Guerlain La Petite Robe Noire Intense

Guerlain La Petite Robe Noire Intense znajdziesz w perfumerii ELNINO-PARFUM.pl


Guerlain La Petite Robe Noire Intense
Guerlain La Petite Robe Noire Intense

Guerlain La Petite Robe Noire Ma Robe Sous le Vent to pełna nazwa Guerlain La Petite Robe Noire Intense - wspominam o tym w kwestii technicznej, bo może nie wszyscy wiedzą, że każda "Mała Czarna" ma dwie nazwy


W oficjalnej dystrybucji perfumy te nie pojawiły się w Polsce chyba nigdy, a to pewnie stąd, że celem wersji Intense było podbicie Stanów Zjednoczonych, gdzie marka Guerlain nigdy nie odniosła spektakularnego sukcesu. Jej pojawienie się w roku 2016 wzbudziło jednak w Europie spore nadzieje i szum większy nawet niż w Nowym Jorku. Efekt jednak okazał się średni.

Guerlain LPRN Ma Robe Sous Le Vent (Intense) 50 mL
Guerlain LPRN Ma Robe Sous Le Vent (Intense) 50 mL

Powiedzmy sobie szczerze, że La Petite Robe Noire Intense to najsłabsza i najgorsza z odsłon "Małej Czarnej". Z pięknego, bogatego w maleńkie detale obrazu, który zachwycał w klasycznej La Petite Robe Noire Eau de Parfum, nie zostało nic. Guerlain całą tę sztukę włożył do wielkiej prasy, dołożył różowego cukru i zaczął zgniatać. W efekcie powstała landryna - obła, prosta, bez żadnych zdobień, ale za to ordynarnie słodka. Gdyby nasze nosy miały zęby, to od tej kompozycji na pewno dostałyby próchnicy i cukrzycy jednocześnie...

Gdybym wąchał ten zapach w ciemno, to chyba najszybciej wpadłbym na skojarzenie, że jest to jakaś podróbka klasyka rodem z garażowego laboratorium. Być może Amerykanie lubią takie uproszczone, syntetyczne cukierki, ale umówmy się, że ze sztuką zaprezentowaną w innych "Małych Czarnych", to wersja Intense nie ma niczego wspólnego... Znacznie bliżej stąd do różowych landrynek i playboyowych króliczków.

Kadr z klipu promocyjnego Guerlain LPRN Intense
Kadr z klipu promocyjnego

Opinia końcowa o Guerlain La Petite Robe Noire Intense


Najbardziej trywialna z odsłon tej serii.


Najważniejsze cechy:

  • +/- landarynkowy charakter
  • - syntetyczno-plastikowy wydźwięk
  • - utrata całego charakteru arcydzieła z klasyka

Nuty: jagoda, czarna porzeczka, malina, bergamotka, róża, jaśmin, kwiat pomarańczy, wata cukrowa
Rok premiery: 2016 (w Polsce wciąż niedostępna oficjalnie)
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin
Twórca: Thierry Wasser

Reklama perfum Guerlain La Petite Robe Noire Intense



Komentarze

  1. Marcinie, ponawiam moje pytanie, bo być może umknęło ;) Niestety, należę do osób, które jakoś nie mają szczęścia do zapachów.... co trafię a coś "mojego", innego, nieoczywistego, to zostaje to wycofane z produkcji. Najpierw Balenciaga Paris l'Essence, teraz BV Eau Legere.... Wcześniej było tak z Surrender Avonu :( Zostają mi jeszcze Perły Lalique, ale one w tej temperaturze nie zawsze się sprawdzają.
    A może, Marcinie, wiesz co mogłoby być w podobnym klimacie??? Może coś z niszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zatem klasyki: Paris i pierwotną BV. Z niszy na pewno sprawdziłbym Carthusia Corallium i Armani Prive Cuir Amethyste

      Usuń
    2. Dziękuję. Klasyczne Paris i BV znam. BV trafia do mnie, jednak Paris jakoś na mojej skórze umyka :( Niszę z przyjemnością sprawdzę. Dziękuję za podpowiedzi :)

      Usuń
    3. Jeszcze nowe Meteoryty Guerlain i Tom Ford Violet Blonde przyszly mi do glowy :)

      Usuń
    4. O! Dziękuję znów :) Na pewno wypróbuję. Meteorytów nie znam (po odświeżeniu sobie Twojej recenzji, przypomniałam sobie, że odrzuciłam je ze względu na, podkreślaną przez Ciebie, subtelność. Ale może jednak warto się skusić :) A może lepsze by były wspomniane w tamtej recenzji Apres l'Ondee? Zaś Violet Blonde kiedyś wąchałam i pamiętam, że się nimi zachwyciłam... a potem jakoś o nich zapomniałam :( Dziękuję za przypomnienie - teraz już na pewno ich sobie nie odpuszczę :)

      Usuń
  2. Mam pytanie: widzę że zmieniłeś w naglówku polecana perfumerię internetową: już nie reklamujesz e-glamour? co się stało? czy to juz nie jest polecana perfumeria? A co możesz powiedzieć o el nino, bo ja o nich nie slyszałam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bodajże ta sama firma z Czech, ale maja dwa sklepy.

      Usuń
    2. Leokadio, E-Glamour.pl jest dalej polecaną i pewną perfumerią.
      ElNino-Perfum.pl to po prostu ich drugi sklep.

      Usuń
  3. Od kilku miesięcy kupuję w elninio perfumy, wcześniej w e glamour. Z obu sklepów jestem zadowolona, z elninio trochę bardziej. Mają odrobinę niższe ceny niż eglamour ( ale to minimalne roznice w cenach ) błyskawiczną dostawę, tu różnica jest zauważalna . Towar zawsze , z obu sklepów, był bez zarzutu. Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, w zasadzie masz rację, chociaż co do cen, to najlepiej porównać, bo z różnymi produktami różnie bywa. Co do dostawy, to w obu sklepach jest identyczna i niczym się nie różni. Jeśli w Twoim wypadku było inaczej, to być może firma kurierska po prostu coś zawiniła. Pozdrawiam,

      Usuń
    2. Marcinie , faktycznie porównywałam tylko ceny interesujących mnie perfum. Co do dostawy, na e-glamour była szybka ( standardowa jak na przesyłki kurierskie, bez zarzutu , do punktów Ruch też ) , z elninio była wręcz ekspresowa , a już bardzo miłym zaskoczeniem była ekspresowa dostawa w czasie "długiego majowego weekendu" ( towar dotarł 2 maja) , kiedy to inne odwiedzane przeze mnie sklepy internetowe deklarowały dostawy dopiero po długim weekendzie. Niby drobiazg , ale dla wyjatkowo niecierpliwej perfumoholikczki miła niespodzianka :):):):) . Podsumowując obie prefumerie są godne polecenia zarówno jeśli chodzi o asortyment, ceny i dostawę.

      Pozdrawiam
      Kasia

      Usuń
  4. Ja też kupuję w Elnino-parfum.
    Ceny dość korzystne.Towar oryginalny.
    Biorę też na Iperfumy a czasem w E-glamour.
    Marcin odpisz na pierwszy komentarz bo ciekawa jestem odpowiedzi dla Leokadii.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam.
      Pomyłka😊
      Mialam na myśli odpowiedź na prośbę Agnieszki :)

      Usuń
  5. Wracając do tematu- duże rozczarowanie ta LPRN, na szczęście Black Perfecto już lepsza

    OdpowiedzUsuń
  6. A może tak recenzja Guerlain La Petite Robe Noire Légère ?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, proszę się podpisać