Czy droższe znaczy lepsze? Chanel No. 5 (630 zł) vs Coty L'Aimant (90 zł) | perfumy i opinie
  • Czy droższe znaczy lepsze? Chanel No. 5 (630 zł) vs Coty L'Aimant (90 zł)

Chanel No. 5 vs Coty L'Aimant


Moi Drodzy,

dzisiaj zapraszam Was na kolejny film, w którym bezpośrednio porównamy dwa wielkie, perfumeryjne klasyki: Chanel No. 5 i Coty L'Aimant


Zapachy powstały niemal w tym samym czasie i na takich samych nutach bazują. Smaczku sprawie dodaje fakt, że Francois Coty był odwiecznym rywalem Gabrielle Chanel na polu perfumeryjnym i jego produkt byłe de facto kopią Piątki

Dzisiaj oba zapachy wciąż są produkowane, a porównanie jest tym bardziej interesujące, że produkty dzieli cenowa przepaść: Chanel No. 5 kosztuje 630 zł a Coty L'Aimant 90 zł (oczywiście, mowa o pojemności 100 mL).


Oczywiście, jak zawsze zachęcam Was do subskrypcji mojego kanału: KLIK

17 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy filmik! Dziekuję Marcinie.
    Marta C.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marcinie, polubiłam Cię od pierwszego tu wejścia, a trwa to już kilka lat :) Rzadko komentuję, ale dzisiaj mam potrzebę wyrażenia mojej sympatii i wdzięczności dla Twojej osoby. Filmik genialny i proszę o więcej!

    Ponad dwadzieścia lat temu wygrałam jeden z konkursów w znanym czasopiśmie, właśnie dlatego, że znałam szczegóły historii rodziny Lalique i przekazałam je redakcji, łącznie z korektą, którą powinni zrobić w podanych dla czytelników pytaniach, nagrodą była buteleczka Shalimar Guerlain w wydaniu LES METEORITES. Pamiętam jak bardzo interesowały mnie takie szczegóły... Część tej wiedzy uzyskałam dzięki książce "Królowie mody: Historia haute couture" Mając 19 lat zaczęłam używać perfum Diora, nie oznacza to, że miałam worek pieniędzy, była to raczej ogromna miłość do tej dziedziny sztuki, jaką jest perfumiarstwo :) Powodowała, że z przyjemnością wyrzekałam się innych rzeczy i kupowałam kolejny flakon perfum...
    Niestety różne życiowe sprawy odsunęły na dalszy plan moją pasję, która na nowo odżyła dzięki Twojej stronie :) Dziękuję za to! Wiele zapachów poznałam i pokochałam po przeczytaniu Twoich recenzji, wymienię choćby Balenciaga L'Essence i Rouge Bunny Rouge Lilt. Oj, rozpisałam się, ale to i tak za mało ;) Pozdrawiam, Anetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo mi miło czytać takie komentarze. Dziękuję za wszystkie Twoje słowa i cieszę się, że udało mi się zachęcić do L'Essence i Lilt - to wszak niełatwe perfumy.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę mnóstwo miłych niespodzianek na perfumeryjnej drodze, Marcin

      Usuń
  3. Mam pytanie o stronę techniczną perfum: opisując Chanel5 mówisz o użyciu szlachetnych naturalnych ingrediencji, absolutów. W jaki sposób różnią się one od substancji syntetycznych? Przecież odczucie zapachu jest wynikiem oddziaływania konkretnych molekuł na receptory ludzkie. Czym wobec tego owe molekuły naturalne się różnią od syntetycznych? Przecież na poziomie molekularnym powinny być identyczne.Czy istnieje możliwość wygenerowania całkowicie identycznego zapachu przy użyciu konkretnych związków chemicznych? Czy da się przeprowadzić analizę konkretnych perfum (przy pomocy jakiejś skomplikowanej aparatury)która ukazałaby ich dokładną budowę? Czy da się zeskanować zapach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalny olejek różany zawiera kilkaset (jeśli nie powyżej tysiąca) składników. Syntetyczną różę można zrobić z kilku związków chemicznych.

      Same molekuły się nie różnią, np. syntetyczny damascenon pachnie tak samo jak ten otrzymany z olejku różanego.

      Możliwość wygenerowania całkowicie identycznego zapachu istnieje teoretycznie, ale jest to zbyt droga metoda (tak samo jak można otrzymać złoto z tańszych metali w reaktorze jądrowym, ale jest to totalnie nieopłacalne - koszt otrzymania złota z rtęci przewyższa koszt wydobycia złota z ziemi kilka tysięcy razy).
      Otrzymanie zapachu "prawie" identycznego jest zdecydowanie tańsze i często stosowane, ale właśnie to "prawie" sprawia, że taki składnik zawsze będzie pachniał nieco gorzej od oryginału.

      Można przeprowadzić analizę perfum różnymi metodami chemii analitycznej (chromatografia i spektroskopia są najczęściej wykorzystywane) - z tego korzystają między innymi producenci podróbek.

      Usuń
  4. Ciekawy temat i dobrze zaprezentowany,choc akurat ten typ perfum (aldehydy i kwiaty)to nie "moja bajka".pozdr anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłą opinie. Na pewno na kanale będą się pojawiały perfumy z innych grup - w zasadzie to te aldehydy były wyjątkiem, ale że akurat wpadły mi te flakony w dłoń i ich historia była bardzo ciekawa, to zdecydowałem się zrobić ten mały pojedynek L'Aimant i Chanel No.5

      Pozdrawiam, Marcin

      Usuń
  5. Dostałam zapach Chanel No5 na urodziny i niestety pomimo wielu prób nie udało mi się go polubić �� Posiadam flakon 50 ml z ubytkiem ok 5 ml i chętnie się go pozbędę �� może ktoś z Was drodzy forumowicze ma ochotę na zamianę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie myślałam, żeby się wymieniać, a może to dobry pomysł? Zawsze oddaję rodzinie nietrafione zapachy �� Na dzień dzisiejszy chętnie rozstanę się z CHLOE L'EAU CHLOE, kupione w D. 100ml z ubytkiem ok.2-3ml, nie mój klimat ☹ i niestety pudełko wyrzucone... Tak tylko piszę, choć to pewnie pierwszy i ostatni raz... I wątpię, że będzie zainteresowanie... �� pozdrawiam wszystkich perfumowych szaleńców, A.

      Usuń
    2. Oczywiście na zapach Chloe mogę się wymienić. Jeśli chciałaby Pani abym przesłała zdjęcia Chanel w celu potwierdzenia ich oryginalności to jak najbardziej mogę je wysłać. Pudełka od perfum również wyładowało w koszu. Jak się mogę z Panią skontaktować ?

      Usuń
    3. Jeśli to możliwe proszę podać maila, zaraz napiszę :) Pozdrawiam, A.

      Usuń
    4. annasiwek1990@gmail.com

      Usuń
    5. Czekam na wiadomość :-)

      Usuń
    6. Bardzo bym prosił, żeby więcej nie przeprowadzać takich wymian na blogu - od tego są grupy, fora, aukcje

      Tym razem tego nie usunę, ale na przyszłość proszę mieć to na uwadze

      Usuń
    7. ja ze swojej strony przepraszam :( no i właśnie dlatego, że nie potrafię się odnaleźć na innych forach... rodzina czerpie spore korzyści perfumowe kilka razy do roku... ;( pozdrawiam, A.

      Usuń
  6. Już nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz Pana blog, Marcinie pomaga mi w wyborze świetnych perfum. Bardzo za to dziękuję! Czy byłby Pan w stanie pomóc po raz kolejny? Szukam perfum dla kobiety, która przepada za Chanel No. 5, Chanel Chance oraz Narciso Rodriguez for Her EdT. Z góry dziękuję za pomoc.
    Magda

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).