Mexx Ice Touch Man 2005 | perfumy i opinie
  • Mexx Ice Touch Man 2005

Mexx Ice Touch znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Mexx Ice Touh Man

Opisałem Wam wszystkie nowości selektywne, więc z konieczności sięgam do półki średniej. Dziś słowo o klasycznym Mexx Ice Touch Man 2005, który zapewne niebawem odejdzie w zapomnienie po premierze nowego Ice Touch Man 2014. 


Jak zatem pachnie Lodowy Dotyk?


Masakrycznie słabo i tragicznie. Po pierwsze, perfumy są płaskie i ich rozwój na skórze polega w większości na spadku mocy w miarę ucieczki kompozycji z ciała noszącego.

Po drugie, kojarzą się z niedojrzałymi cytrusami wrzuconymi do wiadra z biała farbą olejną.


Brzozowe liście w perfumach


Po trzecie, ścisły początek zawiera wyraźną nutę brzozowych liści. To jest nuta nieznana większości osób, bo pachnie zupełnie inaczej od dziegciu i palonego drewna (a z tym zazwyczaj kojarzymy brzozę w perfumach). Ekstrakt z brzozowych liści (do jego produkcji używa się zazwyczaj młodych listków) pachnie mlecznie, zielono, trochę wręcz jak wymiociny małego dziecka. Niektórzy porównują ją do figi, ale to nie końca szczęśliwe zestawienie, bo w liściach brzozy wyraźny jest niuans kwasu żołądkowego. To świeżo-mdła i rzadko spotykana nuta, ale w Mexx Ice Touch 2005 czuć ją wyraźnie. Być może nos ulega trochę złudzeniu, bo głowa tych perfum zawiera też nutę jabłek, która może pachnieć podobnie.

Brzozowe liście

Serce, baza i koniec...


W sercu dochodzi do tego akord fartuchowy, a w bazie jeszcze pięć ton kurzu, ale puszka olejnej farby z cytrusami to motyw możliwy do detekcji nawet w najgłębszej bazie.

Ilość utrwalaczy poraża, bo Mexx Ice Touch wrzyna się w skórę na ponad 12 godzin i nawet po prysznicu te zwały chemii są wyczuwalne. Proszę jednak wziąć poprawkę, że ja na takie zapachy jestem bardzo wyczulony...


Nuty: grejpfrut, bergamotka, jabłko, liście brzozy, róża, cedr, jaśmin, piżmo, paczula, ambra, bób tonka, drewno sandałowe
Rok premiery: 2005
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 75 mL
Trwałość: mocarna, powyżej 12 godzin

8 komentarzy:

  1. potrzebuję porady! Kupiłam dzisiaj w perfumerii na "S" perfumy J'ose Eisenberg. Ale radość z zakupu zakłóca fakt, że w perfumach pływa kilka drobnych niteczek...Czy to może świadczyć o upływającej świeżości? Czy powinnam je zareklamować?
    pozdrawiam, Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym reklamował. Takie coś nie powinno mieć miejsca.
      Ale jestem pewien, że nie ma to wpływu na sam zapach.

      Usuń
    2. no właśnie zapach jest ok, boję się tylko, że szybciej się przez to zepsują...Ale rozumiem, że jest to podstawa do reklamacji? Nie mogą mnie odprawić z kwitkiem?
      Gosia W.

      Usuń
    3. Też kiedyś miałam podobną sytuację z perfumami, nie pamiętam już jakiej marki.. Myślę, że Sephora po prostu przetrzymała zapach w magazynie, a one mają określony termin ważności, zwykle około kilku lat. Więc jeśli we wskazanym czasie ich nie sprzedają, to potem już nie powinni ich wystawiać do sklepu.. Ale cóż, takie rzeczy się zdarzają niestety. Zgłoś reklamację, zwrócą Ci pieniądze na kartę upominkową i wtedy będziesz mogła jeszcze raz kupić sobie zapach. :)

      Usuń
    4. bardzo dziękuję za pomoc :)
      pozdrawiam, Gosia W.

      Usuń
  2. A propos masy utrwalaczy i 'chemii' w różnych perfumach, napisz proszę, po co dodawany jest toluen. W sumie w składach posiadanych przeze mnie nie zauważyłam żeby figurował, ale bardzo zaskoczyła mnie informacja, że bywa wykorzystywany w perfumiarstwie, Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko jako substrat w produkcji innych związków zapachowych albo rozpuszczalnik przy produkcji absolutów.

      W jednym i drugim przypadku toluenu nie ma w samym końcowym produkcie (lub jest go zaniedbywalnie mało)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! Po prostu wiedząc o toksyczności tej substancji, zdumiała mnie informacja, że produkcja perfum stoi wyżej w rankingu wykorzystania tej substancji niż np. produkcja lakierów do paznokci, dodatkowo opis zapachu toluenu jako przyjemny skonfudował mnie dodatkowo;) Pozdrawiam, wierna czytelniczka E.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).