Giorgio Armani Si Passione

Perfumy marki Giorgio Armani znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Armani Si Passione
Armani Si Passione

Si Passione formalnie jest edycją na Boże Narodzenie 2017, ale w Polsce perfumy lansowane są jako wiosenna nowość


I w mojej opinii jest to słuszny krok, ponieważ pachną zdecydowanie lżej od klasycznej wersji. Są też mniej wyraziste, mniej zdecydowane. Totalnie nie widzę uzasadnienie dla nazwy i koloru butelki, ponieważ Si Passione jest wersją o mniejszej mocy niż Armani Si EdP.

Armani Si Passione - oficjalne zdjęcie promocyjne
Armani Si Passione - oficjalne zdjęcie promocyjne

Powiem więcej - jest to pierwsza kompozycja z rodziny Si, która tak bardzo różni się od klasyka, że w zasadzie mogłaby stanowić oddzielny twór. I o ile takie zagranie często wyznacza zupełnie nowy trend (Tresor i La Nuit Tresor), o tyle w tym wypadku otrzymujemy woń niecharakterystyczną, wtórną i wypraną z całej, wyjątkowej aury Si. Trzeba bowiem jasno powiedzieć, że każda wariacja z tej rodziny to dzieło wyróżniające się i na wysokim poziomie - każda oprócz Si Passione.

Armani Si Passione
Armani Si Passione

Perfumy te są nafaszerowane chemicznymi utrwalaczami, których ilość wzrosła kosztem naturalnych składników (absolutu z liści czarnej porzeczki jest tu znacznie mniej niż w innych wersjach). Mamy znacznie więcej chemicznych, wypranych z oryginalności kwiatków i również syntetyków owocowych. To wszystko sprawia, że Si Passione to jedyna kompozycja z rodziny Si, która jest niskiej jakości i celuje bardziej w półkę średnią niż luksusową.

Armani Si Passione 30 mL
Armani Si Passione 30 mL

Opinia końcowa o Giorgio Armani Si Passione


Rodzina Si jest jedną z najbardziej wyszukanych i wysublimowanych rodzin z nutu gourmand na rynku, więc Si Passione traktuję jako wyjątek potwierdzający regułę. Może się jednak zdarzyć, że to właśnie te perfumy staną się największym bestsellerem marki, ponieważ są najmniej charakterystyczne i najbardziej tuzinkowe.


Najważniejsze cechy:

  • -/+ najmniejszy udział akordu "Si" ze wszystkich wariacji na temat klasyka;
  • - duży udział syntetycznych nut kwiatowo-owocowych
  • - zakurzona i słodko-mdła baza

Nuty: czarna porzeczka, róża, jaśmin, heliotrop, gruszka, czerwony pieprz, wanilia, drewno cedrowe
Rok premiery: 2017 (w Polsce 2018)
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Twórca: b.d
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Reklama perfum Armani Si Passione




Komentarze

  1. Ostatnio testowałam te perfumy w Sephorze i tak sobie pomyślałam,że są nijakie, ulotne, nie zapadają w pamięć. Byłam ciekawa jak ocenisz te perfumy no i już wiem. Pozdrawiam A.W.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100% też

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, jestem już po pierwszych testach i zdecydowanie wolę klasyka. Natomiast mam pytanie z innej beczki. Zna Pan zapach Parisienne YSL? Zarówno nuty zapachowe, jak i sama nazwa chodzą za mną już od kilku lat, ale w perfumeriach w mojej okolicy (Holandia) nigdzie nie ma testera. Trochę boję się w ciemno, a Pana opinia bardzo by mi pomogła. Pozdrawiam.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Jeśli lubisz zapachy w stylu SI to ja Parisienne odradzam. Dla mnie na dłuższą metę był męczący i duszący. Na czele wybijała się jeżyna i fiołek.

      Usuń
    3. Parisienne to róża, ale bardzo szczególna, mocna i zawiesista, a przy tym naturalna. Zapach polecam, bo sam w sobie jest wysokiej jakości, ale nie każdy musi go lubić

      Usuń
    4. Bardzo dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Lubię Si EdP i byłam ciekawa tej odsłony. Niestety, zgadzam się z Twoją oceną. Butelka jest naprawdę ładna, w przeciwieństwie do jej zawartości

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z recenzją. Mi te perfumy bardzo przypominają Amour Amour- Cacharel.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowity flakon - przyciąga spojrzenie. Zapach bardzo zapada w pamięć, nie mogłam oderwać nosa od blotterka. Jak nie lubię wcześniejszych waniliowo-paczulowych wersji Si - tak tą pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobnie,wszystkie odsłony si są dla mnie okropnie duszące i migrenogenne,a passione odbieram jak zupełnie z innej rodziny i bardzo mi się spodobał po teście blotterowym,flakon -rewelacja,Monika B.

    OdpowiedzUsuń
  8. Krowa, która dużo ryczy... ot co. Doskonale wyrażona przeciętność naszych czasów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się,że nie kupiłam ich w ciemno,chyba bym się poryczała ze złości. Toż to prawdziwy chemiczny koszmarek nie mający ani krzyny w nawiązaniu do klasyka. Musujący tani szampon i naprawdę nic więcej.Coś na poziomie obecnego Avonu,czyli zupełnie nijako i słabo.Wstyd po prostu dla marki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się w 100%! Ta wersja Si, wg mnie, zupełnie odbiega od rodziny, nie zapada w pamięć i jest totalnie nijaka. Dla mnie ukochane Intense zawsze będzie numerem jeden na jesień- zimę, a EDT jest świetne na wiosnę-lato. Natomiast w Passione tylko flakon przyciąga uwagę (przynajmniej moją) i nic poza tym. Moim zdaniem straszny niewypał, a tak bardzo przeze mnie wyczekiwany.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety,zapaszek kwiatowy,taki jakich wiele.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, proszę się podpisać