Perełki perfumeryjne dla kobiet na jesień 2017 | perfumy i opinie
  • Perełki perfumeryjne dla kobiet na jesień 2017


Moi Drodzy, dostałem już kilka wiadomości i pojawiały się nawet komentarze z prośbą o perfumy dla kobiet na jesień 2017 w formie perełek. Oto one


Starałem się wybierać perfumy z dość różnorodnych grup zapachowych, więc zapewne każdy znajdzie coś dla siebie. I to nie jest tak, że to są perfumy jakieś gorsze czy coś. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma ochotę i możliwość wydawać po kilkaset złotych za flakon perfum, a nie znaczy to, że musi pachnieć źle. I poniżej są na to dowody - wiele z tych zapachów ma oceny ultrawysokie, np. Nero Assoluto (które z powodzeniem mogłoby stanąć na półkach niszowej perfumerii)

1. Lalique Perles (od 143 zł/100 mL KLIK)


Recenzja: KLIK

Różana paczula z wątkiem nieco ziemistym. Przepiękny zapach, choć charakterystyczny. Wielki klasyk i arcydzieło.



2. Aquolina Pink Sugar (od 47 zł/50 mL KLIK)


Kolejny klasyk słodkości, ale to tak naprawdę arcydzieło, w którym znajdziemy tony figowe, karmelowe, kwiatowe (z naciskiem na czystość prania) i tony waty cukrowej. Kompozycja, niestety, przez większość osób odbierana jest okiem, a nie nosem - stąd na podstawie nazwy lub flakonu mówi się, że to perfumy dla nastolatek. Uwierzcie mi, że gdyby były w czarnej butelce, to odbiór byłby zdecydowanie inny.

3. Agent Provocateur L'Agent (od 79 zł/50 mL KLIK)


Ambitny szypr z tonami dymno-drzewnymi. Piękna kompozycja dla fanek klimatów sisleyowskich.

4. Tom Ford Noir Pour Femme (od 232 zł/30 mL KLIK)


Drzewny, słodki, ale "pazurzasty" zapach o wielkiej mocy. Pełna recenzja: KLIK

5. Roberto Cavalli Nero Assoluto (od 129 zł/75 mL KLIK)


Genialne złożenie wanilii, nut drzewnych i kwiatowych. Zapach już wycofany. Pełna recenzja: KLIK

6. Penhaligon's Elixir (od 204 zł/100 mL KLIK)


Dzieło samej Olivii Giacobetti. Dymny, pełen przypraw i kadzideł, ale jednocześnie z kroplą kobiecości. Od wielu lat już nie jest produkowany. Trudna kompozycja. Recenzja: KLIK

7. Comme des Garcons x Pharell Williams (od 61 zł/100 mL KLIK)


Przyznam, że nie znam tych perfum, ale jak zobaczyłem cenę, to nie mogłem tego tu nie wkleić. Na półkach sklepowych ten zapach chodził zapewne po 400-500 złotych, więc perełka to jest na pewno...

8. Jesus del Pozo Ambar (od 94 zł/100 mL KLIK)


Złocisty, przepiękny bursztyn podany w sposób jesienny, słoneczny i nietypowy jak na warunki perfum selektywnych. Recenzja na blogu: KLIK

9. Balmain Extatic Eau de Parfum (od 109 zł/60 mL KLIK)


To już klasyk ciekawie skonstruowanej kwiatowej słodyczy na okres jesienno-zimowy. Pełna recenzja: KLIK

10. Calvin Klein Eterniety Intense (od 94 zł/30 mL KLIK)


Dla fanek drzewnych irysów podanych w szalenie oryginalny sposób. Pełna recenzja: KLIK

31 komentarzy:

  1. ależ czekałam na ten post właśnie, bardzo dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry! zastanawiam się również sugerując się Pana recenzjami, nad którymś właśnie z trzech poniższych:
    1. balmain extatic edp
    2. balmain extatic gold musk
    3. balmain extatic intense gold
    Porównując te trzy, które by Pan wybrał? tutaj wyżej ogólnie w perełkach są te pierwsze, ale ciekawa jestem na które by padło wybierając spośród tych trzech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy jest inny. Wersja Gold na pewno nie w ciemno, bo ma bardzo mocno zarysowane tony żywiczne.

      Wszystkie są perfumami ponadprzeciętnymi i wszystkie polecam

      Usuń
  3. Z tego zestawienia 3 z nich to moi ulubieńcy. Roberto cavalli nero assoluto ❤️ Balmain Extatic (już mi sie kończy 😩) i tom Ford noir 😁Planuje zakupić na zimę 👌🏻Uwielbiam te zapachy

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry,
    pytanie trochę z innej beczki.
    Od pewnego czasu zbierałam się do kupna właśnie na jesień YSL Manifesto (ok, perfumy te nie są jakieś super, ale mi się podobają ;)). 2 - 3 tygodnie temu zauważyłam, że nie ma tych perfum (i jego pochodnych) w Sephorze i Douglasie. Pani z Sephory powiedziała mi, że zapach wycofano. To prawda? Wiadomo coś Panu na ten temat?

    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak powiedziała, to prawdopodobnie wycofano je z Polski, a nie w ogóle z produkcji

      Usuń
  5. dodałabym jeszcze Sarah Jessica Paker Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to Nero Assoluto wycofany? Poważnie? :(((

    OdpowiedzUsuń
  7. Marcinie, jak można sprawdzić czy dany zapach jest wycofany? Pozdrawiam :) Maria

    OdpowiedzUsuń
  8. A gdzie ROMA Laury Biagiotti?!😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Panie Marcinie !!
    Mam nadzieje , ze tez beda perelki dla mezczyzn jesien 2017 !!! :):)
    Pozdrawiam, Marek.

    OdpowiedzUsuń
  10. A gdzie Venezia Laury Biagiotti? :) Albo Mauboussin?

    OdpowiedzUsuń
  11. Marcinie, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź na moje pytanie odnośnie perfum migdałowych w którymś z poprzednich postów - cofnęłam się również do Twojego wpisu na ten temat, i wstępnie propozycje Guerlain mnie do siebie przekonują. Zobaczymy czy na tyle, abym zakupiła :)
    Kurczę, od zeszłego roku gdy kupiłam mamie Essenzę Cavalli'ego, czaję się na wersję Nero Assoluto... skoro wycofane to chyba trzeba będzie w końcu kupić, chociaż nie wąchałam i trochę się boję ryzykować w ciemno... Chociaż korci mnie seria Narciso od pana Rodrigueza. Ciężki wybór ;)
    Pozdrawiam!
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Narciso czas będzie zawsze. Na migdały w sumie też, bo Guerlain Małą Czarną i L'Homme Ideal będzie trzymał.

      Nero Assoluto weź w ciemno - nie będziesz żałować. To wybitne i genialne perfumy.

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką odpowiedź.
      W zasadzie racja, Narciso najwyżej poczeka do następnej wypłaty...
      Zamawiam więc Nero Assoluto - Twój nos, Marcinie, jeszcze nigdy mnie nie zawiódł i jakoś zawsze doradzasz wprost w mój gust więc coś w tym musi być ;) Zapewne niedługo zdam relację z wrażeń, jakie mi zapewni ten zakup w ciemno :)

      Pozdrawiam
      Dominika

      Usuń
  12. Nero Assoluto były na wyprzedaży w S.i nie kupiłam, a teraz już nie ma:(( .. ciekawie czy trafia za jakoś czas do Rosmanna lub Hebe hmm??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiepska wiadomość, ale w Hebe były na wyprzedaży parę miesięcy temu. W cenie ok 120 zł za 75 ml ustrzeliłem super prezent dla mamy.

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam recenzję Girl, jak będziesz mieć okazję ją poznać. ;) Jeśli nie, chętnie wezmę ze sobą flakon na następne zakupy w Impressium, żebyś - liczę na to - poświęcił czas na testy i wpis.
    Pozdrawiam gorąco,
    Maciek-zadowolony klient sprzed dwóch tygodni. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ZEN Shiseido - mój nr 1 na jesień. Cudownie ciepły, charakterny i obtrygujący. Kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  15. Kilka lat temu kupiłam Pink Sugar Sensual. Leży w łazience w szafce i zapominam o niej. Z opisem się zgadzam, cukier, lukier, tony waty cukrowej ale w eleganckim wydaniu. Bardzo trwałe i nie boli od nich głowa. Chyba czas powrócić do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam
    Panie Marcinie jestem zaskoczona propozycjami Impressium na jesień i zimę. Czy na pewno Lamandiere i Leau mixte sprawdzą się jesienią?
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy któryś z czytelników bloga miał już może okazję testować zapach Comme des Garcons x Pharell Williams? Jeśli tak BARDZO PROSZĘ o podzielenie się krótką opinią /prośba na już :-)/ Przymierzam się do kupna na prezent dla męża, który jest zwolennikiem dość mocnych, męskich woni w typie A*Men, Bentley for Men, Dior Homme czy Lalique Encre Noir. Czy polecilibyście zakup w ciemno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na przesyłkę, którą powinienem otrzymać jutro. Ja lubię zakupy w ciemno, więc kupiłem bez testów. Ale po spisie nut raczej nie spodziewam się czegoś w klimatach A*Men, Bentleya czy Dior Homme. Gdy otrzymam przesyłkę postaram się napisać kilka słów o pierwszym wrażeniu.

      Usuń
    2. Przesyłka dotarła. Pudełko, opakowanie, flakon - porządna jakość (abstahuję od strony estetycznej projektu). Ale do rzeczy: tak jak się spodziewałem nie jest to zdecydowanie klimat A*Men, Bentleya czy Dior Homme, a nawet nie Encre Noir. Moje pierwsze skojarzenie: oryginalnie, zdecydowanie bardziej męsko niż kobieco (ew. dla odważnych) i ... ten fiołek! Podobnie ujęty jak w Narciso Rodriguez for Him (edt), choć nie tak samo. Drugie odległe skojarzenie: Azzaro pour Homme (przez lawendę?). Tyle pierwszych wrażeń. Odnośnie trwałości - nie wypowiem się, bo jestem po teście nadgarstkowym. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Lubie takie klimaty. Ale na serio zastanawiam się nad zakupem kolejnej, zapasowej butelki. W tej cenie rewelacja!

      Usuń
    3. Thefuzz dziękuję serdecznie za podzielenie się opinią, która czyni mnie jeszcze bardziej zniecierpliwioną oczekiwaniem na zamówienie (jeszcze w drodze) :-)

      Usuń
  18. Panie Marcinie jeśli można prosze o poradę. Postanowiłam na jesień i zimę kupić Toma Forda Black Orchid ale też przetestowałam Noir Femme i teraz nie wiem.. o ile BO jest moje tak czuję o tyle w NF podoba mi się końcówka która utrzymuje się u mnie kilka godzin a pachnie czystym kadzidłem łudząco przypominająca Sahare Noir. I tu pojawia się problem... to kadzidło jest piękne i chciałabym je czuć na sobie ciągle ale początek już nie do końca mi się podoba, jest słodki a jednocześnie przypomina stare indyjskie sklepy. Czytając różne recenzje tego zapachu nie spotkałam się z tym aby te perfumy miały taką końcówkę. Dodam że jedne jak i drugie mają szaloną trwałość. U mnie po kąpieli nadal pachniały. Może jakieś sugestie co do tych dwóch zapachów? :) Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuje zakupić obydwa :-p

      Usuń
  19. Witam i czekam na listę dla Panów :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na jesień fajnie pachniał Indian Summer PP

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).