Michael Kors Sexy Rio de Janeiro | perfumy i opinie
  • Michael Kors Sexy Rio de Janeiro

Perfumy marki Michael Kors znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Michael Kors Sexy Rio de Janeiro

Sexy Rio de Janeiro to najnowsze perfumy marki Michael Kors, które debiutują właśnie w polskich perfumeriach.


Bardzo przyjemny dla oka, wyróżniający się flakon i bajeczna, brazylijska metropolia w nazwie sprawiły, że dałem tej kompozycji kredyt zaufania. Mając na uwadze poprzednie, niezbyt udane wariacje Korsa, nie był to jednak kredyt duży.

Arcygenialny początek z mango i kapryfolium


Kors ułożył mnie na kolanach. Początek Sexy Rio de Janeiro to majstersztyk w kategorii lekkich, owocowo-kwiatowych akordów. Jego głównym tematem jest niesamowicie poprowadzona nuta kapryfolium. Jest zimna, jednocześnie biała i zielona. To jednak nie soczysta zieleń trawy, ale zieleń jaką znamy z liści tulipanów - zieleń zimna i przyprószona szarością. W tym wszystkim odnalazłem też arcyciekawie wkomponowany akord mango. Wiecie, że owoc ten dla części ludzi pachnie kamforą i jest to spowodowane ponoć defektem genetycznym ułamka populacji? Wnosi on trochę słodyczy, ale też wspomnianą już kamforę. Jest ciepły i zimny zarazem, z akcentem cytrusowym.

Mango

Sexy Rio de Janeiro jest zaprzeczeniem tezy mówiącej o beznadziei i nudzie perfum kwiatowo-owocowych. Tutaj, z początku, obcujemy ze zjawiskiem i czystą sztuką.

Nuda w sercu oraz tragedia w bazie


Niestety, serce i baza są już powrotem do normy. Typowe białe kwiatki rozcieńczone wodą po stokroć i pozbawione wyrazu. Nuda, masakra, wtórność i bylejakość rodem z Modern Muse. Szkoda, wielka szkoda, że tak się stało, bo 20 minut wielkiego zachwytu przestaje się liczyć wobec trzech godzin totalnej porażki.


Nuty: mango, lipa, kapryfolium, mandarynka, róża, fiołek, jaśmin, konwalia, tuberoza, akord drzewny, piżmo, wanilia
Rok premiery: 2014
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: słaba, około 3-4 godzin

Oficjalna reklama Sexy Rio de Janeiro

6 komentarzy:

  1. Szkoda, bo początek tak mnie ucieszył :-/ Ale skoro już dostępne powącham z ciekawości chociaż dla 20 pierwszych minut :-)))

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze można dopsikiwać się częściej ;)
    porcelanowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Stoi w perfumerii, ale ja z rozmyslem po niego nie sięgam, tak sobie myślę, że szkoda czasu

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się przyznam, że jeszcze nigdy wąchałam żadnego z zapachów Michael Kors. Albo ich u nas nie ma albo nigdy mi nie wpadły w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbian kosra. Moj faworty to sexy amber
    Zapraszam na www.makeuper.pl

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).