Lancome La Vie Est Belle L'Absolu | perfumy i opinie
  • Lancome La Vie Est Belle L'Absolu

Perfumy Lancome La Vie Est Belle L'Absolu znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Lancome La Vie Est Belle L'Absolu

Najmocniejsza z dotychczasowych wariacji La Vie Est Bell to L'Absolu - ponoć apoteoza siły irysa łączonego z nutami gourmand.


Najbardziej odmienne w rodzinie La Vie Est Belle


Wersja L'Absolu jest najbardziej odmienna od reszty. Początek ma ostry, marchewkowy i landrynkowy. Nie wiem, czy istnieją cukierki o smaku irysa, ale jeśli tak jest, to pewnie taki jest ich aromat. La Vie Est Belle w tej wersji jest wonią nieomal niszową. Trudny, upiornie słodki, ale też wybitnie skoncentrowany początek będzie nie do przejścia dla większości kobiet w Polsce. To trochę tak jak gdyby gotować w wielkim garnku syrop z marchewek i dojść do tego krytycznego momentu, w którym nie da się go bardziej zatężyć.

Wąchając Lancome La Vie Est Belle L'Absolu mam nieodparte wrażenie, że zaraz z tej pożogi słodyczy zacznie się wyłaniać karmel, a z karmelu wyjdzie czysty węgiel. Na szczęście perfumy nie przekraczają tej linii. Balansują na granicy i właśnie z tego powodu są tak ciekawe i zajmujące. Słodkie są jednak po zbóju.

Oficjalna reklama La Vie Est Belle L'Absolu

Pomarańczowa paczula w L'Absolu?


Bardzo ciekawym zabiegiem, który odróżnia tę wersję od pozostałych, jest kreacja wyraźnego kwiatu pomarańczy. W L'Absolu gra w wersji ostrej, nieco duszącej i słodkiej. Pięknie komponuje się z czekoladową, wręcz kakaową końcówką. Zaznaczam jednak, że może się on kojarzyć z apteką i aromatami leków. Trudno mi też uwierzyć w brak paczuli w piramidzie zapachowej produktu Lancome, choć w tym wypadku jej wrażenie może kreować nuta pralin. Gdyby nie akcenty kwiatowe to powiedziałbym, że La Vie Est Belle L'Absolu kończy się w rytmie Neonatury Cocoon.


Nuty: irys, praliny, róża, jaśmin, kwiat pomarańczy, bób tonka, gruszka, cashmeran, czarna porzeczka
Rok premiery: 2014
Twórca: Anne Flipo - Dominique Ropion
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny w pojemności 20 i 40 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 9 godzin

28 komentarzy:

  1. Lubię słodkie perfumy ale te mają w sobie to coś co nie pozwala mi się z nimi zaprzyjaźnić :) Może z wiekiem się polubimy ale na chwilę obecną mówię niestety nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo:-( a tak mi się podobają u eleganckich kobiet...

      Usuń
  2. niestety pół ulicy pachnie la Vie :( może to podróbki? obawiam się, że podzieli los Angel i będzie popularne wśród "gustownych, różowych blondynek".. szkoda, bo to dobre pachnidło.
    pozdrawiam

    Arek

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne odczucia do Marcina , bo wyczuwam w tej recenzji takie zadziwienie tym zapachem , nie do konca wiem czy bardziej na plus czy minus. Bardzo czekalam na Absolu , bo wersja EDP bardzo mi sie podoba . Ta wydaje sie - na mojej skorze - bardziej wytrawna . Chyba wole wersje EDP ( ufff, ulga dla kieszeni :) A ze slodkosci to najbardziej lubie Flowerbomb roseexplosion :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mnie zaskoczyło to, że L'Absolu jest jednocześnie mega słodki, ale jest w nim też jakieś wspomnienie zwęglonego karmelu i to właśnie niesie ten element wytrawności (przynajmniej ja tak to odbieram).

      Usuń
  4. Zaobserwowałam Cię (Twój blog), bo nigdy nie widziałam tylu wspaniałych zapachów w jednym miejscu;).

    OdpowiedzUsuń
  5. A tobie Marcinie która wersja przypadła najbardziej do gustu bo przyznam że zastanawiam się nad zakupem teraz na jesień ? Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla siebie bym wybrał L'Absolu, bo jest najbardziej uniseksowa z wszystkich czterech. Jednak dla kobiety polecałbym klasyczną Eau de Parfum. Zwłaszcza, że to ma być zapach na jesień/lato.

      Usuń
  6. Marcinie są cukierki o smaku irysa nazywają się Iryski, takie kwadratowe- polecam spróbować;) Wąchałam tylko zwykły La Vie i nie za bardzo mi się podobał, muszę pójść do perfumerii powąchać tą odmianę może akurat się spodoba. Tym czasem zakupiłam My NY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lat mi sie wydawalo, ze iryski to cukierki mleczno-karmelkowe. Pierwsze słyszę, zeby cos z irysa bylo jadalne. Ale moze sie mylę.

      Usuń
  7. Marcinie bardzo mi się podoba na znajomej zapach Giorgio Armani, Armani Code for Women EDP, już dwa razy chciałam go kupić ale zawsze konsultantka w sephorze mówi że jest oklepany i nie zmienia się na skórze, cały czas jest taki sam , doradź czy jest warty zakupu? pozdrawiam Iwonka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezła konsultantka, że odstrasza od zakupu :D J.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą ale dziwi mnie fakt że było tak dwa razy i za każdy razem była inna , może zachęcają bardziej do zakupu nowości pozdrawiam

      Usuń
    3. Najważniejsze, żeby podobał się Tobie. Kupuj zatem Code i się ciesz. To nie są złe perfumy.

      Jeśli konsultantka odradza to znaczy, że ma w tym interes, żeby wcisnąć Ci jakieś inne perfumy. Nie wierzę w czyste intencje pań konsultantek.

      Usuń
    4. Dzięki Marcinie za odpowiedź. Iwonka

      Usuń
    5. Mądra konsultantka. Nie poleca kiczowaty koszmar. Narescie.

      Usuń
  8. Czy będzie je można powąchać w polskich perfumeriach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zmierzę się z tą marchewką :D

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. Iwonka

      Usuń
  9. Doskonałe w wersji edp. ..i mam nadzieję że i ten eliksir będzie MOJ!!!! Biegnę szukać. ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Marcinie czekam z niecierpliwością na Twoją odpowiedź odnośnie zapachu Giorgio Armani, Armani Code for Women EDP, bardzo liczę się z Twoim zdaniem, pozdrawiam Iwonka

    OdpowiedzUsuń
  11. L'Absolu to naprawdę piękny zapach, dusi słodyczą, ale w bardzo wyrafinowany sposób. Po wrzuceniu blottera do torebki od dwóch dni mi ten zapach towarzyszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Święta prawda, ten zapach jest super i czy komuś się podoba czy nie, faktu tego nie zmieni

      Usuń
  12. Zabójczy migrenotwórczy ulepek. Błagam, blondynki, nie używajcie to do pracy. Litości. Poison, angeł, jeszcze to wyprodukowali. Koszmar. Marcinie, to nie fair. . .

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mam zamiar sprezentować sobie ten zapach na święta.Bardzo mi się podoba i chcę go mieć jako zapach na wieczór zamiast Black Opium które kocham,ale mają niestety 4h trwałości i na dodatek nigdy nie usłyszłam,że ładnie pachnę albo pytania czym pachniesz?Szkoda,Teraz czas na nowe cudeńko opisane przez Ciebie Marcinie,

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).