Kolekcja perfum i książek Krzysztofa | perfumy i opinie
  • Kolekcja perfum i książek Krzysztofa

Perfumy z kolekcji Krzysztofa

Tym razem mam przyjemność przedstawić na blogu kolekcję złożoną z dwóch części: flakonowej i książkowej 


Obie partie robię wielkie, pozytywne wrażenie. Kolekcja zapachów nasycona jest wielkimi i świetnymi męskimi klasykami z Guerlain Habit Rouge czy Dior Eau Sauvage Parfum na czele. Znalazło się miejsce dla Bel Ami Vetiver i Givenchy Gentlemen Only...

Sam widzę tu wiele z moich ulubionych męskich kompozycji




13 komentarzy:

  1. Wiem, że się nie znam na perfumach, ale ostatnio popsikałem się Guerlain Habit Rouge w sklepie bezcłowym na lotnisku (bo chyba trudno nabyć je w zwykłej stacjonarnej drogerii/perfumerii) i o mało nie zemdlałem z powodu zapachu. Niestety, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Aż mnie wykrzywiło z obrzydzenia. Czytałem chyba tutaj recenzję tych perfum i opisane były jako cudowne, a okazały się wielkim (dla mnie) rozczarowaniem. Jaką opinię mają inni czytelnicy? Tomasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sie psikales wiecej niz 3 razy. Takich perfum uzywa sie z umiarem, max 2 psiki i wtedy pachna swietnie

      Usuń
    2. Myślę, że w przypadku Habit Rouge faktycznie kluczowa jest ilość perfum nakładana na ciało. Trzeba również pamiętać o tym, że ta kompozycja wąchana bezpośrednio z nadgarstka może być zbyt agresywna. W celu "oswojenia" tego zapachu poleciłbym jedną aplikację na kark lub szyję i obserwację tego, jak będzie się zachowywał w ciągu dnia. Wówczas myślę, że Guerlain może bardzo pozytywnie zaskoczyć...

      Zupełnie inną kwestią jest to, że we Francji HB uchodzi dzisiaj za męską i seksowną, czego niestety nie można powiedzieć o Polsce. Być może wynika to z faktu, że po prostu jest mało znana i u nas w kraju klientom nie dano możliwości zaznajomienia się z klasykami - to akurat dotyczy nie tylko Habit Rouge, ale też Chanel No.5, No.19, Arpege czy Shalimar.

      Usuń
  2. Witam! Panie Marcinie mam pytanko wacham się nad zakupem Givenchy Gentlemen Only Casual, Givenchy Gentlemen Only, czy zwykłe Givenchy Gentlemen. Które bym Pan polecił.? Z góry dziękuję 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato polecam wersję Gentlemen Only - świeżo, elegancko, męsko i bez nudy

      Usuń
  3. Panie Krzysztofie jak Pan ocenia perfumy givenchy Gentlemen Only i chyba widzę na zdjęciu Casual? Przymierzam się do kupna no ale waham się. 😉 mam givenchy Gentlemen Only intense to jest świetna, trwała a nie wiem jak jest z tymi co wymieniłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Kordianie,
      Ja jestem zdecydowanie wierny zapachom klasycznym, nie zdemenciałym, ale wywodzącym się z czasów prawdziwego perfumiarstwa. Pochylając się nad całą sagą zapachów Givenchy Gentleman, trzeba przyznać,że żaden ze współczesnych flankierów nie dorówna swojemu pierworodnemu. To tak szalenie klasyczna i przejmująco brzmiąca nuta, że całe szczęście, że Givenchy wciąż utrzymuje ją na rynku. Gentleman Only w pierwotnej wersji jest również zapachem ponadczasowym i zmieniającym wymiar w zależności od okoliczności. Mnie kojarzy się nierozerwalnie z Prowansją i polami lawendy, które odwiedziałem, mając zapach na sobie. Co więcej, pomimo małej odczuwalności "od siebie" zapach zostawia ogon i często można usłyszeć miłe opinie od ludzi. Casual Chic jest jedyną udaną wersją, powiedzmy "sezonową". Jest mocno przyprawowa, z rzeczywiście wyczuwalną nutą imbiru.I wbrew powszechnemu trendowi,, ma całkiem niezłą trwałość, choć jak dla mnie zdecydowanie gorszą niż ponad 40-letni oryginał. Dobry wybór na lato, krótkie spodnie i lnianą koszulę, zarówno w wersji prawdziwie sportowo eleganckiej, jak i bardziej plażowej. Proponuję wszystkich wypróbować na sobie, nie ma problemu z dostępnością zapachów w sieciach.
      Krzysztof

      Usuń
  4. A co Pan sądzi o givenchy Gentlemen Casual?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobre zapachy

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy komentarz dot. "smrodu" Habit Rouge przyniósł mi refleksję, że oprócz "subiektywności odbioru" perfumy należy też oceniać w kategorii pewnego wyrobienia. Trochę przez analogię z winem. Wielbicieli sangrii nie zachwyci nawet najzacniejszy merlot. Docenienie wytrwności trunku przychodzi po wielku degustacjach. I nawet najlepsze wino zdobywa ocenę "kwasior". Absolutnie nie jest moim celem trollowanie Anomimowego. Ja też miałem taki etap, że gdy w perfumerii kupowałem Egoista Platinum, zastanawiałem się, kto kupuje tego śmierdziela Egoiste. Po co Dior mający w portfolio Homme produkuje Eau Sauvage, która "wali starym dziadem" itp. itd. Chęć poznania jednak czegoś innego w moim przypadku zwyciężyła i wyjscie poza strefę komfortu okazało się początkiem fajnej olfaktorycznej przygody. Tu musze też podziękować Marcinowi, którego blog był dla mnie odkryciem i inspiracją do poszukiwań. A odnośnie samego Habit Rouge - do niego po prostu dojrzałem. Kupiłem kilka lat temu na fali neofickiego odrzucania wszystkich nowości. "Straszył, tumianił", wierał mnie. Prostu kupiłem go za wcześnie. Teraz nie wyobrażam sobie nie mieć go w swojej kolekcji. I potwierdzam - nie więcej niż 3 psiki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój Mąż ich używa - są przepiękne. A kupiłam je po przeczytaniu recenzji na blogu i zapach trafiony w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna kolekcja i świetny zbiór książek, skąd je Pan nabywa? :)

    Odnośnie Habit Rouge i tej dyskusji - niestety nie było mi dane powąchać, ale nuty są bardzo moje. Jednak powiem, że faktem jest, że do niektórych zapachów trzeba dojrzeć, żeby odnaleźć ich urok.

    Mam pytanie odnośnie Guerlain Heritage, niedawno zachwyciłam się nim w perfumerii, chociaż zazwyczaj lawenda mi przeszkadza, to w tych perfumach jednak... super! Inaczej niż zazwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry,
      Książki nabywam podczas poszukiwań w otchłaniach allegro i ebay'a. Najpierw poszukiwanie tytułów po słowach kluczowych, a potem szukanie okazji w internecie. Przydatna też jest oczywiście lista stworzona przez Autora strony, zachęcam.
      Tymczasem, jeśli chodzi o Guerlain Heritage, przyznam, że jako absolutny fan Guerlain'a mam go na swojej liście zakupów w najbliższym czasie. Poluję na wersję EdP, ale jest trudno dostępna, mówię o miejscach innych niż sieciówki, gdzie nie kupuję ze względu na cenę.
      Pozdrawiam,
      Krzysztof

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).