Guerlain La Petite Robe Noire Couture — słodki szypr | perfumy i opinie
  • Guerlain La Petite Robe Noire Couture — słodki szypr


Najnowsza wariacja na temat La Petite Robe Noire już jest w perfumeriach. Wersja Couture mocno nawiązuje do klasyka, choć prezentuje też kilka nowych akcentów nieznanych we wcześniejszych wersjach pachnidła Guerlain.


Na pewno są to perfumy mniej niszowe. Większy nacisk położono na wyprowadzenie eleganckiego akordu słodkiego szypru z wyraźną od spodu nutą starej torebki i pudernicy. La Petite Robe Noire Couture nie pachnie ani anyżem, ani lukrecją, ani wiśniowym dymem, czyli żadnym ze składników, które stanowiły o totalnej wyjątkowości klasyka. Trudno mieć jednak pretensje do Guerlain, ponieważ celem była elegancka i bardziej wytworna interpretacja pierwowzoru.

W tym celu zwiększono stężenie róży. Słowo daję, że czuję też odrobinę aldehydów. One odpowiadają za nutę retro-kosmetyczną. Te dwie składowe w największym stopniu determinują różnicę pomiędzy klasykiem a wersją Couture. I myślę, że dalsze dywagacje na temat tych perfum są zbyteczne, bo w dużym stopniu jest to zapach podobny do klasyka, nawet jeśli pozbawiono go kluczowych elementów.

Jeszcze warto napisać, że słodycz w La Petite Robe Noire Couture jest nieco bardzo płaska i masowa niż w Eau de Parfum. Naszły mnie skojarzenia ze słodkimi letnimi limitowankami Angel. Z drugiej strony doceniam fakt, że Wasserowi udało się tę nutę wpleść w klasycznie zbudowany akord szyprowy. Trzeba bowiem pamiętać, że nowe perfumy Guerlain zawierają nuty mchu dębowego, paczuli, wetiweru i bergamotki. I to jest ciekawe!


Nuty: bergamotka, malina, róża, mech dębowy, wetiwer, paczula, bób tonka
Rok premiery: 2014
Twórca: Thierry Wasser
Cena, dostępność, linia: za 30 mL wody perfumowanej zapłacimy 276 zł, za 50 mL - 387 zł, za 100 mL - 553 zł
Trwałość: dobra, około 7 godzin

41 komentarzy:

  1. Bardzo była ich ciekawa więc w niedziele na pewno powącham w perfumerii i dam znać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może Ci się spodobać.

      Czekam na relację. :)

      Usuń
  2. Flakonik bardzo ładny, ciekawie napisane...Wpadł mi w ręce artykuł na ich temat w Wysokich Obcasach cytuje "Wariacja La Petite Robe Noire Couture przybrała formę długiej haftowanej sukni.Stworzony w imię radosnego tańca, który jest jednocześnie wyjątkowo glamour, fascynujący i sensualny , uwodzi energetyczną i zmysłową nutą. Całość tworzy kompozycję, której nie sposób się oprzeć!" Hmm ciekawa jestem zapachu po przeczytaniu recenzji dotyczących tych perfum .. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, takie opisy jakoś do mnie nie przemawiają, bo nic nie mówią o zapachu. Ale testy polecam. Jak będziesz miała okazję, to naprawdę warto poznać te perfumy Guerlain.

      Usuń
    2. Artykuł był o wiele bardziej obszerny i ciekawy, ale nie chciałam, całkowicie go kopiować i wyszła sama szata bez esencji , nic nie mówiąca o zapachu masz rację :(. Artykuł całościowy był następującej treści cytuje" Wariacja La Petite Robe Noire Couture przybrała formę długiej haftowanej sukni ze szczyptą maliny, powleczonej świeżymi kwiatowymi nutami i podkreślonej ultrawyrafinowanymi akcentami drzewnymi. Stworzony w imię radosnego tańca, który jest jednocześnie wyjątkowo glamour, fascynujący i sensualny kwiatowo-drzewny bukiet uwodzi energetyczną i zmysłową malinową nutą. Ten kusicielski owoc następnie łączy się ze świeżą bergamotką. Nuta serca oddaje hołd róży, z której pozyskano zarówno esencję jak i olejek - promienieją niezwykłą kobiecością i delikatnym aromatem.W nucie głębi drzewne akcenty pogłębia szyprowa baza. Dominuje szlachetna paczula, podkreślona mchem, wetiwerem i fasolą tonka - całość tworzy kompozycję, której nie sposób się oprzeć!
      Z zapachem na pewno z chęcią się zapoznam, i podzielę się własną opinią :)

      Usuń
    3. No, to trochę zmienia postać rzeczy. Dziękuję. :)

      Usuń
  3. Małej czarnej nie lubię, ma u mnie punkty tylko za flakonik, a to chyba zbyt mało... Wersji Couture jeszcze nie poznałam, ale wydaje mi się, że może być podobnie. Sprawdzę jednak :-) Recenzja świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Jak nie lubisz klasyka to szansa, że polubisz Couture nie jest największa.

      Usuń
  4. Ja podobnie jak Marta z poprzedniej wersji podoba mi się tylko flakon jest cudowny, sam zapach już nie koniecznie, może powinnam dokładniej przetestować, bo przed nim wąchałam kilka innych kilerów i w perfumerii nie pachniał niczym wyróżniającym:(Może druga odsłona coś wniesie jakiegoś pazura? Flakon też z pięknym nadrukiem ale tamten mi się bardziej podoba, widocznie kiecka bardziej w moim stylu;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli w pierwszej wersji nie czułaś pazura, to w tej raczej też go nie znajdziesz. Ale mogę się mylić, bo akord szyprowy jest dość niestabilny i na różnych skórach może się różnie ułożyć.

      Usuń
  5. a mi zalatuje smażoną ropuchą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałem, że już żadne porównanie mnie nie zaskoczy. Przyznam, że pomysł oryginalny. Niestety, nie wiem jak pachnie smażona ropucha...

      Usuń
  6. Powącham przy najbliższej okazji. Zapachy Guerlain bardzo lubię, więc jest duża szansa że i ten mi się spodoba, ale trochę gorzej że cena jest taka wysoka. Mam nadzieję że wkrótce pojawi się w internecie za jakieś bardziej znośne pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luksus to luksus. A Guerlain to jednak niemal jego szczyt. :)

      Usuń
  7. [z FB] Paulina R.14 lutego 2014 12:22

    przepiękny kobiecy zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy przepiękny nie wiem, ale na pewno ma coś w sobie.

      Usuń
  8. [z FB] Magdalena K.14 lutego 2014 12:22

    Uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że może się podobać. W takim razie miłego używania. Niech pięknie Ci pachnie. :)

      Usuń
  9. smażoną ropuchą,,,,ubawiłam się hahahahha;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak ciekawe skojarzenia i siła wyobraźni. :)

      Usuń
  10. trochę negatywnie jestem nastawiona do kolejnej wariacji na temat La Petite Robe Noire. a skoro piszesz, że nie ma już w niej żadnego 'drapiącego' elementu typu anyż czy lukrecja, to myślę, że ten zapach mojej przedtestowej opinii nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. On jest bardziej "mainstreamowy" od klasyka, więc ogólnie pewnie większości ludzi z niszy nie wpadnie w nos.

      Usuń
  11. Flakonik jest klasyczny ale ma w sobie to coś - jeśli uda mi się go znaleźć w perfumerii to na pewno sprawdzę zapach bo po recenzji jestem nastawiona pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie bardziej podobala mi się pierwsza wersja EDP /zuzylam cale 100 ml /, tą nie jestem zachwycona . Szczerze mowiac nie podoba mi się to robienie kolejnych odslon tego samego zapachu . Rozumiem jeszcze ,ze jest Edp i Edt i oczywiście Perfumy/ekstrakt/ . Chociaz z drugiej strony odpowiedz jest prosta -dla zysku. Latwiej zrobić cos na bazie już istniejącego zapachu niż wymyslic cos nowego i jeszcze żeby się to dobrze sprzedawalo. Pewnie nastepna wersja to będzie na bal ! :) pozdrowionka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak.

      Mnie smuci inny trend. Zauważyłem, że z półek perfumerii zniknął Shalimar i Samsara. Została jedna butelka Insolence EdP i jedna EdT. A całą resztę zajmuje LPRN i Aqua Allegoria i Shalimar Parfum Initial... I to zaczyna być dramat../

      Usuń
    2. , że kosztem wielkich zapachów lansuje się wiele klonów, które nic nowego nie wnoszą do pachnącego uniwersum.

      Usuń
    3. Masz racje to jest dramat. Shalimar i Samsara przepiękne ponadczasowe zapachy !

      Usuń
  13. witam, zaciekawił mnie opis nowej "małej czarnej"..ja poznałam pierwsza i druga butikową wersję małej czarnej i obie mi bardzo pasowały.... to juz tylko wspomnienie...... nr 3 małej czarnej w wersji edp i edt juz jakoś mniej mi odpowiadają..ale lubię.... czekam więc z ciekawościa na wersję couture... pozdrawiam fanki LPRN..magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To myślę, że wersja Couture będzie dla Ciebie jeszcze większym rozczarowanie. Oczywiście mogę się mylić, ale stawiam 80%, że nie będziesz zachwycona...

      Usuń
    2. Marcinie, właśnie czekam na swoją próbkę małej czarnej...zobaczymy jak się zaprezentuje....na testach... ;) pozdrawiam Magda

      Usuń
    3. mam już swoją flaszkę.... zapowiada sie super.... po 1 psiku jestem w szoku..podoba mi się..jest pięknie...przypomina mi....Elixir Charnel Chypre Fatal Guerlain...........polecam :)

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Marcinie,dziękuje za odpisanie, też czuję,że hmm może się nie polubimy....ale na pewno spróbuję przetestować.... pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
  16. Marcinie, planuję na wiosnę zakup tego zapachu w pierwszej wersji jest wyczuwalna wiśnia, anyż przypomina mi LLempicką tylko nie wiem jak się później rozwija, druga wersja też jest ciekawa została złagodzona maliną i sama nie wiem na co się zdecydować , może mi coś podpowiesz? pozdrawiam Gosia

    OdpowiedzUsuń
  17. Następna opinia perfum, która pokrywa się z moimi odczuciami. Poprzedniej wersji nie pamiętam, bo ich nie używałam, a takich psiknięć w perfumerii nie jestem w stanie na długo zapamiętać. Te perfumy miałam okazję poczuć w sobotę i od razu przypadły mi do gustu, nosa ;) Marcinie dobra, rzeczowa recenzja, zaskakujesz mnie tymi swoimi porównaniami ;) ja w nich nie wyczułam starej torebki.....jesteś niesamowity :)

    czarna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli jet tu wetiwer to całkiem możliwe, że ta wersja mi się spodoba. Klasyk niestety mnie nie zachwycił, przeraziła mnie ta słodycz, która u mnie trzymała się skóry bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Luxury Energy1 marca 2014 21:49

    Witam,
    ten zapach można kupić również u mnie. Zajmuję się dystrybucją produktów kilkudziesięciu firm z branży dóbr luksusowych, dlatego mam możliwość udzielenia sporych rabatów (około 30% - 40%) na prawie wszystkie kosmetyki i perfumy dostępne w najlepszych perfumeriach. Oferta dotyczy również produktów niszowych :-)! W razie pytań zapraszam do kontaktu - luxuryenergy@o2.pl lub LuxuryEnergy na Allegro.
    Pozdrawiam,
    L. E.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie jest to najladniejsza wersja Malej Czarnej. Pierwowzory sa ladne, ale nie taki, ze wywiesze jezor i musze je miec. Moj gust nie nalezy do najwytworniejszych, chyba nie ma zapachu Wassera, ktory bym skrytykowala, ale taki juz jest i nie zamienie ;)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).