Chanel Egoiste — korzenna szorstkość

Chanel Egoiste znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Egoiste to owoc najpłodniejszego okresu sztuki perfumeryjnej. Stworzone w 1987 roku pachnidło nie tyle wyznaczyło nowe trendy, co wyniosło na wyżyny znaną już formę zapachów. I właśnie w niesamowitej jakości upatruję sukcesu tego sztandarowego zapachu Chanel. Mało, kto pamięta jednak pokryte kurzem historie o początkach tych perfum. Czytaj dalej...

Chanel Bois Noir.
To nie jest tak, że najlepsze zapachy powstają dla mas. Przenieśmy się w czasie do roku 1985. Alain Wertheimer, zarządzający wówczas domem Chanel, ma kaprys: chce nowych perfum, specjalnie dla siebie. Jacques Polge podstawia mu pod nos kilkadziesiąt propozycji. Alain wybiera jedną. Tym sposobem na rynek trafia Chanel Bois Noir. Wertheimer dba jednak o ekskluzywność perfum. Nie można ich kupić w żadnym sklepie, domu towarowym czy perfumerii; jedynie w butikach Chanel. Zapach ma być drogi i nigdy nie ma się stać obiektem promocji. I tak też było, ale chęć zysków przeważyła.

W 1990 roku zmieniono nazwę Bois Noir na Egoiste. Perfumy trafiły do szerokiej dystrybucji i odniosły niesamowity sukces. Przez następnych 20 lat stały się czarnym koniem marki Chanel, a i dziś ich byt na rynku zdaje się niezagrożony. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: bo pachną niesamowicie. To wytrawne drzewa, głęboki akord skórzany i korzenne przeprawy. Początek lekko rozświetlono cytrusową, słodką i skoncentrowaną nutą, ale trwa to może dwie chwile. Później są tylko stosy suchych drew i eugenolu. Cynamon wcale nie jest cynamonowy. Niesie olbrzymi ładunek samczej goryczy. Trzecią dominantą jest kwiatowy goździk. Ten z kolei wnosi element zbytku, staroświeckiej czystości. Jest to składnik trudny do określenia, ale bezsprzecznie wyczuwalny. I wreszcie baza: zwierzęca i drzewna. Zgaduję, że czuć tu skórę, tytoń i whiskey. Wszystko w drzewnej i ekstremalnie męskiej atmosferze. I oto właśnie chodzi!

Nuty: kolendra, palisander, mahoń, mandarynka, goździk, róża, wanilia, lawenda, drewno sandałowe, ambrette, cynamon, ambra, tytoń, skóra
Rok powstania: 1986 (Bois Noir), a od 1990 jako Chanel Egoiste
Twórca: Jacques Polge
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 100 mL
Trwałość: świetna, powyżej 10 godzin

Fot. nr 3 z jelly.suprise.blogspot.com

Komentarze

  1. Jedyne zapachy tej marki po których doznałem olśnienia to COROMANDEL oraz NO.5
    potem było delikatnie słabiej,lecz nadal interesująco:)
    (COCO,ALLURE SENSUELLE,NO.5-EAU PREMIERE)

    Następnych 10 innych testowanych,w tym: EGOISTE,EGOISTE PLATINUM,POUR MONSIEUR,CRISTALLE EAU VERTE,ALLURE HOMME,ALLURE HOMME EDITION BLANCHE,COCO MADEMOISELLE nie zrobiły na mnie wrażenia,
    Lecz było to dawno temu.Ciekaw jestem jak odebrałbym je teraz:)
    Marcinie miałeś okazję testować wcześniej BOIS NOIR? Czy w zapachu dokonano jakiś delikatnych zmian?
    pozdr,

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbyt duszące i z poprzedniej epoki. Według mnie długo nie pociągną. Wersja platynowa je zdystansowała.
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  3. * Jarku. Nie, nie wąchałem nigdy Bois Noir. Rozmawiałem jednak ze znajomą z Korei, która poznała obie wersje i podobno są identyczne.

    Na pewno jednak później zmieniano formułę. Bois Noir z 1988 roku to pewnie ten sam zapach, co Egoiste z 1991. Ale już Egoiste 2012 to pewnie inne pachnidło niż to z 1995.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja znajoma z Korei chyba nie zna się na perfumach. Mam Bois Noir i to jest chyba jeden z najlepszych zapachów.

      Usuń
  4. * Alu. Nie snuj takich smutnych wizji. Klasyki to bastion pięknej i niemasowej sztuki perfumeryjnej. Oby nie padł nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo proszę o recenzję Platinum Egoiste. Jak się maję one w stosunku do poprzednika?

    OdpowiedzUsuń
  6. Egoiste nie padnie nigdy :) Kupię wszystkie butelki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pytanie po co piszesz takie głupoty, że chanel egoiste to samczy zapach, dla mnie to jest totalny unisex i sama mogłabym z powodzeniem używać, ja tam prawie od początku do końca czuję mocną różę, nie ma żadnych drzew, może trochę whiskey, ale dominuje właśnie ta róża, taka wręcz kobieca intensywna, a poza tym flakonik straszny, tak są pakowane męskie dezodoranty perfumowane pierre cardin za 60zł, chanel mógł się postarać bardziej. Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś jebnięta. Nie wywalaj tutaj swojej nienawiści do męzczyzn poprzez oszukiwanie siebie jakims bełkotem o rózny w zapoachu. Jest zapach typowo męski, jeżeli czujesz tam róze i myslisz, że to unisex to po prostu wyjmij nos z dupy. Zapach piękny i bardzo dobrze skomponowany to bredzisz, ze wrecz róza kobieca i intensywna. :V Idiotka

      Usuń
  8. Egoiste potrafi zaskoczyć, nawet bardzo.
    "Orgiastyczne doznanie olfaktoryczne" - jak to gdzieś, kiedyś wyczytałem :) Kojarzy mi się z jedną ostatnich scen z "Pachnidła", ta z chusteczką i szałem :) Tak po prostu. Dzieło wybitne.

    OdpowiedzUsuń
  9. piszesz whiskey? a której? z Kentucky? a ja sądziłem, że whisky z niedalekiej Szkocji lub Irlandii..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli whiskey to Szkocja i Irlandia odpadają. :) Tylko USA :)

      Usuń
    2. więc jako miłośnik szlachetnego trunku i takiegoż zapachu obstawiam whisky :) szkocką :) czuć szkocką :)

      Usuń
  10. Nie będę oryginalna: Egoiste podkradałam tacie, NO.5 mamie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, proszę się podpisać