DKNY Be Delicious City Nolita Girl | perfumy i opinie
  • DKNY Be Delicious City Nolita Girl

Perfumy marki DKNY znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


DKNY Be Delicious City Nolita Girl

Nolita oznacza północną część Małej Italii - dzielnicy nowojorskiego Manhattanu (nie ma nic wspólnego z "lolitą" ;). Jak zatem pachnie jej mieszkanka w DKNY BE Delicious City Nolita Girl?


O dziwo, najlepiej z całego tegorocznego trio...

Na początku mamy malinę, która nawet przypomina tę naturalną i dojrzałą. Oczywiście, nie jest to efekt naturalności, o którym mówimy w Coach EdP czy Escada Absolutely Me, ale na tle pozostałej dwójki wypada to nieźle.

Później malina stopniowo zyskuje tony pudrowe i kosmetyczne. Na ich kanwie rodzi się płaski, ale łatwo wyczuwalny fiołek. To jednak fiołek delikatnie pudrowy i niemający nic wspólnego z fiołkiem drzewnym w stylu Insolence (nawet EdT). A skoro już przy Guerlain jesteśmy, to warto zauważyć, że obie kompozycje mają podobne nuty, a dzieli je przepaść jeśli chodzi o walory samego zapachu.

Akord sterylno-fiołkowy sobie trwa w DKNY Nolita Girl spokojnie, niemrawo, ale długo. Zapach potrafi wytrzymać i 8-9 godzin, co na perfumy tego typu jest wynikiem więcej niż niezłym. Z czasem jednak coraz więcej w nim kurzu - to łączy Nolita Girl z rodzeństwem.

Opinia końcowa o DKNY Be Delicious City Nolita Girl


A tegorocznych "jabłuszkach" DKNY można zapomnieć - nie w nich niczego, co mogłoby przykuć uwagę odbiorców.


Nuty: fiołek, malina
Rok premiery: 2017
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 8 godzin

8 komentarzy:

  1. Chciałabym zadać pytanie, z innej beczki, nie ukrywam. Mam butelkę zapachu Le Parfum Lalique, zauważyłam, że zmieniły kolor. Stały się ciemne, koniakowe. Zapach się nie zmienił, przechowywane były w szafce, w kartoniku. Czytałam gdzieś, chyba na fragrantice, że perfumy waniliowe mogą tak ciemnieć. Jak to jest? Niepokoi mnie to, bo perfum jest jeszcze dużo, chciałabym ich używać (miałam przerwę). Dziękuję za Twoją piękną pracę.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiana koloru to nic strasznego. Jeśli perfumy pachną dobrze, to nie ma się czym martwić. :)

      Usuń
  2. Dzięki Tobie, Marcinie odkryłam kilka perełek. Dziękuję Ci bardzo. I zgłaszam się z - kolejną - prośbą. Oczarowana Elie Saab Rose Couture, zapragnęłam podobnej woni w wydaniu jesień - zima. Czy mógłbyś mi coś polecić? Proszę :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawą jesienną różą może być Chloe Intense, Hermes Galop, Mont Blanc Lady Emblem Elixir, Clinique Aromatics in White...

      Natomiast z niszowych poleciłbym poznanie Eau d'Italie Paestum Rose i Parfumerie Generale Isparta oraz w wersji delikatniejszej Nicolai Rose Pivoine

      Usuń
    2. I jeszcze polecam testu Trussardi Delicate Rose oraz Balenciaga L'Eau Rose :)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo :-) :-)

      Usuń
  3. Marcin, można liczyć na recenzję Riche Gauche dla mężczyzn? Może jeśli nie znasz oryginału, to z kolekcji butikowej La collection? Pzdr

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).