24 listopada 2017

Prada La Femme Intense

Perfumy Prada znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Prada La Femme Intense
Prada La Femme Intense

Prada La Femme Intense na zagranicznych rynkach pojawiła się pół roku temu. Pamiętam moje nadgarstkowe i globalne testy z tamtego czasu

Wówczas dzieło włoskiej marki mnie nie porwało, a jako że opisałem już większość nowości, to z poczucia obowiązku sięgnąłem i po te perfumy.

Reklama perfum Prada La Femme Intense

Zgadzam się, że jest to odsłona Intense. Nie mamy już do czynienia z subtelnie zmrożonym pyłkiem kwiatowym, ale z ulepnymi i dość ciężkimi płatkami. Kompozycja jest słodsza, bardziej płaska, mocniejsza. Użycia utrwalaczy i paczuli sprawiło, że nabrała ciężkości i jednocześnie zatraciła kunsztowne zdobienia, które zlały się w pulpę. Nie ma ani ostrości, ani piękna…

Oczywiście, dalej czuć, że to jest Prada, a nie Avon, lecz na tle innych premier tej marki La Femme Intense wypada dość ubogo i raczej bliżej im do massmarketu niż linii klasyków tej firmy

Prada La Femme Intense - oficjalna grafika
Prada La Femme Intesne – oficjalna grafika

Opinia końcowa o Prada La Femme Intense

Kompozycja jest średnia. Bardziej słodka, mocniejsza, ale też toporniejsza od klasycznych La Femme. Jeśli ktoś poszukuje pięknych białych kwiatów w tym klimacie wśród tegorocznych premier, to znacznie lepszym wyjściem będzie choćby Gucci Bloom…

Najważniejsze cechy:

  • +/- mocniejsze, słodsze, bardziej słoniowe od klasycznych La Femme
  • – zwiększono też stopień „plastikowości” i syntetyczności

Nuty: 

tuberoza, ylang ylang, paczula, irys, frangipani

Rok premiery: 

2017

Twórca: 

Daniela Roche Andrier

Cena, dostępność, linia: 

woda perfumowana dostępna w pojemności 35, 50 i 100 mL

Trwałość: 

dobra, około 7-8 godzin

Reklama perfum Prada La Femme Intense

Pozostałe recenzje

14 października 2026

Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)

Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]

Dołącz do dyskusji

guest
11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Anonimowy
Anonimowy
8 lata temu

Marcinie, czy planujesz może zrecenzować nowość Zadig & Voltaire This is her ?
Odnalazlam w nim podobienstwo do Prada Candy Kiss ale i odrobine Maxmary Kashmina Touch.
Ciekawa jestem co o nim sadzisz ? Dla mnie jest smietankowo-puchaty w odbiorze, ale nie brak mu….no moze pazura to za duzo powiedziane, ale powiedzmy małego kociego pazurka 😉
Pozdrawiam Cie serdecznie
Stala czytelniczka Neza
Magda K

Aspaniaa
8 lata temu

Też testowałam je niedawno i dla mnie to bliźniak Royal Muska Micaleffa ( przynajmniej na mojej skórze).

julianne
8 lata temu

Marcinie
Czy jako osoba uzależniona od Coco Mademoiselle, mam szansę pokochać Ispartę?? Nie znam tych perfum , ale często o nich myślę, bo sporo osób na forum je uwielbia. Powiedziałabym , że ìntuicyjnie pociąga mnie ten zapach. Jak myślisz?
Pozdrawiam
Dorota

Anonimowy
Anonimowy
8 lata temu

O dobre pytanie ! Też krążę za Ispartą, kupić nie kupić , oto jest pytanie… Mój signature scent to również Mademoiselle Coco Chanel 😉

Anonimowy
Anonimowy
8 lata temu

Isparte trzeba po prostu kupic !!! 🙂
PS. ewentualnie otrzymac w prezencie…Tak nawet fajniej ! 🙂
Pozdrawiam , Marek.

Anonimowy
Anonimowy
8 lata temu

Nie wiem.Mnie Isparta nie powaliła.
Spodziewałam się tej" Bożej iskry" na skórze…A tu klops.I jest w niej coś co mnie drażni-jakiś sztuczny element.
Zdecydowanie bez tzw."szału"..Niestety.

Marcin Budzyk-Wermiński

Magdo, myślę, że nowy duet Z&V; pojawi się niebawem na blogu. Nie obiecuję, ale jestem dobrej myśli 🙂

Marcin Budzyk-Wermiński

Doroto, jest zawsze opcja próbki na początek – inaczej się nie przekonasz. Jest też możliwość zakupu w ciemno, jeśli lubisz takie zabawy.

Z Coco Mademoiselle łączy Ispartę róża i drzewne tony, ale generalnie są to kompozycje dość odległe – Isparta ma zdecydowanie większą moc, co wynika po prostu z różnic w składzie

Marcin Budzyk-Wermiński

Jeśli chodzi o Ispartę, to najlepiej po prostu ją przetestować. To jest zapach, który bardzo różnie potrafi ułożyć się na skórze. Na mnie jest niezwykła, lecz raczej średnio trwała – większość osób odbiera ją jednak jako wybitnie trwałą.

Zauważyłem też, że na skórze kobiet zazwyczaj pachnie ciekawiej niż na męskiej.

Na pewno jest to jeden z najciekawszych, a przy tym szalenie perfumeryjnych zapachów w Impressium

Anonimowy
Anonimowy
8 lata temu

Dziękuję za odpowiedź, a także za to,że dzięki Tobie Marcinie odkrywam z ogromną przyjemnością świat zapachów niszowych. Mam nadzieję, że wreszcie uda mi się wybrać do Łodzi i odwiedzić Impressium. Skręca mnie z ciekawości jak pachnie Kiss me intense, Le musc & la peau, Alegria, Incantation i Rejouissance…
Pozdrawiam
Magda K

Anonimowy
Anonimowy
8 lata temu

Panie Marcinie, ponawiam prośbę o opinie na temat Chloe intense, które rozkochały mnie dawno temu, bardzo ciekawa jestem Pana wrażeń…:)pozdrawiam, dziękując za fantastycznego bloga! Natalia Walewska