Lalique Encre Noire Sport — słów kilka | perfumy i opinie
  • Lalique Encre Noire Sport — słów kilka


 Napiszę parę, dosłownie, słów o nowych perfumach Lalique Encre Noire Sport. Ale za to dobrych słów.


Dla mnie ten zapach nie jest w ogóle sportowy. Jest wciąż dymny, wetiwerowy, mocny i męski. Odbieram go bardzo, bardzo pozytywnie. Jeśli jednak mam go oceniać w kategorii "sport", to zajmuje bezapelacyjnie miejsce pierwsze. Jest lepszy niż Prada Luna Rossa. Ba!, o najlepsze i najbardziej wyrafinowane sportowe perfumy, jakie w życiu wąchałem. Są bardzo podobne do klasyka Encre Noire, trochę tylko roziskrzone cytrusami i doprawione sporą ilością gałki muszkatołowej. Nieco mniejsze ilości dymu są kompensowane przez akord mokrego drewna.

Można kupować.


Nuty: grejpfrut, wetiwer, drewno kaszmirowe, cyprys, lawenda, piżmo, nuty drzewne, bergamotka
Rok premiery: 2013
Twórca: Nathalie Lorson
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin

7 komentarzy:

  1. [z FB] Justyna L.26 listopada 2013 20:50

    Piękny, męski i bardzo oryginalny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na półce sport to miłe zaskoczenie, rzeczywiście robi wrażenie. Sport to w perfumerii od kilku lat lukratywna mantra. Czekam na takie nowości, jak Robert Lewandowski Sport czy Tomasz Adamek Cologne Sport. Pozdrawiam, Janusz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pradę podarowałam niedawno szwagrowi na urodziny. Zauroczony i on i jego żona. Zapach świetny do pracy. To teraz chyba mężowi na gwiazdkę Lalique sprezentuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach nie powalił mnie na kolana, ale ta reklama jest wręcz odpychająca! Koleś wygląda jak wycięty z kartonu i wklejony w photoshopie. I ta mina!
    Raf

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny zapach. EN podstawowy zapach to moim zdaniem najbardziej męskie pachnidło. Nie jest lalusiowaty, jak dla wymuskanych chłoptasi, którzy coraz dłużej przesiadują w łazience. Dziś zapoznałam się z nową wersją i utwierdziłam się w przekonaniu, że to zapach idealny. Już wiem, czym będzie pachniał mój mąż.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam klasyka!!! Często słyszę, że pachnę tajemniczo;) Jestem kobietą, ale damski EN mnie nie przekonuje. Według mnie podział na męskie i damski zapachy to marketingowy zabieg. Przecież to odbiera całą frajdę poszukiwań zapachu idealnego ;) Chętnie wypróbuję nową wersję.
    Mój mężczyzna nie wierzy, że perfumy, których używam są kwalifikowane jako męskie! Kiedyś go psiknęłam klasykiem, ale stwierdził, że czuje się ...mało męski.Pewnie przeze mnie- wszystko zależy od kontekstu, a tym samym od wspomnień związanych z danym zapachem. Dla MM EN to ja...

    OdpowiedzUsuń
  7. Klasyk jest najlepszy i dziwię się , że nie ma tutaj jeszcze recenzji tego zapachu . Według mnie nr. 1 wśród męskich pachnideł . To wręcz nisza , legenda , arcydzieło .

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).