bardziej elegancka i ma w sobie wyniosły pierwiastek, a Eutopie 7 ma wyraźniejszą nutę owocową, która sprawia, że są i lekkie i rześkie, i radosne.

      Gdybym sam mógł coś polecić, to na pewno Phaedon Antigua - zjawiskowy owocowy szypr. Zabójczo trwały, niebanalny (guawa to rzadkość w perfumerii), a jednocześnie niepozbawiony szyku za sprawą bardzo ciekawego akordu drzewnego, który można wyczuć nie tylko w bazie, ale też w sercu i głowie.

      Zatem ja bym postawił albo na Eutopie 7, albo Phaedon Antigua.

      Pozdrawiam serdecznie,

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).