Gucci Bamboo | perfumy i opinie
  • Gucci Bamboo

Perfumy marki Gucci znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Gucci Bamboo
Gucci Bamboo

Perfumy Gucci Bamboo to najważniejsza premiera marki Gucci na rok 2015 i zapewne zapowiedź kolejnej rzeszy wariacji w typie Intense, Light, EdT...


Rzadko kiedy moje słowa o perfumach są tak ostre i otarte (ocierające się) o niegrzeczność, ale tym razem Gucci wciska nam takiego gniota, że postanowiłem zadziałać.

Przykro mi to mówić, ale perfumy te są absolutnie tragiczne i nijakie. I raczej żadna ze świadomych zapachowo osób nie będzie delektować się ich zapachem.

Gal Gadot w kampanii Gucci Bamboo
Gal Gadot w kampanii Gucci Bamboo

Woda perfumowana Bamboo należy bowiem do szerokiej fali totalnie nijakich i wypranych ze wszelkiej oryginalności zapaszków - tej samej fali, do której zaliczamy Marc Jacobs Daisy Dream, Burberry Body, Dolce&Gabbana Dolce, Versace Yellow Diamond i całą resztę tym podobnych pachnidełek, które lądują w koszyku ze względu na ładny flakon, markę, reklamę...

Bamboo pachnie kwiatkami. To zapach lekki, wtórny, nieco chemiczny i totalnie bez wyrazu. Sama kompozycja zapachowa cechuje się zerową rozpoznawalnością i ginie w tle premier również ze średniej półki. Do tego mamy cień piżmowych utrwalaczy, które czynią z bazy chemiczny i miałki koszmarek.

Gucci Bamboo 30 mL
Gucci Bamboo 30 mL

Do tego dochodzi piękny i perfekcyjnie wykonany flakon. Cudo sztuki designu. Bardzo, bardzo mi się podoba i wyróżnia się na półce. Szkoda tylko, że zapach nie jest równie szlachetny

Opinia końcowa o Gucci Bomboo


Perfumy Gucci Bamboo to kolejny dowód na upadek sztuki perfumeryjnej po odejściu z marki Toma Forda.

Jest jednak nadzieja... Koncern Procter&Gamble ma sprzedać licencję na perfumy Gucci. Jej nowym właścicielem zostanie Coty, które może na nowo wskrzesić ducha wielkiej perfumerii...


Nuty: lilia, kwiat pomarańczy, wanilia, ylang, drewno sandałowe, akord ambrowy
Rok premiery: 2015
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 75 mL
Trwałość: niska, około 3-4 godzin

Klip promocyjny Gucci Bamboo


22 komentarze:

  1. Nie mogę się nie zgodzić - szczera prawda. Oby coś zrobili z Guccim, bo wycofali Envy, Gucci Eau de Parfum i po Fordzie został już chyba tylko Rush i Envy Me. Teraz perfumy Gucci są synonimem nijakich perfum D&G, Versace itp. Strasznie mnie martwi to, w jakim kierunku podąża branża perfumeryjna i co będzie za 6-10 lat...

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, Gucci to już nie jest ta marka, którą była w przeszłości. Z drugiej strony należy pamiętać o odważnym Oud, czarnej Florze i Gucci Museo. Może to jaskółki, które zwiastują pewne odrodzenie...

      Usuń
    2. Marcinie, wspominasz o Florze, ale recenzji nie znajduję. Mógłbyś proszę........................? :-)

      Ela

      Usuń
    3. Wspominam o Czarnej Florze, a ten zapach w Polsce nie jest niestety dostępny.

      Natomiast o klasyku w sumie mógłbym napisać też. Ale na razie dużo innych zapachów mam na głowie. :)

      Usuń
  2. dla mnie 0/10 albo nawet minus. sa juz w douglasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już pojawiły się w perfumeriach sieciowych w Polsce. Z Twoją opinią trudno się nie zgodzić.

      Usuń
  3. Szkoda, że takie rozczarowanie... ale dzięki Tobie przynajmniej wiem, że nie ma na co się nastawiać.
    Za to flakon i kolorystyka opakowania bardzo w moim guście ;)
    Pzdr.
    Eliza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testować zawsze warto. Może na Tobie Gucci Bamboo będzie bardziej łaskawy. :)

      Usuń
  4. Oj niedobrze, a nazwa jest taka zachęcająca, liczyłam na bambusowe zieloności, a tu smętne kwiatki :( A tak w kwestii zieloności, to ja zakochana jestem w Tokyo Bloom, dzięki Twojej recenzji:) Cudo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tokyo Bloom to majstersztyk. Zieleń idealna. <3 <3 <3 <3 Na lato ideał.

      Usuń
  5. Jedyne dobre perfumy Gucci to Gucci EDP II Fajny Fiołek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gucci i Versace podążają drogą luksusowego wizerunku natomiast produkt jest niczym innym jak złudzeniem luksusu. Martwi mnie, że po odejściu Kenzo ich premiery wiodą prym na drodze nijakości. Wszystkie ich nowości po dwóch latach od premiery wychodzą z oferty, co gorsza zasłużenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś powąchałam i tak nijakiego "zapachu" już dawno nie wąchałam. Przypomina zapachu Avon (tylko nie wiem jaki). Gdyby nie to, ze była to półka Gucci i tak tez podpisana była butelka byłabym pewna, ze mam do czynienia z zapachem z katalogu za 59,90. Zenada! Jak szybko się pojawił, tak pewnie jeszcze zniknie. Nie wróże mu zbyt wielu fanek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śmierdzi to Gucci jakimis tanimi odswiezaczammi do toalet

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,
    w sumie to zgodziłabym się z waszymi opiniami, bo w Douglasie nie zrobiły one na mnie najmniejszego wrażenia, ale "na szczęście" dostałam je w prezencie..... "Noszę" je dzisiaj na sobie w pracy i nadal je czuję- 6 godzina! Ktoś powiedział, że obłędnie pachnę, ktoś inny, że tajemniczo.... Nie wiem co w nich jest ale zapach przyciąga jak magnes. Może to kwestia zapachu skóry a może osobowości.... Czekam cierpliwie na opinię najbliższej mi osoby.....wieczorem......

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam,
    a ja uwielbiam Gucci Eau de Parfum II i Gucci Flora Gorgeous Gardenia. Boskie zapachy :) Bamboo nie znam i po tej recenzji pewnie już nie poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapach Bamboo wydaje mi się bardzo podobny do Miracle Lancom ale mój nos nie jest tak doskonały jak Twój Marcinie i znawców wpisujących stale opinie.
    Stronę czytam z wielką przyjemnością. Opierając się na recenzjach kupiłam Narciso RN (Edt)---nie zawiodłam się. Pozdrawiam Anna

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach jest odczuciem indywidualnym. Większość ludzi śmierdzi brudem i potem więc żadne perfumy tutaj nie pomogą. Mnie zapach się podoba, kupiłem żonie, może nie powala oryginalnością jak Fahrenheit Diora ale jest przyjemny dla nosa. Natomiast Forda którym się tak zachwycacie nie wziąłbym nawet za darmo. Z każdego flakona rozchodzi się smród który aż piecze w oczy.
    Mnie najbardziej leżą perfumy Etat Libre de Orange. Sam używam Fat Electrician.

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie nabyłam ten cudny flakon... ale nie czuję zapachu, no może tylko przy skórze i do tego trzeba aż nosem zaciągnąć, by coś poczuć. Nie jest to edp tylko woda z mydłem, gdzie mydło czuje się dłużej nie polecam. Wyrzucone pieniądze :(

    OdpowiedzUsuń
  15. A jak dla mnie ten zapach jest rewelacyjny ;) więc się nie zgadzam z Wami. Ale każdy ma inny gust

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja zakupiłam w tamtym roku po długich poszukiwaniach zapachu na jesień i zimę (Latem używam Chanel Chance eau fraiche) i nigdzie nie czułam tak ładnego połączenia wanilii z pomarańczą. Za to je kocham i kupuję a i na mojej skórze i zwłaszcza włosach zapach utrzymuje się cała dobę.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).