Prada Candy Florale — najbardziej wyjątkowe | perfumy i opinie
  • Prada Candy Florale — najbardziej wyjątkowe


Druga wariacja na temat Prada Candy - Candy Florale okazała się porażką. Perfumy są nudne, wtórne i nijakie.


Myślę, że fanki Prady określą go bez dwóch zdań jako najsłabsze i najbardziej masowe pachnidło w historii włoskiej firmy. W Candy Florale nie odnajdziemy tak naprawdę ostrego karmelu, ani mocnego benzoinu, ani niczego, co przykułoby uwagę nosa. Zapach jest miałki i bez wyrazu. To taki klasyczny "kfiatek" łączący jakieś siuśkowate akordy słodkie z niemrawą nutą piwonii, która naturalną piwonią też mało pachnie.

Same w sobie perfumy nie są złe. Jednak poziom Prady przyzwyczaił mnie do oczekiwania naprawdę dobrych pachnideł. Oczywiście, mogę doszukiwać się plusów Candy Florale. Na pewno będzie to brak chemicznych i infantylnych akcentów. Kompozycja jest miękka, płynna, delikatna. Początek jest nieco bardziej słodki od serca, w którym dominuje zwiewna kwiatowa nuta. Baza zaś jest piżmowa, nawet trochę puchata. Rozumiem, że perfumy te mogą się podobać. Nie chroni to jednak zapachu przed byciem najbardziej masowym produktem Prady, jaki wąchałem.

Niski poziom artystyczny tej kompozycji pozwala powiedzieć, że są to najbardziej wyjątkowe perfumy Prady. ;)

 
Nuty: limoncello, piwonia, karmel, piżmo, miód, benzoin
Twórca: Daniela Andrier
Rok premiery: 2014
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 80 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

12 komentarzy:

  1. Perfumy "z wyższej półki" powinny być wyjątkowe. Kwiatowe zapachy bez polotu kupię w każdej perfumerii za kilkadziesiąt złotych. Za to flakon ładny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie cierpię Prady. Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wachalam, i... zawiodlam sie bardzo, dla mnie przecietniak:/Candy jest glebka i cudownie kobieca a ta takie byle co:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W ogóle Prady nie lubię . Prada amber zarówno męska jak i damska to najlepszy środek by wywołać migrenę . Takiego syntetyku próżno szukać gdziekolwiek indziej .

    OdpowiedzUsuń
  5. W ostatnim zdaniu utwierdziles mnie w przekonaniu, ze meandry Twego umyslu sa tak samo pokretne i nieodgadnione jak moje. Nie swiadczy to najlepiej o Tobie :-P z recenzja sie zgadzam, choc 4 bym nie dala à ciut mniej

    OdpowiedzUsuń
  6. moze i ta Prada jest do bani ale ta Léa Seydoux... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Róż..słodkość..Cała Prada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeciętniak, dla mnie też, początek jeszcze ujdzie, ale potem nuta miodu i jakaś bliżej nieokreślona mieszanka kfiatowa, jak to określiłeś czynią z nich obiekt perfumowy bliżej nieokreślonej maści , w Rossmanie są fajniejsze za połowę ceny :) Bezpieczny zapach dla dziewczyn zauroczonych reklamą i szukających czegoś niewymagającego na lato: - do biura, do szkoły...

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś ta Prada się nie popisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dopiero dzisiaj wpadł mi w ręce ten zapach....i aż miałam ochotę zacząć tupać nóżkami z niezadowolenia! Ogromne rozczarowanie, a mogło być tak dobrze!

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).