Miu Miu Eau de Parfum | perfumy i opinie
  • Miu Miu Eau de Parfum

Miu Miu Eau de Parfum
Miu Miu Eau de Parfum

Miu Miu - nieco mniej luksusowe dziecko Prady - doczekało się swoich pierwszych perfum. Nazywają się po prostu Miu Miu Eau de Parfum.


To jedna z najbardziej medialnych i wyczekiwanych premier tego roku. Miuccia Prada we własnej osobie doglądała całego procesu produkcyjnego - od projektu flakonu po samą kompozycję zapachową. I dzięki temu w Wodzie Perfumowanej Miu Miu czuć ducha, który świeci nad perfumami z serii Les Infusions czy wielkimi klasykami spod szyldu Prada. Mimo kiczowatej butelki jest to woń niezwykła i oryginalna. Powiedziałbym nawet, że jest mało komercyjna i może być zbyt trudna dla obwieszonych fałszywym złotem klonów Donatelli Versace. Warto też zaznaczyć, że twórczynią samej mikstury jest Daniela Roche Andrier - zapachowa mistrzyni marki Prada i autorka największych perfum tej firmy.

Reklama wody perfumowanej Miu Miu
Reklama wody perfumowanej Miu Miu

Miu Miu Eau de Parfum to bez wątpienie woń kwiatowa. Nie ma tu jednak ani grama słodyczy. To zapach gorzki, wręcz wytrawny. Efekt ten może wprawić w osłupienie, bo przecież po frywolnym flakoniku spodziewalibyśmy się czegoś zupełnie innego. Spis nut również powinien być przesłanką świadczącą o dużym stężeniu cukru. Wszak w piramidzie zapachowej znajdziemy konwalię, jaśmin i różę. To trio potrafi skutecznie zasłodzić większość perfum. W przypadku Miu Miu tak się jednak nie udało.

Miu Miu Eau de Parfum 50 mL wraz z pudełkiem

Rozpoczęcie zaskakuje duża ilością zieleni i wielką ilością ogrzanych, gorzkich kwiatów. Całkiem blisko stąd do Jour d'Hermes. Jednak Jean-Claude Ellena zamknął w swoich perfumach górę kwiatów skąpaną w słońcu. Daniela Andrier skupiła się zaś na liściach i opadłych na glebę płatkach. Miu Miu Eau de Parfum z tego powodu może też być określone jako perfumy mokre i z charakterystycznym niuansem gleby wyczuwalnym zwłaszcza w późniejszej części. W sercu na zielone listowie kwiatów zostaje nałożony filtr lekko drzewny, pieprzowy, kręcący w nosie i wnoszący spory ładunek ambitnej świeżości.

Reklama Miu Miu (wersja z kotem)

Warto też nawiązać do nowatorskiego składniku o nazwie Akigalwood. Teoretycznie jest to olejek z paczuli, w którym znajdziemy nuty drewna, pieprzu i żywicy oud. Podobnie jak olejek paczulowy LMR użyty w wodzie perfumowanej Liu Jo, tak i ten Akigalwood pochodzi z pewnych frakcji klasycznego olejku paczulowego. Zasadę otrzymywania tego typu składników wyjaśniłem w poniższym filmie (na przykładzie Liu Jo). Zaznaczam jednak, że użyte olejki są całkowicie od siebie odmienne, tak jak niepodobne są wody perfumowane Liu Jo i Miu Miu. Łączy je tylko rodowód i zasada otrzymywania.



Opinia końcowa o Miu Miu Eau de Parfum


To bardzo dobre kwiatowe, zielone i wytrawne perfumy. Na każdym kroku czuć, że kompozycja zapachowe została wykonana z ikrą i z iskrą tak charakterystyczną dla marki Prada. I że nie księgowi decydowali o szczegółach Miu Miu.


Nuty: konwalia, jaśmin, róża, akigalwood (paczula, pieprz, drewno, oud)
Rok premiery: 2015
Twórca: Daniela Roche Andrier
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL wraz z linią produktów uzupełniających
Trwałość: średnia, około 5 godzin

Perfumy podobne: Hermes Jour d'Hermes, Bottega Veneta Knot Eau Florale, Marc Jacobs Mod Noir

Klip reklamowy Miu Miu Eau de Parfum


Twarzą wody perfumowanej Miu Miu została Stacy Martin. Autorem wszystkich fotografii z kampanii reklamowej zapachu jest Steven Meisel.

Poniżej możecie znaleźć pełną reklamę telewizyjną perfum. W praktyce pocięto ją na trzy krótsze klipy. Zapewne w celu oszczędności czasu antenowego.

17 komentarzy:

  1. Tak myślałam, że Ci się spodobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne perfumy, kupiłam parę dni temu. Niesamowicie mi się podobają, to coś zupełnie innego niż dziesiątki zapachów, których nie da się między sobą rozróżnić.
    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Miu Miu się wyróżnia jakością i pomysłem. W dzisiejszych czasach to nie jest takie proste i oczywiste.

      Usuń
  3. Dla mnie piękny flakonik...Taka stylistyka trochę jak Lou Lou Casharel'a ;-) Jestem ciekawa tego zapachu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo w moim guście. BARDZO!

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Marcinie błagamy-Soir d'Оrient Sisley- wariujemy z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie o tych perfumach również. W przyszłym tygodniu.

      Usuń
  6. Czy podobne trochę charakterem do Balenciaga L'essence? Piękny ten flakon, tylko korek mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszeczkę, ale to jednak nie jest to samo...

      Usuń
    2. Mi kojarzą się z zapachami Balenciagi Florabotanica lub Rosabotanica

      Usuń
  7. Butelka rzeczywiście nasuwa skojarzenie z czymś slodko-mlecznym, a skład: konwalia, jaśmin i róża wręcz zachęca do ominięcia tego zapachu szerokim łukiem, ale... byłby to niewybaczalny błąd! Tyle w nim wytrawnej zieloności i słodko-gorzkiej cierpkości, że nie można się powstrzymać od wąchania. A ten pieprzny ogon, który co chwila wyskakuje znienacka, może nieźle w głowie zakręcić. Zdecydowanie intrygujące perfumy....
    R.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko ja je tak odbieram. Miu Miu to zdecydowanie jednak z lepszych premier tego rok i na pewno jedna z oryginalniejszych.

      Usuń
  8. Szukałam czegoś, co mi się nie będzie kojarzyło z żadnym do tej pory poznanym zapachem i Miu Miu wpisuje się w tę kategorię jak również Azzedine Alaia Paris. Nareszcie są zapachy, które odstają i na pierwszy węch jak i na ostatni nie mają porównania. Jak dla mnie to zapachy, które nie są natarczywe i mogę spokojnie je używać na co dzień, do pracy. Natomiast zapachem na wieczór, jakieś wyjście pozostaje albo Amouage Journey Woman albo Sisley Soir d'Оrient. Pozdrawiam/Joanna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielka świeżość, młodość, kwiatowość:) i elegancja w jednym...

    OdpowiedzUsuń
  10. Flakon tandetny?
    Przecież to lata 50-60, cudowne lata wzornictwa. Nie musi być kryształu i złota ewentualnie szklanego minimalizmu.Ten kto tego wymaga i nie zna historii designu to dopiero tandeciarz.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).