Cartier Carat

Perfumy Cartier znajdziesz w perfumerii ELNINO-PARFUM.pl


Cartier Carat - oficjalne zdjęcie (30, 50 i 100 mL)
Cartier Carat - oficjalne zdjęcie (30, 50 i 100 mL)

Cartier Carat w mojej głowie wyzwolił myśli makabryczne, ponieważ perfumy inspirowane samodzierżawiem (rosyjską monarchią absolutną) to coś, czego jeszcze nie było. Zamknięcie w zapachu potęgi rosyjskich carów i caryc z pełnym spektrum ich historii: od nienawiści do miłości, od pokoju do wojny, od życia po śmierć...


A później emocje opadły i okazało się, że to nie o carat chodzi, ale o karat - ten jubilerski. I cała magia uleciała...

Uleciała jednak nie na długo, ponieważ przywróciły ją wrażenia węchowe, które w przypadku Cartier Carat sięgają poprzeczki na sporej wysokości.

Cartier Carat - oficjalne zdjęcia
Cartier Carat - oficjalne zdjęcia

To jedne z najpiękniejszych perfum kwiatowych-świeżych, które pojawiły się na rynku na przestrzeni ostatnich lat. Nie dość, że samo ich wykonanie jest kunsztowne i stoi przez to na dużym poziomie, to sama kompozycja jest oryginalna i stanowi taką interpretację kwiatów, jakiej nie prezentował jeszcze nikt. Co prawda, można doszukiwać się podobieństw do Carven Le Parfum i Carven L'Eau de Toilette, lecz Mathilde Laurent włożyła wiele "karatów" innowacyjności w te perfumy.

Gdybym miał pokusić się o obrazy, to powiedziałbym, że kwiaty Carat pływają na tafli górskiego, lodowatego jeziora, do którego ktoś wlał też trochę zmrożonego mleka. Jest w zapachu sporo soczystej słodyczy, sporo nut zielonego, roślinnego soku, ale też niuans otulająco-pudrowy, mleczny właśnie.

Cartier Carat 50 mL
Cartier Carat 50 mL

Przy tym wszystkim Cartier zaskakuje naturalnością, zmienia się na skórze, ale nie wchodzi w obszary zakurzone lub plastikowe. Oczywiście, mam świadomości, że takich efektów nie da się osiągnąć tylko składnikami naturalnymi, ale bez nich byłoby to również niemożliwe. Ten idealny balans i umiejętne połączenie natury z syntezą, sprawia, że Carat zdobywa dodatkowe punkty.

Opinia końcowa o Cartier Carat


Myślę, że Cartier Carat to bardzo udane perfumy kwiatowe, które prezentują coś nowego i mogą być przełomem na miarę Cartier Baiser Vole (choć są od nich zdecydowanie przystępniejsze i mniej niszowe).


Najważniejsze cechy:

  • + niesamowicie nowatorski, kwiatowy-świeży charakter
  • + przepiękne uchwycenie wątków soczystych, mlecznych, zielonych i chłodnych
  • + brak plastików i kurzu

Nuty: kapryfolium, lilia, żonkil, hiacynt, ylang ylang, fiołek, tulipan
Rok premiery: 2018
Twórca: Mathilde Laurent
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: średnia, około 4-5 godzin

Reklama perfum Cartier Carat




Komentarze

  1. Marcinie, a będą jakieś recenzje z edycji Cartier Pasha?
    Pozdrawiam
    Adrian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wykluczam, chociaż w najbliższych planach nie mam

      Usuń
  2. Ja z kolei z niecierpliwością czekam na recenzję CK Euphoria Amber Gold Men. A Carata chętnie sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcinie mam próbkę ,którą dostałam przy ostatnich zakupach,piękny ,czysty szlachetny zapach,czeka na swoja kolej w mojej kolekcji

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Marcin.
    Opis piękny.
    Skojarzyło mi się z Disquared2. She wood Cristal Creek./ wyobrażenie tafli jeziora w górach, ale wiosną tuż po pierwszych roztopach/
    Ale odnośnie zapachu Cartier Carat.
    Czy to propozycja na jesień lub zimę?
    Pozdrawiam.

    Alina B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej wiosna, ale jesienią pięknie przypomni aurę marca i kwietnia, kiedy kwitną kwiaty, a trawa się zieleni :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie nie podzielam zachwytów Carat'em ...
    Zapach z kategorii "ładny & bezpieczny".
    W większości przypadku zapachy należące do tej kategorii są przeciętne do bólu, bez charakteru i pozbawione pazura.
    I ten taki właśnie jest.
    Ylang-ylang w ducie z lilią skutecznie zagłuszają inne nuty.
    Otrzymałam z D. próbkę, więc flakonu w realu nie widziałam.
    Na zdjęciach prezentuje się on - w mojej ocenie - równie mało atrakcyjnie, jak jego zawartość.
    Dodam, że nie jestem "przeciwnikiem dla zasady" kwiatowych świeżaków. Wprost przeciwnie: lubię np. bardzo niektóre kwiatowo świeże kompozycje Kurkdjiana, które to - mimo iż są "tylko" kwiatowymi świeżakami - cechują się oryginalnością i charakterem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, proszę się podpisać