Huitieme Art - Ósma Sztuka (to) Perfumy | perfumy i opinie
  • Huitieme Art - Ósma Sztuka (to) Perfumy

Huitieme Art Parfums: Liqueur Charnelle, Myrrhiad i Monsieur
Huitieme Art Parfums - drzewne i żywiczne trio: Liqueur Charnelle, Myrrhiad i Monsieur

Huitieme Art już w Impressium


Moi Drodzy,


z wielką radością witam w mojej perfumerii na Piotrkowskiej pierwszą nową markę po wakacjach. Markę szczególną, bo artystyczną i o niewątpliwych walorach zapachowych, choć trudną jednocześnie.

Huitieme Art znaczy "Ósma Sztuka". W klasycznym rozumieniu mamy sześć gałęzi sztuki: poezję, muzykę, architekturę, rzeźbę, taniec, malarstwo. W XX wieku utarło się, że dołączyła do nich kinematografia, a teraz czas na perfumy.

Pierre Guillaume wraz ze znanym historykiem sztuki (Octavian Coifan) postanowili stworzyć zupełnie nową odsłonę perfumerii, która miała bazować na niestandardowych połączeniach między składnikami lub na ingrediencjach otrzymanych w odmienny, od powszechnego, sposób. Stąd myśl, aby podkreślić te działania i nazwać markę po prostu - "Ósma Sztuka - Perfumy".

W Impressium debiutuje tej jesieni 5 kompozycji, które poświęcono różnym naturalnym nutom głównym, i które w Polsce są dostępne wyłącznie w Łodzi na Piotrkowskiej i na impressium.pl. Co ciekawe dla perfum niszowych - dwie z nich nie są uniseksowe: Monsieur to wytrawne drewno z dymnym kadzidłem i sporą ilością nut żywiczno, Poudre de Riz zaś to kobieca i jedyna w swoim rodzaju wariacja na temat pudrowej, lekko słodkiej róży o niesamowitej trwałości. Określenia "otulająca" i "zmysłowa" to w tym wypadku nie są puste frazesy.

Pierre Guillaume - twórca i perfumiarz Huitieme Art
Pierre Guillaume - "Nos" marki Huitieme Art

Flagowym zapachem Huitieme Art jest Sucre d'Ebene - rozkosznie słodki, karmelowy, wręcz z nutą ogrzanego toffi i czymś lekko szampańskim. Mnie przypomina aromat roztapiających się krówek, ale dzięki zręcznie wplecionej nucie owocowej jest wonią szalenie perfumeryjną i zbierającą mnóstwo pozytywnych opinii. I choć formalnie jest uniseksem, to jednak polecam go głównie paniom. Moją recenzję sprzed 7 lat znajdziecie tutaj: KLIK Przez te 7 lat perfumy zdobyły opinię jednego z najlepszych aromatów rodziny gourmand.

Liqueur Charnelle to z kolei tytoń, koniak, mnóstwo przypraw i nieco słodkich drew. Na pewno warto go poznać, jeśli ktoś lubi Eau d'Italie Bois d'Ombrie czy tytoń Toma Forda. Propozycja Huitieme Art jest jednak bardziej drzewna i koniakowa, a mniej w niej słodyczy tytoniu.

Na sam koniec zostawiłem perfumy, które są najtrudniejszą pozycją całej linii Huitieme Art, ponieważ tak naprawdę skierowane są do bardzo wąskiego grona odbiorców - koneserów naturalnej mirry. Myrrhiad to nie jest woń dymna (może troszeczkę), ale żywiczna i drzewna, niesamowicie głęboka. Mroczna, ale z migotliwymi elementami wanilii i lukrecji, które nadają całości nieco cieplejszego wydźwięku. To perfumy, które albo się kocha, albo nienawidzi. Faktem jest jednak to, że nie wąchałem w swoim życiu bardziej mirrowej kompozycji...

Pełną listę zapachów wraz z opisami i dokładnym spisem nut znajdziecie na stronie mojej perfumerii: KLIK

Huitieme Art Parfums: Sucre d'Ebene i Poudre de Riz
Duet kobiecy: karmelowo-krówkowo-szampańskie Sucre d'Ebene i pudrowe, różane Poudre de Riz

16 komentarzy:

  1. Po cichu liczyłam na to, że jeden z kolejnych wpisów będzie właśnie taki :) Ja już mam swojego faworyta, jest nim Liqueur Charnelle, mam nadzieję, że wkrótce zagości w moim domu pełnowymiarowy flaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flakon oczywiście, telefon płata mi figle :D

      Usuń
    2. Piękny faworyt. Niesie bardzo dużo doznań i zmienia się na skórze chyba w największym stopniu ze wszystkich :)

      Usuń
  2. Ja chętnie bym zobaczyła u siebie w kolekcji "Myrrhiad".
    Już zaczynam zbierać pieniądze.
    Oleńka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko koniecznie polecam przetestować. To trudny zapach, choć wyjątkowy. Z powodu dużej ilości naturalnych esencji bardzo różnie układa się na różnych osobach, stąd nie polecam zakupów w ciemno.

      Usuń
    2. Na mnie, niestety, lukrecja nie chce dopuścić do głosu pozostałych woni. Zmienia się to po około trzech godzinach, ale i wtedy gra pierwsze skrzypce

      Usuń
  3. Która z kompozycji unisex wydaje się najtrwalsza?
    Pozdrawiam
    L

    OdpowiedzUsuń
  4. Te, które aktualnie są w Impressium, mają wszystkie trwałość ponadprzeciętną. Wyjątkiem jest Poudre de Riz, które przynajmniej na mnie jest nawet nie do zmycia podczas kąpieli.

    Drugi wyjątek to Myrrhiad, który trzeba przetestować przed zakupem, bo może się okazać, że jest równie trwały co Poudre de Riz, a może zniknąć po 3-4 godzinach. To bardzo nieprzewidywalne perfumy, ale jest to ich siłą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy któryś z tych zapachów jest podobny do Nicolai Incense Oud?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huitieme Art to odmienne obszary perumeryjnej mapy. Nawet Myrrhiad i Monsieur mają zupełnie inny wydźwięk od Incense Oud, choć też są żywiczne

      Usuń
  6. Liqueur Charnelle... zamówiłam :) już zakochana w tej wyjątkowej kompozycji... :)

    Pozdrawiam, Anetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, a Monsieur...? może jednak kobieta mogłaby spróbować...? :)

      Usuń
    2. Spróbować zawsze by mogła. Z przyjemnością dołączę kilka kropli :)

      A w ramach ciekawostki dodam, że póki co około 80% wybierający Monsieur to kobiety, choć część to zapewne prezenty

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Przesyłka dotarła szczęśliwie, jak zwykle wspaniała oprawa :) Pięknie dziękuję i zabieram się do testowania. Pozdrawiam serdecznie, Anetta

      p.s. chyba uzależniłam się od tych przesyłek z Impressium ;) to naprawdę niesamowita przyjemność zrobić zakupy u Pana :)

      Usuń
  7. Myrrhiad- cudowne!!! Na mnie pachną zupełnie jak klasyczny carmex do ust. uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).