Chanel Coco Mademoiselle Intense

Perfumy Chanel znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Chanel Coco Mademoiselle Eau de Parfum Intense
Chanel Coco Mademoiselle Eau de Parfum Intense

Chanel Coco Mademoiselle Intense to bez wątpienia jedna z najważniejszych premier tego roku i zapach, który ma szansę zmyć wstyd z marki, który okrył ją po debiucie Gabrielle


Cóż tu dużo mówić... Nowa Coco jest zjawiskowa. Czuć w niej bardzo mocno fundament klasyka, który do dziś dnia jest nie do podrobienia. Śmiem nawet przypuszczać, że oceniając jedynie na podstawie "sillage" (czyli smugi zapachowej ciągnącej się za noszącym), można nową wersję pomylić z klasyczną Eau de Parfum - zwłaszcza, jeśli ktoś nie jest w temacie dobrze obeznany.

Oficjalna fotografia perfum Coco Mademoiselle Intense z laskami wanilii
Oficjalna fotografia perfum Coco Mademoiselle Intense z laskami wanilii

Absolutnie nie można jednak powiedzieć, że Coco Mademoiselle Intense jest wtórną i miałką kopią wielkiego sztandaru, ponieważ tak nie jest. Olivier Polge umiejętnie zagrał formułą pierwowzoru, a być może konsultował sprawę ze swoim ojcem. Czuć bowiem pierwiastek dawnego stylu Chanel, który charakteryzował prace Jacques'a Polge.

Różnice? Jest ich wiele. Najważniejszą pozostaje wyciągnięty ton drzewno-paczulowy, w którym można dojrzeć prawdziwe bogactwo, wręcz kalejdoskop drzewnych nut: od subtelnie dymnych i kadzidlanych, przez wytrawne kakao po kremowe niuanse sandałowca przyprószonego słoneczną wanilią. Oceniają sam wątek drzewny, bez cienie wątpliwości można powiedzieć, że Coco Mademoiselle Intense to dzieło sztuki o wielkiej wadze.

Chanel Coco Mademoiselle Intense - oficjalne fotografie
Chanel Coco Mademoiselle Intense - oficjalne fotografie

Akordy słodkie idealnie plotą się z wytrawnymi, a dominująca paczula pięknie migocze nie wpadając ani w obszary ziemisto-piwniczne, ani ulepne i tanie. Do tego weźmy pod uwagę, że w kompozycji wyraźnie czuć dwa jeszcze wątki: po pierwsze - tonka w odsłonie niemigdałowej, a nieco zdrewniałej i z nutą suszonego siana, po drugie - akord kwiatowy w pełnej, mocnej i słonecznej formie, ale jednocześnie taki, który nie dusi i nie ma w sobie dominującego bohatera.

Oficjalna fotografia perfum Coco Mademoiselle Intense z liśćmi paczuli
Oficjalna fotografia perfum Coco Mademoiselle Intense z liśćmi paczuli

Trzeba również powiedzieć, że Chanel Coco Mademoiselle EdP Intense to perfumy trudne do opisywania, ponieważ nie zawierają wyraźnie wybijających się nut. To świadczy o dobrej konstrukcji kompozycji zapachowej, ale z drugiej strony może nieść pozorne wrażenie nudy - zapach po pobieżnym teście jest zazwyczaj odbierany jako płaski. Błędu tego nie popełnimy podczas globalnego używania perfum lub dłuższych i ponawianych testów nadgarstkowych.

Oficjalne materiały Chanel dotyczące Coco Mademoiselle Intense
Oficjalne materiały Chanel dotyczące Coco Mademoiselle Intense

I myślę, że nowa propozycja Chanel mogłaby sięgnąć oceny najwyższej, gdyby nie smutne dźwięki, które dochodzą z bazy. Czasami jest nawet tak, że już od 10-15. minuty po aplikacji pojawiają się fałszywe tony tanich, drzewny utrwalaczy - na pewno zatem nie użyto w kompozycji olejku z drewna sandałowego, a jedynie imitacji, które potrafią się ujawnić w formie dość taniego kurzu. Oczywiście, nie jest tak, że akord ten psuje całą sztukę. Jest po prostu jak latająca koło nosa mucha - denerwująca, ale niezbyt istotna.

Opinia końcowa o Chanel Coco Mademoiselle Intense


To Chanel w najlepszym stylu. Perfumy niemal idealne. W mojej opinii wydają się jednak słabsze od klasycznej wersji - nie tak iskrzące, bez ambitnie podanych tonów szampańsko-owocowych.


Najważniejsze cechy:

  • + duże podobieństwo do klasyka przy zachowaniu odmiennego charakteru
  • + genialnie skonstruowany akord drzewno-paczulowo-żywiczny
  • + ciekawa gra kwiatów i tonki
  • - cień chemicznych, drzewnych utrwalaczy w bazie

Nuty: paczula, bób tonka, kwiat pomarańczy, tuberoza, jaśmin, ylang ylang, róża, wanilia, bób tonka
Rok premiery: 2018
Twórca: Olivier Polge
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin (słabsza od klasycznej Eau de Parfum)

 Reklama perfum Chanel Coco Mademoiselle Eau de Parfum Intense


Keira Knightley w reklamie Chanel Coco Mademoiselle Eau de Parfum Intense
Keira Knightley w reklamie Chanel Coco Mademoiselle Eau de Parfum Intense


Komentarze

  1. Kupiłam ale zupełnie nie nadaje się na lato

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja wiosenna milosc.Mam tez Coco Mademoiselle edp.Obie panienki sa sliczne.Jak to w rodzinie czesto bywa-podobne a zarazem bardzo rozne;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo,mocno wyczekiwana recenzja,zapach odbieram podobnie jak Marcin, jest piękny,tylko ta baza ,na mnie dużo mniej trwały ,klasyk wytrzymuje do następnego dnia ,ten nowy kilka godzin ,chyba poprzestanę na klasyku ,a może coś się zmieni? Do jaśminu od Gucciego też musiałam dorosnąć ,kupiłam dopiero teraz , więc z tymi też może być podobnie,trzeba testować w różnych warunkach, serdeczne pozdrowienia dla Marcina i wszystkich perfumom Ania Kowalska
    Mrówka, Gośka

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mojej skórze przypomina Manifesto L'Eclat. Anna

    OdpowiedzUsuń
  5. poprzednia wersja to moj zapach slubny, z przyjemnoscia siegne po nowosc :* A mnie tam Gabrielle sie podoba choc nie jest dla kazdego nosa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro jest bardziej drzewny i intensywny od klasyka, to jak najbardziej sięgnę po ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również dziękuje za tę piękną recenzję. W 99% zgadzam się z Panem. Jedynie o dziwo na mojej skórze baza nie jest taka zła, wręcz miękka. Ale za to na ubraniach wyczuwam pewne sztuczne niuanse nadające lekkiego zgrzytu tak pięknej kompozycji. Pozdrawiam serdecznie
    Justyna R.C.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wszystkie wersje, Intense kupiłam w dniu premiery. Coco Mademoiselle to obok Black Orchid i Pamplelune mój signature scent.
    Już dwa razy pytano mnie o wersję Intense ale co ciekawe dziewczyny nie poznawałý, że to CM chociaż znały i używały kiedyś klasyka.
    Mam tylko cichą nadzieję, że nie będzie aż tak popularny.
    No i rozumiem, że jeśli CM Intense 9/10 to klasyk 10/10?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może 10/10 nie, ale na pewno wysoko :)
      Jeszcze się nad klasyczną EdP dokładnie nie zastanawiałem

      Usuń
  9. !Hurrrrraaaaaa !!!...nie zepsuli ,,,poprawili :-) ,..

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja powiem tak prosto ,to co wodziło za nos w Coco Mademoiselle ...to w Coco Mademoiselle Intense wodzi jeszcze bardziej i jest bardziej wyczuwalne ,boskie ,polecam !

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostałam wczoraj próbkę w perfumerii, zachwyciły mnie i nie mogę przestać o nich myśleć ;) więc od razu postanowiłam sprawdzić co o tym myśli mój Perfumeryjny Guru i bardzo się cieszę, że mnie nos na manowce nie wodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam, są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie przypomina Lancome La vie est belle ale nie od samego początku tylko dużo póżniej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam!
    Nie potrafię przejść obok nich obojętnie, wszak wersja edp to moje pierwsze perfumy.
    Początek oszałamiający, bardzo męski, mogłaby powiedzieć narkotyczny.
    Po krótkiej chwili efekt odurzenia mija i wracamy do rzeczywistości.
    Być może za sprawą nieoczekiwanego i okrutnego szoku, bliższa mi jest prostolinijna wersja edp.
    Czy jednak dla tych piętnastu minut edp intense nie jest warta posiadania? Zdecydowanie tak.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ciekawe doswiadczenie z tymi perfumami: psikam sie rano i wyczuwam je na sobie caly dzien. Jednoczesnie wachajac ubranie, skore czy wlosy nie czuje, zeby tam bylo zrodlo zapachu a jednak pachne. Mam dziesiatki zapachow w swojej kolekcji a tylko ten sie tak zachowuje. Nawet klasyczne CM po prostu pachna na ciuchach. Ciekawe z czego to wynika?

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekne uwielbiam czuc Chanelowska klase.Oduzajace wrecz kocham na rowni z chance edp. Odrobina luksusu,od razu czuje sie lepiej i pewniej.Niesamowicie wibruja na skorze.polecam.Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam,

    Piszę jeszcze raz, bo nie wiem czy, tamten komentarz się pojawił.
    Panie Marcinie bardzo proszę o informacje czym, różni się wersja Parfum Chanel Coco M. są w pojemnościach 7.5 ml i 15 ml czy, to są czyste perfumy czy, tylko wzmocnienia woda perfumowana typu esencja?

    Pozdrawiam,
    Marlena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie wiem, czy oryginalne Coco Mademoiselle są produkowane w ogóle w takich pojemnościach, więc się nie wypowiem

      Usuń
    2. Panie Marcinie są,
      Przesyłam linka:
      https://www.douglas.pl/Perfumy-Perfumy-damskie-Perfumy-CHANEL-COCO-MADEMOISELLE-FLAKON_productbrand_3000015563.html
      Tak samo są w wersji Chanel No 5 7.5 ml i 15 ml.
      Ciekaw byłabym opinii, recenzji na pańskim blogu odnośnie tej wersji. Byłabym wniebowzięta.

      Pozdrawiam,
      Marlena.

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Coco Mademoiselle edp jeszcze sprzed reformulacji bardzo mnie urzekła, ale w tamtym czasie na mnie samej wydawała się zbyt.... elegancko zachowawcza ;) Dwa lata temu moją trzpiotowatość uważałam za całkiem okiełznaną i ... jakiż był mój zawód, że to nie ta elegancja panienki , którą pamiętam. Potem poszerzyłam swoją wiedzę w kwestii perfum, reformulacje nie były już czarną magią, a Mademoiselle przyjaciółki skrzętnie oszczędzana, która mojemu nosowi krzyczała wręcz , to jest to! Okazała się wersją jeszcze przed zmianą formuły.
    W Coco Mademoiselle intense wyczuwam prawie to, co to mnie urzekło w pierwszej wersji. Jest w tej kompozycji klasa i szyk starego dobrego Chanel, grają jakieś słodkie akordy, ale są cudownie wyważone poprzez większą wytrawność niż aktualna Mademoiselle. Skoro nie mogę mieć wersji sprzed reformulacji, Intense mi to wynagrodzi :) a z taką rezerwą pochodziłam do tego flankera ;)
    Polecam każdemu kto tęskni za panienką, gdy jeszcze nie była popłuczynami !

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam od miesiąca i muszę się przyznać że raczej do klasyka nie prędko wrócę. Ta lekka słodycz która wybija się później ehh.... To coś czego mi właśnie brakowało I chwała im za intense .bałam się zajrzeć tu:) ale ale jestem miło zaskoczona mega recenzją Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  21. Bałam się nowego zapachu ale zaryzykowałam i od razu wzięłam 100ml i to najlepsze co mogłam zrobić. Nie żałuję wydanych pieniedzy...Zapach rzeczywiście mega podobny do klasyka ale ma to coś ....co trudno opisać. Mega kobiecość. Kocham zapach klasycznej Bottega Venetta która od kilku lat używam ale coco jak dla mnie również na 1 miejscu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, proszę się podpisać