Lanvin Eclat de Fleurs | perfumy i opinie
  • Lanvin Eclat de Fleurs

Perfumy marki Lanvin znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Lanvin Eclat de Fleurs

Eclat de Fleurs to najnowsze perfumy marki Lanvin, które wywodzą się z wielkich klasyków firmy - Arpege oraz Eclat d'Arpege.


Bardzo podoba mi się opis marketingowy tych perfum, w zasadzie określenie-klucz:

"Pachnący sielankowym czarem owocowo-kwiatowy Éclat de Fleurs łączy w sobie wyrafinowane akordy kwiatowe i orzeźwiającą woń owocową, tworząc promienną kompozycję, która przywodzi na myśl energię wiosennego popołudnia."

Przyznam, że nie wiem, czym jest sielankowy czar, ale samo określenie "sielankowy" oddaje klimat Eclat de Fleurs. Zapach jest totalnie pozbawiony historii i ikry. Na tle Lanvin Eclat d'Arpege prezentuje się tragicznie i komicznie. Nie jestem tu w stanie odnaleźć niczego, co mogłoby mnie zachwycić lub mogłoby być mocnym punktem tych perfum. Zapaszek, bo zapachem on nie jest, jest kolejnym klonem w stylu Versace Yellow Diamond, Marc Jacobs Daisy Dream czy Lanvin Marry Me!  Co tu dużo mówić - MASAKRA.

Lekkie, nieco owockowate kwiatuszki nie pachną ani naturalnie, ani ambitne. Wszystko jest jakby rozcieńczone i bez duszy. Dziwi to tym bardziej, że wszystkie zapachy z rodziny Arpege były do tej pory bardziej charakterystyczne i naprawdę jakieś.

W bazie wychodzi z tego wszystkiego kurz i tragicznie plastikowy utrwalacz - pewnie syntetyk drewna sandałowego z marnym piżmem.

Lanvin Eclat de Fleurs
Reklam perfum Lanvin Eclat de Fleurs

Opinia końcowa o Lanvin Eclat de Fleurs


Lanvin Eclat de Fleurs to totalnie zwiewny, nieco plastikowy zapaszek, który pewnie i na siebie zarobi, bo trafi w gusta mas. Ja jednak mówię zdecydowanie NIE.


Nuty: gruszka, frezja, piżmo, drewno sandałowe, jaśmin, róża
Rok premiery: 2015
Twórca: Anne Flipo, Nicolas Beaulieu
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: niska, około 3-4 godzin

Perfumy podobne: Marc Jacobs Daisy Dream, Versace Yellow DiamondGucci Bamboo

Pozwolę sobie przy tym zwrócić uwagę na dość udany i przyjemny klip reklamowy Lanvin Eclat de Fleurs


Podoba mi się.


7 komentarzy:

  1. Ojojoj, wielka szkoda ale przy okazji sama jednak sprawdze co to za cudak ;-) kobiety w mojej rodzinie uwielbiaja Eclat wiec raczej pozostaniemy wierne temu pizmowo-swiezemu zefirkowi ;-) Ika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eclat to cudo. Takiego świeżaka to wśród dzisiejszych premier ze świecą szukać.

      Usuń
  2. Przez pierwsze sekundy mam skojarzenie z chanel chance eau tendre.. ale tylko przez pierwsze sekundy :-P potem masakra :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie testowałem na porządnie Eau Tendre, więc trudno mi powiedzieć.

      Zgadzamy się jednak co do masakry. :) :)

      Usuń
  3. :-) Nie należę do grupy docelowej, od kilku lat mam trójkę z przodu... Ech ;-) Na mojej skórze jednak te perfumy to poezja. Bukiet świeżych kwiatów otulonych soczystą gruszką. Żadnej masakry czy plastiku. Pięknie układają się w temperaturze 20 - 22 stopni. Cofam się w czasie, do ogrodu mojej babci, pełnym kwiatów i drzew owocowych. Znów jestem rozmarzonym dziewczęciem... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Evel, Chanel Chance Eau Tender i owa kwiatowa wersja ecalt sa skierowane do tych samych odbiorcow, czyli do bardzo mlodych dziewczyn.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale flakonik jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).