Michael Kors Sexy Blossom | perfumy i opinie
  • Michael Kors Sexy Blossom

Perfumy marki Michael Kors znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Michael Sexy Blossom

Sexy Blossom to limitowana propozycja na lato 2017 dla kobiet


Różowo-fioletowy flakon nie zachęca zbytnio do testów, ale mimo tego przełamałem się i podarowałem tej kompozycji dwa dni mojego życia.

Wiosenny i różany początek jest lekki, nieco mokry i świeży, nawiązuje do Nicolai Rose Pivoine, choć aż tak naturalny nie jest. Może się jednak podobać, a w kategorii perfum "sexy" prezentuje się więcej niż poprawnie. Zauważam również, że opis producenta: "zapach płatków róży oraz liści pokrytych świeżą rosą" nie jest kłamstwem, a to nie zdarza się często.

Michael Kors Sexy Blossom

Później, po 15-20 minutach, Sexy Blossom staje się coraz bardziej słodki i owocowy. Naturalne brzmienia początku odchodzą w niebyt, a w zamian za to jesteśmy ogłuszani cukierkowym liczi i wonią gęstych, ulepnych kwiatów. Michael Kors na tym etapie pachnie po prostu tanio i masowo.

Na nieszczęście, perfumy pozostają takie już do głębokiej bazy. Co prawda, nie ma tam zbyt dużo cukru, ale pojawia się w zamian dużo kurzu, syntetycznych utrwalaczy z ledwie cieniem akordu plastikowych kwiatów. Trzeba wprost powiedzieć, że końcówka Sexy Blossom jest nie do odróżnienia od perfum z niskiej i średniej półki. Po raz kolejny podoba mi się jednak to, że producent mnie nie okłamuje. W opisie oficjalnym czytamy bowiem: "to połączenie aksamitnych, drzewnych nut" - zakurzony aksamit z syntetycznej bawełny i takie same drewienka...

Reklama perfum Michael Kors Sexy Blossom

Opinia końcowa o Michael Kors Sexy Blossom


Bardzo udany, naturalny początek to zdecydowanie za mało, żeby zachwycać się tą kompozycją, ale wystarczająco dużo, żeby klientki perfumerii zdecydowały się na zakup...


Nuty: róża, liczi, piwonia, konwalia, frezja, drewno sandałowe, akord ambrowy, akord piżmowy
Rok premiery: 2017
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: średnia, około 5 godzin 

Reklama perfum Michael Kors Sexy Blossom


2 komentarze:

  1. Marcinie,
    Odkryłam Twojego bloga jakiś czas temu. Przez kilka tygodni w ogóle się nie udzielałam, tylko czytałam i czytałam. Później zaczęłam w komentarzach zadawać Ci pytania/prosić o opinię na temat danego zapachu.
    Dziś jednak myślę że przyszedł czas w końcu podziękować Ci za wykonywany ogrom pracy, jako już stała czytelniczka Twojego bloga. Zdaję sobie sprawę z tego, że takich komentarzy i/lub wiadomości otrzymujesz pewnie wiele, jednak po prostu chcę Ci z całego serca podziękować. Za to, że zawsze można na Twojej opinii polegać, za Twoją ogromną wiedzę której skrawkiem dzielisz się z nami, za to że pomagasz nam pachnieć dobrze. Za to, że uświadamiasz i zachęcasz do odkrywania.
    I wreszcie za to, że to Twój blog sprawił że zrozumiałam że nie ma nic złego w posiadaniu 20 flakonów w szafce. I nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, a wręcz przeciwnie. Że teraz z radością odkrywam nowe, nieznajome mi wcześniej kompozycje i nie mam już problemów z kupowaniem kolejnych - bo wolę wydać swoje pieniądze tak, niż na głupoty po których nic mi nie zostanie. Za to, że dobieram świadomie kompozycje z mojej kolekcji nie tylko wedle nastroju, ale również miejsca, okazji, pogody i wrażenia, jakie chcę wywołać. Że wąchając wiele kompozycji i czytając Twoje opinie o nich uczę się jak pachną poszczególne składniki, i za to że coraz częściej moja opinia na temat nowości jest zbieżna z Twoją recenzją na blogu. Za to, że sama już umiem stwierdzić który zapach ma w sobie nuty chemiczne i sztuczne, a które nie. To są dla mnie bezcenne wartości, dzięki którym powoli się rozwijam.
    Za to że to właśnie dzięki Tobie odkryłam te małe dzieła sztuki i w mojej kolekcji pojawiły się takie pozycje jak m.in. Prada Candy i Candy Kiss, Angel, Cavalli EDP oraz Just i Just Gold, Elie Saab L'eau Couture i Rose Couture, Balamain Ivoire i Extatic, Armani Sun Di Gioia, CK Reveal i Endless Euphoria, AA Limon Verde i Herba Fresca i kilka innych. Dziś do tej kolekcji dołączyły Jean Paul Gaultier Classique Intense oraz Miss Dior Absolutely Blooming. Jestem nimi totalnie zachwycona. Kolejne w kolejce to My Burberry i Miss Dior EDP - tych też już się nie mogę doczekać.
    Życzę Ci samych sukcesów i na pewno kiedyś z ogromną przyjemnością odwiedzę Twoje Impressium, mimo że jestem dopiero na początku perfumowej podróży, a z Krakowa do Łodzi jest kawałek. Jestem jednak pewna że to zrobię, tak samo jak tego że mogę polegać na Twojej wiedzy, opinii i doświadczeniu, oraz że na 100% zrealizujesz swoje pachnąco-perfumeryjne marzenia.

    Pozdrawiam serdecznie
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko,

      bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Nawet nie wiesz, jak wiele dla mnie znaczą i jak bardzo są przyjemne. Cieszę się, że moje pisanie i w ogóle Nez przypadły Ci do gusty i okazały się pomocne w codziennych perfumeryjnych drogach. Zapraszam serdecznie do Impressium - może kiedyś się uda :)
      Pozdrawiam, Marcin

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).