Baldinini Or Noir | perfumy i opinie
  • Baldinini Or Noir

Baldinini Or Noir znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Perfumy dla kobiet - Baldinini Or Noir
Baldinini Or Noir (woda perfumowana)

Baldinini to niezbyt popularna w Polsce marka perfum, a szkoda, bo niektóre zapachy mają co najmniej interesujące, na przykład Or Noir


Może będzie to o mnie źle świadczyło, ale uwagę na ten zapach zwróciłem wyłącznie z powodu atrakcyjnej ceny. Wcześniej miałem okazję pobieżnie testować tę kompozycję stacjonarnie, ale umknęła w tle innych premier, co okazało się niezbyt fortunną okolicznością, ponieważ perfumy te naprawdę "dają radę".

Baldinini Or Noir (woda toaletowa)

Or Noir to słodka, owocowa kompozycja z tonami smakowitymi, ale mimo wszystko różniąca się od podobnych propozycji z szerokiego mainstreamu. Po pierwsze, akcent jadalny nie ma tu formy wyraźnie karmelowej lub mlecznej, ani jakiejkolwiek innej, zdominowanej przez jeden temat. Owszem, niby w składzie deklarowane są praliny, ale tworzą one z owocami coś na kształt ścisłej mieszaniny, z której niemożliwym jest wyciągnięcie pojedynczych włókien. Jednocześnie Or Noir nie jest pulpą, bo składniki - choć słodkie - zachowują spory ładunek ostrości.

Również klasyczny podział kompozycji jest argumentem przemawiającym "za". Początek nieco cytrusowy, gdzieś w tle migoczą skojarzenia z herbatą earl grey, a dalej tony pralinowo-owocowe występują podane w formie wskazanej wyżej. Do tego dołóżmy nieco mroczny charakter tych akordów, tak jakby były przykryte cieniutkim woalem paczuli lub kakao.

Baldinini Or Noir Eau de Parfum 40 mL

W bazie Baldinini nie wchodzi w chemiczne lub zakurzone obszary, choć pojawia się sporo wątków nieco mdłej słodyczy. Na szczęście utrzymana zostaje ogólnie pozytywna aura, która kojarzyć się może z rozgrzaną słońcem skórą. To pewnie zasługa nut ambrowych i późnych tonów pochodzących z białych kwiatów

Opinia końcowa o Baldinini Or Noir


Ciekawa wariacja gourmand, która była zapowiedzią nowego nurtu w perfumiarstwie - trzeba pamiętać, że Or Noir powstało w 2010 roku - przed Jimmy Choo EdP czy Lancome La Vie Est Belle.


Najważniejsze cechy:

  • + słodki, owocowy charakter
  • + cięższy, drzewno-kakaowy akord serca
  • + brak tanich niuansów syntetycznych w bazie

Nuty: 

praliny, czerwone owoce, gruszka, kwiat pomarańczy, frezja, kokos, mandarynka, brzoskiwnia, jaśmin

Rok premiery: 

2010

Twórca: 

b.d.

Cena, dostępność, linia: 

zapach dostępny w stężeniu wody toaletowej i perfumowanej wraz z linią produktów dodatkowych

Trwałość: 

średnia, około 5-6 godzin

Reklama perfum Baldinini Or Noir


Baldinini Or Noir - reklama

13 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok Panie Marcinie, dla Pana i oczywiście dla wszystkich czytelników Bloga.
    :)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponoć zapach przypomina ciemne winogrona czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Marcinie, którą wersję Pan recenzował EDT czy EDP?
    Czy te wersje bardzo się różnią?

    Pozdrawiam

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłam na nie na fragrantice i bardzo mnie zaciekawiły, długo na nie "polowałam", bo nie było ich w internecie, a jak już to za ponad 300 zł, ale kilka miesięcy udało mi się je kupić w normalnej cenie. Nie zawiodły oczekiwań, to taka słodycz z nutą goryczy (początkowo wyczuwam jakby skórkę cytrusową), ogólnie zapach z klasą.

    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam opinie , że są bardzo podobne, wręcz bliźniaczo do Jimmy Choo edp, czy to prawda?
    Pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie zapach jest bardzo przyjemny ale nie jest bliźniaczy do Jimmy Choo.
      Pozdrawiam Marzena

      Usuń
  6. Pod koniec grudnia na e-glamour zapach kupiłam za 46 zł :) Jest piękny; długo utrzymuje się na ubraniach, na skórze jednak troszkę gorzej. Szalik pachnie ponad tydzień! :) Jest w nim coś słodko-mrocznego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyżbym kupiła podróbkę? Nic mnie w tych perfumach nie zachwyciło: ani zapach, ani trwałość. A kupiłam w perfumerii polecanej na tym blogu. No cóż- dobrze, że udało mi się odsprzedać i dobrze, że nie kupiłam w innej perfumerii za ponad 300zł. Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
  8. Testuję od kilku dni. W zasadzie to nie testuję, a się nim z przyjemnością raczę. Muszę przyznać, że uległam pokusie po przychylnej recenzji Pana Marcina i oczywiście kupiłam. Zwłaszcza, że cena nie odstraszała. A już miałam nic nie kupować, bo tracę kontrolę nad rosnącą ilością buteleczek. Wracając do zapachu. Bardzo kobiecy, subtelny i relaksujący zapach. Nic w nim nie uwiera, nie przeszkadza, ale tez nie porywa. Jest taki, hmmm... naturalny, nie ma w nim żadnej fałszywej, sztucznej nuty. Nie potrafię opisywać zapachów, nie podejmę się opisywania nut zapachowych. Mogę napisać ogólnie, że jest odrobinę owocowy, nienachalnie słodki, podszyty jakby świeżością ( może lepiej powiedzieć lekkością ) kwiatów, na końcu to co czuć, to chyba paczula z resztką owoców. Dobrze się go nosi. Ten zapach buduje taki klimat ( przynajmniej ja go tak odbieram) ,jak bvlgari goldea the roman night. Nie mówię, że te zapachy są podobne ( spis nut inny ) , ja dokładnie nawet nie pamiętam jak pachnie bvlgari goldea the roman night, ale pamiętam wrażenie jakie zbudował. Takiej niewymuszonej, subtelnej elegancji. Niestety na mnie zapach jest bliskoskórny i szybko przechodzi przez kolejne fazy aż do końcowej, paczulowo- owocowej. Po 3 godzinach muszę się wwąchiwać w miejsce aplikacji, żeby coś poczuć. Ale ja mam wersję edt no i ze mnie niektóre zapachy szybko znikają. Z przyjemnością się nim za to dopsikuję. Myślę, że nawet latem i to nie koniecznie tyko wieczorem będzie się sprawdzał.

    Pozdrawiam
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).