Yves Saint Laurent Black Opium Nuit Blanche

YSL Black Opium Nuit Blanche znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


YSL Black Opium Nuit Blanche

Ze sporym opóźnieniem, ale jednak i w Polsce debiutuje trzecia odsłona kawowego hitu od YSL - Black Opium Nuit Blanche


W tym wypadku firma postawiła na skojarzenia ze sztuką: Nuit Blanche to nazwa dorocznego festiwalu w Paryżu, który trwa przez całą noc. I również za sprawą tych konotacji Black Opium Nuit Blanche miał być zapachem zimniejszym i bardzie dostojnym od wersji poprzednich.

Reklama perfum YSL Black Opium Nuit Blanche

Niestety, wyszło na to, że trzecia odsłona jest po prostu bardziej rozcieńczona, rozwodniona i pozbawiona pazurów. Fakt jednak pozostaje faktem, że w odbiorze jest zimniejsza, bardziej metaliczna. Z początku to wrażenie jest nawet ciekawe, ale już we wczesnym sercu przekształca się w chemiczną, bezpłciową pulpę rodem z najtańszego mainstreamu. Zresztą taką samą drogę odbyły te akordy w Black Opium Eau de Toilette.

Pewnym pocieszeniem niech będzie zaznaczona obecność typowego dla rodziny Black Opium akordu kawowego, który jednak w Nuit Blanche również jest najsłabszy z całego trio. Pachnie anemią.

Black Opium Nuit Blanche w pojemności 50 mL

Opinia końcowa o YSL Black Opium Nuit Blanche


Z wielkim bólem muszę powiedzieć, że wariacje na temat klasycznego Black Opium są coraz słabsze. Z takim trendem aż strach oczekiwać, co się będzie działo po Nuit Blanche.


Nuty: kawa, wanilia, ryż, pieprz, kwiat pomarańczy, drewno sandałowe
Rok premiery: 2016
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 90 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Reklama perfum YSL Black Opium Nuit Blanche




Wersja pełna, która trwa 60 sekund:

Komentarze

  1. Od tych flankerów Opium to mnie już głowa boli. Jeszcze te niemal identyczne flakony. Jakby nie można zmienić koloru albo kształtu. Tylko zamieszanie się robi na półkach perfumerii. A sam zapach to dla mnie niestety siódma woda po kisielu, co raz bardziej bezpieczny i nudny. Mam wrażenie że niedługo będą wodę sprzedawać bo tak najbezpieczniej. Chociaż oczywiste jest to po części wina trendu żeby zlewac się perfumami, ludzie nie potrafią raz czy dwa się popsikac, a sprzedawcy tylko to wykorzystują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Caroline Z, zgadzam się z Tobą w 100%. Zapachu nie sprawdzałam, bo już samo Black Opium to była dla mnie jedna wielka papka i się zraziłam. Mnie też to boli, tym bardziej, że stare Opium dla mnie - przepraszam za patos - był jak Homer dla starożytnych pisarzy. Przetarł szlaki, zaczęłam interesować się perfumami wykraczającymi półki Rossmana, weszłam w zupełnie inny etap postrzegania siebie samej. A teraz? Co oni zrobili z tą marką?! YSL się stacza...

      Usuń
    3. Też zaczęłam swoja przygodę z opium ysl. Ale od tego nie tak wcale dawnego czasu sporo się zmieniło bo ysl zamiast do kobiet chce dotrzeć do dziewczynek ( wiekiem lub mentalnością ) wielka szkoda że brak u nich ostatnio równowagi w tej kwestii

      Usuń
  2. Ja już miałam odrobinę dość przy drugiej wersji - spodziewałam się czegoś totalnie rockowego, z pazurem, a dostałam lep.
    Nie miałam okazji powąchać tej trzeciej, ale przy okazji spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, proszę się podpisać