A może perfumy niszowe? (wiosna 2018)

Najlepsze perfumy na wiosnę niszowe damskie i męskie
Paryski Park Monceau

Moi Drodzy, dzisiaj pierwszy z serii wpisów wiosennych. Zacznę od niszowych perfum wiosennych z Impressium, później przejdę do pozostałych, nieco tańszych propozycji, oczywiście zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn


Nie zamierzam pisać w tym miejscu, że w tym roku trendem są zapachy cytrusowe lub kwiatowe, lub drzewne, ponieważ perfumy wymykają się tym schematom i najważniejsze jest to, żeby samemu czuć się dobrze w danej kompozycji.

A zatem, jakie ciekawe perfumy niszowe możemy rozważyć na wiosnę...

1. Ormonde Jayne Osmanthus (od 475 zł/40 mL KLIK)


Polecamy na blogu wielokrotnie i na pewno jeszcze wiele tych wzmianek przed nim. To kompozycja przede wszystkim kwiatowo-cytrusowa, ale oparta na absolucie osmantusa - to dość nietypowy kwiat, który sam w sobie przemyca do perfum nuty owocowe, musujące i lekko szampańskie. W połączeniu z cytrusami tworzy kobiecą, lekką miksturę. Deklarowane w spisie nut drzewne elementy są w zasadzie niewyczuwalne i zdobią detale.

Ormonde Jayne Osmanthus
Ormonde Jayne Osmanthus

2. Heeley Note de Yuzu (od 389 zł/50 mL KLIK)


Heeley to marka, która do zapachów świeżych ma szczególne upodobanie, ponieważ w przeciwieństwie do innych marek niszowych, oni bazują na nutach cytrusowych i zielonych. I tak właśnie jest z Note du Yuzu, które poświęcono tytułowemu owocowi. To kompozycja bardzo iskrząca, lecz z wyczuwalnymi zdrewniałymi włóknami pestki. Debiut w sezonie zimowym tłumaczono tym, że w Japonii właśnie zimą dojrzewają cytryny yuzu, a wówczas mieszkańcy zażywają gorących kąpieli z tymi owocami, które mają nieść pomyślność, dobrą energię i szczęście w nowym roku. W Europie to jednak wspaniała i orzeźwiająca mikstura na wiosną i lato, takie iskry słońca zamknięte we flakonie.

Cytrusowe perfumy na wiosnę Heeley Note de Yuzu
Reklama perfum Heeley Note de Yuzu

3. Eau d'Italie Eau d'Italie (od 315 zł/50 mL KLIK)


Klasyczne perfumy tej marki to majstersztyk świeżości - połączenie koniczyny, czarnej porzeczki, kadzidła i kwiatów. Nie jest to ani woń cytrusowa, ani kwiatowa, ani drzewna. Jednocześnie może być nazwana piękną i perfumeryjną (a nie dziwną i kontrowersyjną). Pachnie rozgrzanym marmurem, dalekim echem zroszonych deszczem krzewów, czymś truflowym, a jednocześnie szalenie wytwornym. Eau d'Italie pomimo lekkości nie są zapachem wyłącznie wiosennym. W zimnej porze roku również pachną ciekawie...

Niezwykłe i piękne perfumy niszowe na wiosnę: Eau d'Italie EdT
Eau d'Italie Eau d'Italie

4. Eutopie No. 8 (695 zł/100 mL KLIK)


W tego typu zestawieniach Eutopie No. 8 mają zapewniony udział do końca świata, ponieważ jest to po prostu najlepszy zapach z całego portfolio Eutopie i najciekawsza interpretacja zielonej żywicy galbanum dostępna na rynku. Połączenie z miętą i cytrusami nadaje jej niebywałej lekkości i zmienności na początku, a udział żywicy mastyksowej i kadzidła frankońskiego w bazie zapewnia niebywałą, chłodną, ale jednocześnie cieleśnie ciepłą głębię.

Pełna recenzja: KLIK

Zielone i kadzidlane perfumy na wiosnę, Eutopie No. 8
Eutopie No. 8 i Park Monceau na dwóch obrazach Moneta - inspiracja do powstania zapachu

5. Nicolai Rose Royale i Rose-Pivoine (od 219 zł/30 mL KLIK)


Dwie róże od Nicolai. Pierwsza (Rose Royale) to woń naturalna, świeża, zielona i subtelnie słodka - pachnie trochę jak krzak dzikiej róży, a nutą przełamującą jest zielona, przestrzenna kolendra. Druga z róż - Rose Pivoine - to róża bardziej wytworna, chłodna i wyniosła, choć również z małymi (bardzo małymi) akcentami słodyczy. Rose Pivoine obejmuje swoim spektrum również tony różowych kwiatów, w przeciwieństwie do Rose Royale, które są tylko różane.

Pełna recenzja Nicolai Rose Royale: KLIK

Przepiękne i różane perfumy damskie na wiosnę: Rose Royale i Rose Pivoine
Nicolai Rose Pivoine oraz Rose Royale

6. Rouge Bunny Rouge Allegria (420 zł/50 mL KLIK)


Kolejne perfumy, które będę polecał dozgonnie, ponieważ wyznaczają nową drogę w perfumerii, a jednocześnie są bardzo ujmujące, intrygujące i kobiece. Allegria to przede wszystkim krzew czarnej porzeczki z owocami i liśćmi - świeżo po ciepłym deszczu. Na pewno zachwyci fanów serii Aqua Allegoria, choć jest wonią trwalszą od większości zapachów Guerlain. Co ciekawe, w składzie tych perfum wykorzystano olejek z eukaliptusa, który w perfumach nie jest używany. To on ma duży udział z kreacji świeżego, oryginalnego akordu początkowego, gdzie słodycz miesza się z zielenią.

Pełna recenzja: KLIK

Rouge Bunny Rouge Allegria - czarna porzeczka perfumy damskie
Rouge Bunny Rouge Allegria - oficjalne materiały

7. Parfumerie Generale Vetiver Matale (od 289 zł/30 mL KLIK)


Jedna z ostatnich kompozycji Parfumerie Generale, które zdecydowałem się wprowadzić na Piotrkowską. To lekki wetiwer połączony z tytoniem, miodem i herbatą. Brzmi jesienie lub zimowo? Nie tym razem, ponieważ całość jest nieciężka, zielona, bez mocnych tonów orientalnych, za to z mocnymi akcentami chłodnej zieleni. Zresztą nuta herbaciana raczej zmierza w kierunku świeżego listowia niż esencji czarnej herbaty. Tytoń i miód wnoszą słodkie akcenty, lecz absolutnie nie czynią  z Vetiver Matale słodziaka...

Pierre Guillaume Vetiver Matale
Parfumerie Generale Vetiver Matale

8. Parfumerie Generale Neroli Ad Astra (Ku Gwiazdom) (od 289 zł/30 mL KLIK)


Za tym przepięknym imieniem kryją się perfumy poświęcone kwiatu pomarańczy - ani nie kolońskie, ani nie pudrowe. Neroli Ad Astra to woń przede wszystkim świetlista, z delikatnym niuansem owocowym i soczystym, a jednocześnie czuć, że mamy do czynienia z neroli. Tylko że nie jest to tyle kwiat, co wnętrze łodygi, które transportuje do płatków życiodajne soki. A przy tym wszystkim są to perfumy szalenie perfumeryjnej i zbierające mnóstwo komplementów - z tym, że tylko, kiedy są noszone przez kobiety.

PG Neroli Ad Astra
Neroli Ad Astra

9. Ormonde Jayne Ormonde Man (od 545 zł/50 mL KLIK)


Męskie perfumy Ormonde Jayne (poza Ormonde Man są to Zizan i Isfrkand) mają to do siebie, że są raczej uniwersalne - ani typowo letnie, ani zimowe. Tak samo jest z Ormonde Man, które na podstawie składu możemy uznać za woń ciężką, a w rzeczywistości to szykowne, chłodno-leśne i eleganckie pachnidło pozbawione tonów słodkich, choć bardzo bogate, jeśli weźmiemy pod uwagę jego zmienność i życie na skórze.

Ormonde Jayne Ormonde Man
Ormonde Jayne Ormonde Man

10. Heeley Iris de Nuit (575 zł/100 mL KLIK)


Nocny Irys Heeleya to woń czysta, pościelowa, chłodna jak wymrożona, wyprana pościel. Nieco pudrowa, nieco drzewna, a przysiągłbym, że czuję tam też lawendą, której w składzie nie ma (być może to siła sugestii, ponieważ płyn ma lawendowy kolor) - jest tu jednak na pewno podton ziołowy i zielony.

Irysowe perfumy Heeley Iris de Nuit
Heeley Iris de Nuit


Jednocześnie przypominam, że z chęcią odpowiem na wszystkie Wasze pytania w formie bezpośredniej - wystarczy wysłać wiadomość mailem lub przez stronę Impressium na Facebooku lub odwiedzić mnie na Piotrkowskiej w Łodzi, do czego również serdecznie zapraszam...

Komentarze

  1. Mój flakonik Neroli Ad Astra już prawie skończony i wg. mnie to nawet lepszy zapach od Isparty którą też bardzo lubię i używam jesienią i zimą

    OdpowiedzUsuń
  2. Marcinie, czy jest szansa na recenzje kolekcji perfum Bohoboco?
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcinie, czy jeśli lubię L'eau miXte i Limon Verde, to mam szanse na polubienie się z Allegrią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, ponieważ Allegria ma i owocowe tony w typie miXte i zielone w typie Limon Verde. No i podobnie jak ww. dwójka wyróżnia się na tle przeciętnych świeżych perfum

      Usuń
  4. Witam, uwielbiam zapach chryzantemy, narcyza, tulipana . hiacynta , gdzie mogę znależć te nuty?
    Najbardziej zaleźy mi na chryzantemie bo pozostałe częściej występują . Te które mają w składzie chryzantemę są nie osiągalne w Polsce. Może masz jakiś typ. Proszę o odpowiedź.
    Ania Farna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutu narcyza nie wykorzystuje się już niemal wcale w perfumerii. Perfumy z tą nutą sprzedają się fatalnie.

      Chryzantemy w perfumach nie znajdziesz, a jeśli taka nuta występuje w spisie nut, to dlatego, że została zrobiona z innych kwiatowych składników i jest to kreatywne nazwanie nut przez perfumiarza, a nie faktyczna woń chryzantemy, która jest kwiatem bardzo skąpym zapachowo

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź ale już mam i to z absolutem narcyza a mianowicie Historiae Jardin de la Notre , bardzo mi odpowiadają.
      Ania Farna

      Usuń
    3. O, tak, to dobry przykład, choć perfum z tą nutą dobrze szukać wśród wycofanych już kompozycji.

      A znasz dwa mroczne ogrody Forda? (ich nazwy to chyba Jonquille de Nuit i Ombre de Hyacinth?). Myślę, że mogłyby Ci się bardzo spodobać

      Usuń
    4. I gratuluję gustu, bo to naprawdę trudne nuty, chyba najtrudniejsze z kwiatowych...

      Usuń
    5. Nie znam tych zapachów Forda choć o nich czytałam , sa dla mnie za drogie ale może kupię chociaż próbkę by sie nimi podelektować. Przecież nie sposób mieć wszystkiego. Kilka próbek Forda mam jeszcze w domu i od czasu do czasu niuchnę sobie ale te sa zupełnie z innej bajki.
      Ania Farna

      Usuń
    6. Dla mnie Innocent T. Mugler pachnie chryzantemami i czekoladą.

      Usuń
    7. Innocent Muglera to jest moim ulubionym i zawsze staram sie go mieć choć wiadomo że juz niedługo go nie będzie, ma on w składzie pralinę ale chryzantemy tam nie ma i ja jej tam nie czuję. Lubię zapach takiej zimnej chryzantemy.
      Ania Farna

      Usuń
  5. Witam Panie Marcinie na pańskiego bloga natrafiłam kilka lat temu. Czyta się go wspaniałe , zadziwiające jak słowami potrafi pan oddać zapach ,niemal już czuję perfumy które pan recenzuje. Ośmieleni się zasugerować post o perfumach na codzien. Nie wiem czy był już taki wątek ale szukam czegoś na codzien , czegoś czym nie "zamorduje" koleżanek w pracy a jednocześnie nie będę pachnieć jak cała ulica jak się, LA vie a Belle , jimmJ choo , czy miss dior uważam te zapachy za pełne ale świat jest nimi przeładowany. Chciałabym poznać alternatywy nie tak bardzo oklepane niestety zapachy niszowe są poza zasięgiem mojego portfela.
    Pozdrawiam
    Anna
    Panie Marcinie na codzien lalique satin,reve d'infini, czy Living?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to dobre pytanie:)
      Z masowych acz genialnych zapachów dodala bym jeszcze Euphoria C.K. Jest to wspaniała Kompozycja ale nie mama odwagi jest nosić bowiem i ta wszędzie pachnie Euphoria... Tak to wyzwanie znaleźć zapach codzienny nie banalny. Może to jednak nie możliwe? :) Achna

      Usuń
    2. Inne słodkie perfumy nie tak popularne a dobre to np.: Baldinini Or Noir, Miss Dior Absolutely Blooming, limitowane wersje Alien i Angel sprzed lat, które dalej można dostać

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za odpowiedz. Baldinini jest na mojej zakupowej liście niedługo zawita u mnie łącznie z laliq satine postanowiłam po testach polubić się z tym zapachem na wiosnę i może lato. Jakie wersje aliena ma pan na myśli jakieś sugestie? Angel w wersji podstawowej to moja zapachowa trauma nie mogę go nosić powoduje u mnie silny ból głowy dlatego trochę obawiam się innych wersji.
      Anna

      Usuń
  6. Tak to dobre pytanie:)
    Z masowych acz genialnych zapachów dodalabym jeszcze Euphoria C.K. Jest to wspaniała Kompozycja ale nie mam odwagi jej nosić bowiem i ta wszędzie pachnie Euphoria... Tak to wyzwanie znaleźć zapach codzienny nie banalny. Może to jednak nie możliwe? :) Achna

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj oj oj!!! Znowu zapachniało w moim domu od samego czytania o perfumach z Impressium. Na bloga trafiłam przypadkiem i zginęłam, wsiąkłam totalnie w to, co pan Marcin opisuje, a nikt inny tak nie pisze w sposób NAMACALNIE ZAPACHOWY o przyjemnościach płynących z zapachu.W ciemno kupiłam Ispartę- i jestem w niej zakochana po uszy z wzajemnością, na dokładkę na zasadzie ,,im dalej w las tym więcej drzew" codziennie więcej i mocniej; ostatnio przyszła paczuszka z Cadjmere, lecz zostawiam to na jesień. Korzystając z wpisów pana Marcina zaopatrzyłam się już na sezon letni zapachami,które zwykle omijałam w perfumerii.Tak więc zostałam fanką i blogu i perfumerii,do której pewnie niedługo zajrzę.A przesyłki to istne cudo; i próbki i parę słów a na dokładkę wszystko pięknie zapakowane. Tak trzymać panie Marcinie, pozdrawiam serdecznie Hanna B.

    OdpowiedzUsuń
  8. Impressium - najlepsza niszowa perfumeria w Polsce!!! :):)
    Ps. Pytanie do Autora bloga - kiedy zostanie Pan kreatorem perfum , a nie ,, tylko '' selekcjonerem???
    Pozdrawiam serdecznie i tego Panu zycze !!!
    Marek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Na razie jednak nie planuję zmian

      Usuń
  9. Pytanie do bardziej obeznanych ludzi. Takie zapachy jak Homme Cologne 2013, Eau Sauvage Diora czy Neroli Portofino Toma Forda to zapachy bardziej letnie czy wiosenne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Letnie według mnie, choć dwa ostatnie na wiosnę również się nadadzą.

      Usuń
    2. Nie myślał Pan o stworzeniu "rankingu" dla odpowiedniej pory roku, która stale byłaby aktualizowana o nowe pozycje? Pozycje, których grzechem byłoby pominąć/nie mieć w swojej kolekcji. Dla takiego laika jak ja, który jednak docenia jakość perfum przydałaby się taka pomoc. Konkretne perfumy napotykam na Pana blogu często przypadkowo. Stąd moja propozycja. Co Pan na to?

      Usuń
  10. Witam Panie Marcinie. Mam pytanie do Pana.. Chodzi mi o perfumy Prada jakie by Pan polecił? Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Męskie Panie Marcinie. I jakie by Pan polecił perfumy męskie?

    OdpowiedzUsuń
  12. wiekszosc Prado - holikow uwielbia Luna Rossa w roznych odslonach, mnie jakos Prada w ogole nie zachwyca...:(:(
    Moze odslona Carbon , mozna przetestowac w S. lub D.
    Marek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Panie Marku a jakie perfumy zachwycają? Może coś fajnego mógł by Pan polecić..

    OdpowiedzUsuń
  14. Prosze sprobowac przetestowac Toma Forda Noir Anthracite , poki jeszcze chlodnawo,bo na lato moze byc ciezkawy...
    i nie zrazac sie nalezy po pierwszym ,,niuchu''...:):)
    Pozdrawiam , Marek.
    Ps. a jesli nie przypadna do gustu , to w slodszej odslonie Tom Ford Noir Extreme...

    OdpowiedzUsuń
  15. A jak z trwałością Neroli Ad Astra?Wiem,że perfumy na wiosnę z założenia są raczej lekkie i zwiewne.ale czasem mam wrażenie,że nie czuję ich już po kilku godzinach.Innym razem z kolei zaskakują mnie gdy machnę sobie ręką przed nosem i pojawiają się znikąd nawet siedem godzin po aplikacji.Rzeczywiście jest to bardzo świetlisty zapach a pierwsza myśl po pierwszym zetknięciu -ale piękne:)pozdrawiam Marta.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, proszę się podpisać