Prada La Femme Intense | perfumy i opinie
  • Prada La Femme Intense

Perfumy Prada znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Prada La Femme Intense
Prada La Femme Intense

Prada La Femme Intense na zagranicznych rynkach pojawiła się pół roku temu. Pamiętam moje nadgarstkowe i globalne testy z tamtego czasu


Wówczas dzieło włoskiej marki mnie nie porwało, a jako że opisałem już większość nowości, to z poczucia obowiązku sięgnąłem i po te perfumy.

Reklama perfum Prada La Femme Intense

Zgadzam się, że jest to odsłona Intense. Nie mamy już do czynienia z subtelnie zmrożonym pyłkiem kwiatowym, ale z ulepnymi i dość ciężkimi płatkami. Kompozycja jest słodsza, bardziej płaska, mocniejsza. Użycia utrwalaczy i paczuli sprawiło, że nabrała ciężkości i jednocześnie zatraciła kunsztowne zdobienia, które zlały się w pulpę. Nie ma ani ostrości, ani piękna...

Oczywiście, dalej czuć, że to jest Prada, a nie Avon, lecz na tle innych premier tej marki La Femme Intense wypada dość ubogo i raczej bliżej im do massmarketu niż linii klasyków tej firmy

Prada La Femme Intense - oficjalna grafika
Prada La Femme Intesne - oficjalna grafika

Opinia końcowa o Prada La Femme Intense


Kompozycja jest średnia. Bardziej słodka, mocniejsza, ale też toporniejsza od klasycznych La Femme. Jeśli ktoś poszukuje pięknych białych kwiatów w tym klimacie wśród tegorocznych premier, to znacznie lepszym wyjściem będzie choćby Gucci Bloom...


Najważniejsze cechy:

  • +/- mocniejsze, słodsze, bardziej słoniowe od klasycznych La Femme
  • - zwiększono też stopień "plastikowości" i syntetyczności

Nuty: 

tuberoza, ylang ylang, paczula, irys, frangipani

Rok premiery: 

2017

Twórca: 

Daniela Roche Andrier

Cena, dostępność, linia: 

woda perfumowana dostępna w pojemności 35, 50 i 100 mL

Trwałość: 

dobra, około 7-8 godzin

Reklama perfum Prada La Femme Intense


11 komentarzy:

  1. Marcinie, czy planujesz może zrecenzować nowość Zadig & Voltaire This is her ?
    Odnalazlam w nim podobienstwo do Prada Candy Kiss ale i odrobine Maxmary Kashmina Touch.
    Ciekawa jestem co o nim sadzisz ? Dla mnie jest smietankowo-puchaty w odbiorze, ale nie brak mu....no moze pazura to za duzo powiedziane, ale powiedzmy małego kociego pazurka ;)
    Pozdrawiam Cie serdecznie
    Stala czytelniczka Neza
    Magda K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też testowałam je niedawno i dla mnie to bliźniak Royal Muska Micaleffa ( przynajmniej na mojej skórze).

      Usuń
    2. Magdo, myślę, że nowy duet Z&V pojawi się niebawem na blogu. Nie obiecuję, ale jestem dobrej myśli :)

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź, a także za to,że dzięki Tobie Marcinie odkrywam z ogromną przyjemnością świat zapachów niszowych. Mam nadzieję, że wreszcie uda mi się wybrać do Łodzi i odwiedzić Impressium. Skręca mnie z ciekawości jak pachnie Kiss me intense, Le musc & la peau, Alegria, Incantation i Rejouissance...
      Pozdrawiam
      Magda K

      Usuń
  2. Marcinie
    Czy jako osoba uzależniona od Coco Mademoiselle, mam szansę pokochać Ispartę?? Nie znam tych perfum , ale często o nich myślę, bo sporo osób na forum je uwielbia. Powiedziałabym , że ìntuicyjnie pociąga mnie ten zapach. Jak myślisz?
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto, jest zawsze opcja próbki na początek - inaczej się nie przekonasz. Jest też możliwość zakupu w ciemno, jeśli lubisz takie zabawy.

      Z Coco Mademoiselle łączy Ispartę róża i drzewne tony, ale generalnie są to kompozycje dość odległe - Isparta ma zdecydowanie większą moc, co wynika po prostu z różnic w składzie

      Usuń
  3. O dobre pytanie ! Też krążę za Ispartą, kupić nie kupić , oto jest pytanie... Mój signature scent to również Mademoiselle Coco Chanel ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Isparte trzeba po prostu kupic !!! :)
    PS. ewentualnie otrzymac w prezencie...Tak nawet fajniej ! :)
    Pozdrawiam , Marek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem.Mnie Isparta nie powaliła.
    Spodziewałam się tej" Bożej iskry" na skórze...A tu klops.I jest w niej coś co mnie drażni-jakiś sztuczny element.
    Zdecydowanie bez tzw."szału"..Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli chodzi o Ispartę, to najlepiej po prostu ją przetestować. To jest zapach, który bardzo różnie potrafi ułożyć się na skórze. Na mnie jest niezwykła, lecz raczej średnio trwała - większość osób odbiera ją jednak jako wybitnie trwałą.

    Zauważyłem też, że na skórze kobiet zazwyczaj pachnie ciekawiej niż na męskiej.

    Na pewno jest to jeden z najciekawszych, a przy tym szalenie perfumeryjnych zapachów w Impressium

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Marcinie, ponawiam prośbę o opinie na temat Chloe intense, które rozkochały mnie dawno temu, bardzo ciekawa jestem Pana wrażeń...:)pozdrawiam, dziękując za fantastycznego bloga! Natalia Walewska

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).