Dolce & Gabbana Dolce — zupełnie nieudane | perfumy i opinie
  • Dolce & Gabbana Dolce — zupełnie nieudane

Dolce & Gabbana Dolce znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Już są na półkach, już można je testować i kupować. Nie spodziewajcie się jednak cudów, Dolce - koronna premiera marki Dolce & Gabbana - swoje insygnia władzy ma z plastiku.


Perfumy należą do szerokiego nurtu zapachów lekkich, świeżych i nijakich. Już na początku trzeba przyznać, że Dolce to kompozycja bezpłciowa i obdarta ze wszelkiej oryginalności. Na jej tle nawet Modern Muse prezentuje się jako dobry produkt.

Początek ma białokwiatowy i ciut słodki. Później jest tak samo, choć stężenie cukru jeszcze bardziej zmniejsza się. Fakt obecności białego kwiecia wydaje się zaś coraz bardziej wątpliwy, bo perfumy rozwijają się w stronę chemiczno-nijaką. W bazie czuć już niemal wyłącznie białe piżmo.


Rozumiem, że tak mogą pachnieć perfumy za 20 lub 50 złotych, ale płacąc kilkaset oczekiwałbym czegoś, co chociaż otrze się o sztukę perfumeryjną. Dla mnie sama kompozycja zapachowa tego produktu bardziej pasuje do mydła do rąk lub płynu do kąpieli. O sztuce mowy być nie może!

Komu może nowy zapach się spodobać? Komuś, kto boi się pachnieć. Fanki Downtown i Beauty Kleina, Cartier de Lune, Lalique Fleur de Cristal czy Lanvin Marry Me odnajdą się w nowym Dolce. Niestety, ja uważam, że człowiek po to używa perfum, aby wyrazić siebie, pokazać swój nastrój i emocje. Ktoś pachnący leciutkimi kwiatkami Dolce nie zrobi na otoczeniu wielkiego wrażenia...

Pomijam już fakt, że zapach jest raczej mało trwały, więc w warunkach biurowych (w takich go widzę najbardziej) i pracy po 8 godzin dziennie może się nie sprawdzić. 


Nuty: amarylis, papaja, żonkil, neroli, lilia wodna, cashmeran, piżmo
Rok premiery: 2014
Twórca: brak danych (ja też bym się wstydził przyznać do takiego czegoś)
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 75 mL
Trwałość: raczej słaba, około 4 godzin

45 komentarzy:

  1. Właśnie dziś testowałam je i podzielam ocenę, chociż uważam, że z tym 1,5 zaszalałeś i tak, bo ja bym dała o 0,5 mniej, ale ad rem. Kompozycja z gatunku standard: lekko, nijako, bez serc, bez ducha jak to Modern Muse i Bright Crystal Absolue. Chociaż zapowiedź z nazwy, że dolce spełniona nawet została. Ładny kolor cieczy i nic poza tym.

    Madzia C. M.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Twórca: brak danych (ja też bym się wstydził przyznać do takiego czegoś)" - mówi samo za siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W marketach jest pełno takich zapachów, a niektóre to trwałością przebijają niejedne "firmówki".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda i dowód, że sama kompozycja zapachowa - pachnący płyn to najmniej kosztowny element perfum.

      Usuń
  4. Ja też dziś wąchałam i jestem na nie

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji wąchać,ale jestem antyfanką Downtown i Beauty CK,więc pewnie to nie jest "mój" zapach. Opakowanie też jakieś dziwaczne i jakby przekombinowane - kojarzy mi się z perfumami z kiosku Ruchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przynajmniej nie będziesz rozczarowana. I jeśli DT i BE Ci nie podeszły to mogę prawie na 100% stwierdzić, że Dolce podzieli ich los

      Usuń
  6. [z FB] Karolina S.1 marca 2014 01:43

    DG przyzwyczaiło nas niestety to marnej trwałości..

    OdpowiedzUsuń
  7. [z FB] Iwona D.1 marca 2014 01:43

    Ja i tak nie lubię zapachów D&G, ale małą nadzieję miałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. [z FB] Marta L.1 marca 2014 01:44

    Jutro mam dostać odlewkę, ciekawa jestem, co też to jest.. Po nutach sądziłam że może być dla mnie ale z Twojej recenzji wynika, że nic bardziej mylnego.

    OdpowiedzUsuń
  9. [z FB] Rafał J.1 marca 2014 01:44

    Powąchałem, zapomniałem. Wtórne, nudne, zieeew..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza sie. Pierwsze skojarzenie- letnia Escadka. I na tym koniec reakcji na ten zapach .

      Usuń
  10. [z FB] Renata P.1 marca 2014 01:45

    szkoda,bo flakonik bardzo mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  11. [z FB] Ewa M.1 marca 2014 01:45

    No tyle i ja mogę powiedzieć, że flakonik jest uroczy. Zapach mi nieznany.

    OdpowiedzUsuń
  12. [z FB] Violetta D.1 marca 2014 01:45

    flakon w porządku, korek już mniej a zapach - wieje nudą, rozmyty i nijaki

    OdpowiedzUsuń
  13. [z FB] Andrzej T.1 marca 2014 01:46

    wiele hałasu o nic - też miałem skojarzenia z mydłem

    OdpowiedzUsuń
  14. Insygnia to liczba mnoga, więc nie można "mieć swojego insygnia". Liczba pojedyncza to insygnium.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak. Ma być liczba mnoga. Błąd był w słowie "swojego". Często podczas pisania zmienia się myśl i umyka zmiana raz napisanych końcówek. Dziękuję.

      Usuń
  15. Wszędzie gdzie nie spojrzeć pokazują tę nowość:))...a taka piękna reklama:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dochodzę do wniosku, ze trudno jest coś nowego i oryginalnego w perfumiarstwie wymyślić! Jak znaleźć cos lepszego od Poison czy Aliena?
    Prawie niemozliwe!

    OdpowiedzUsuń
  17. sprawdzone, przetestowane i uważam, że aż tak źle nie jest. Szału nie ma i faktycznie zapach ma chemiczny charakter, ale ten słodki, kwiatowy początek całkiem mi się spodobał. oczywiście to mimo wszystko dalej nie moje zapachowe klimaty, jednak uważam, że Dolce jest lepsze od Modern Muse.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak stawiam na odwrotną kolejność. Modern Muse przed. Ale to pewnie zależy od skóry. W każdym razie ani jeden, ani drugi to nie moja bajka.

      Usuń
  18. Początek ładny, niestety po chwili na mojej skórze pachną jak woda po goleniu mojego dziadka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dolce & Gabbana ma jak dla mnie bardzo mocne i intensywne zapachy. Tego akurat jeszcze nie poznałam ale z opisu myślę że też będzę to bardziej intensywny zapach - ale mogę się mylić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przynajmniej opakowanie (zwłaszcza korek) pasuje... :) MR.

    OdpowiedzUsuń
  21. Marcinie,
    co sądzisz o tym, że ktoś może czuć się wyrażony kwiatowym, lekkim zapachem? Mnie Dolce przypomina Ardenbeauty. Nie jest to może najwyższa półka, ale nie rozstaję się z tym zapachem od 2002 roku (wtedy to była jeszcze wyższa półka, przynajmniej cenowa). Ta lekkość i świeżość niesamowicie dodaje mi pewności siebie. Każe wyprostować plecy i podnieść głowę do góry. Podobnie uznane przez Ciebie za nijakie Addict Eau Sensuelle dawały mi poczucie, że jestem sobą, tylko bardziej. Coś na zasadzie no makeup makeup.
    Z kolei wiele zapachów udanych z punktu widzenia sztuki perfumeryjnej dla mnie po prostu pachnie nieprzyjemnie. Gdybym spryskała się Angelem, miałabym wrażenie, że śmierdzę. A pierwszym Addictem - że śmierdzę lakierem do podłóg. Z dwojga złego wolę nie pachnieć wcale albo pachnieć mydłem, niż pachnieć czymś, co dla mnie samej jest uciążliwe i brzydkie. Inaczej mówiąc, nie mogę wyrazić siebie czymś, z czym kompletnie się nie utożsamiam.

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne recenzje,
    kopytko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopytko, ale ja nie twierdzę, że nie można używać tych perfum. Najważniejsze, żeby zapach wpływał dobrze na noszącego. Perfumy to kwestia indywidualna, więc cieszę się, że znalazłaś dobre dla Ciebie aromaty. Tym bardziej, że wybrałaś je świadomie - znając inne propozycje (Angel, Addict). Niestety, większość osób, która zakupi Dolce nie będzie w tej komfortowej sytuacji i perfumy zostaną im po prostu wciśnięte przez konsultantki albo kupią je pod wpływem reklamy...

      Usuń
    2. Zgadzam się z Kopytko w 100%:)!!! A panu Budzykowi radzę okazać więcej szacunku kupującym, bo jesli kupują, to w większości świadomie. A zapachu jeszcze nie znam. Osobiscie lubię Light clouds i Essencia de duende. Pozdrawiam z biura:p

      Usuń
  22. Perfumy są niesamowicie piękne. Niczego znanego nie przypominają. Bardzo się cieszę ze sie wam nie podobają przynajmniej nie bedziecie ich uzywac. Ja będę. Już się mnie kilku kolegów w firmie pytało czym tak pięknie pachnę. Teraz mam tajny sekret.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też nie znam zapachu i wiem, że zawahałabym się prze zakupem - pewnie przez cenę (której się nie doszukałam), ale na pewno dzięki Twojemu opisowi i ocenie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja wachalam i dla mnie slabizna

    OdpowiedzUsuń
  25. nie wąchałam i chyba nie będę, lukrowany koreczek ;)

    czarna:)
    fb Karola M.

    OdpowiedzUsuń
  26. Tego zapachu nie da się określić ulegając pierwszemu wrażeniu.Są delikatne,ale wielowymiarowe,przy tym subtelne.Nie określają osobowości, tylko towarzyszą,i jest to bardzo przyjemne doznanie.Jeśli ktoś używa mocnych nut zapachowych to ciężko będzie wyłapać te delikatne.Nie znam \Sycylii,ale moje skojarzenia z tym zapachem to radosne dzieciństwo spędzone na wsi ,łąki skąpane słońcem i kłosy zboża przed żniwem.To moja Sycylia,zapach jest bardzo osobisty

    OdpowiedzUsuń
  27. Panie Marcinie, Marry Me Lanvin'a, według mnie nie plasuje w szeregu razem z Fleur de Cristal Lalique'a, czy Beauty CK. Owy twór Lanvin'a to odrębna półka od tych wodnych, rozcieńczonych, nijakich kwiatków-sratków i będę ich bronić ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. absolutnie jestem na nie, zwykły , mydełkowy, nijaki , bardzo przypomina mi premiere jour nina ricci, ta sama nijaka mydlana sztuczność ...

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapach ma delikatny, nie jest nachalny. Zależy co kto lubi. Jest Pan bardzo zarozumiały w swych ocenach. Zauważyłam, że mnie, i moim znajomym, zazwyczaj podobają się te perfumy, które Panu do gustu nie przypadły.
    Dziwi mnie, że jest Pan wyrocznią dla wielu osób, które zapewne większości tych zapachów (tych, które komentowały) nie miały szansy nawet powąchać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Wachalam perfumy Dolce i dziwie się, ze niektórzy tak je krytykują. Do ich poznania sklonila mnie piekna reklama, ale teraz wypowiadam się już o samym zapachu. Kiedy na jakiś czas nudza i mecza ciężkie, wyraziste, orientalne perfumy, przychodzi chec wlasnie na cos delikatnego, kwiatowego. One tez maja swój wdziek, chociaż zupełnie innego typu. Sztuka perfumiarska bylaby niesłychanie uboga, gdyby tego rodzaju zabrakło. Gdybysmy ciagle używali na przykład Belle D'Opium, w końcu zaczalby nas tak draznic, ze wyrzucilibysmy butelke do kosza. Renata

    OdpowiedzUsuń
  31. ja sie nie zgadzam w ogole z ta wypowiedzia! jak mozesz mowiic ze zapach jest nijaki jak ma taka oryginalna mieszanke !!!!! przynajmniej nie jest za mozny i za slodki czyy za ciezki !widocznie nie znasz sie na perfumach !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. A mi ten zapach zupełnie podoba się, jest delikatny, kobiecy w sam raz na lato i nie podzielam stanowiska że pachnie nijak i przeznaczony jest dla osób bez charakteru, każdy ma jakiś charakter. A tak jak jest wiele charakterów tak tez nie każdemu musi przypasować dany zapach.

    OdpowiedzUsuń
  33. Tylko flakon i kolor zasługuje na notę. Cała reszta to kwiatowa kiszka rozwodniona i bez wyrazu jakich pełno wokół :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupiłam te perfumy na jakiejś promocji w douglasie. Muszę przyznać, że również niezbyt mi się podobają, ale wiele osób twierdzi, że pachną ładniej niż, moje ulubione, Chloe.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).