Elie Saab Le Parfum Rose Couture | perfumy i opinie
  • Elie Saab Le Parfum Rose Couture

Perfumy marki Elie Saab znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Elie Saab Le Parfum Rose Couture

Ostatnie premiery marki Elie Saab napawają optymizmem. Również tegoroczna wersja Le Parfum Rose Couture nie zawiodła mojego nosa.


Wąchając ten zapach musimy mieć świadomość, że należy do premier selektywnych, które muszą na siebie zarobić. Nie należy oczekiwać zatem, że Francis Kurkdjian będzie nas czarował niszowymi kurantami. Wysokiej jakości powinniśmy jednak wymagać.

Toni Garrn w kampanii Elie Saab Le Parfum Rose Couture

W kontekście Elie Saab Le Parfum Rose Couture nie bez przyczyny zaczynam recenzję od wspomnienia Francisa Kurkdjiana. To wielki, zacny perfumiarz, ale ważniejsze jest to, że w tej właśnie miksturze sięgnął po inspirację sprzed wielu lat. Przeprowadzając pierwszy test kompozycji od razu zaczęła mi kołatać myśl, że jest to zapach w pewien sposób mi bliski i znany. I genialny.

Le Parfum Rose Couture przypomina Narciso Rodriguez for Her EdP. W chwili pierwszego testu Elie Saab nie pamiętałem, kto stał za dziełem NR, ale później sprawdziłem i trop okazał się słuszny. Oba aromaty są dziełami Francisa Kurkdjiana i oba należą do tej samej grupy nowoczesnych, kwiatowych szyprów (modern floral chypre).

Nie potrafię jednoznacznie rozstrzygnąć, który z nich jest lepszy, ponieważ mimo wszystko sporo je różni.

Elie Saab Le Parfum Rose Couture

Elie Saab jest na pewno cichszy na początku, a jednocześnie bogatszy i cieplejszy. W obu kompozycjach występuje ten sam piwoniowo-różany akord. Nadaje on charakteru kwiaciarni, ale niesie też wrażenie wyniosłej kobiecości. I chyba tylko Kurkdjian potrafi ten akord złożyć. Czapki z głów.

Później Le Parfum Rose Couture wchodzi w bardziej współczesne obszary słodyczy. W nutach pojawia się paczula i drewno sandałowe, ale inne źródła mówią też o karmelu i wanilii. Absolutną dominantą w tym czasie jest jednak pierwszy ze składników. Co więcej, paczula nadaje kwiatom aromatu mokrej gleby i przenosi nasze myśli do świeżo wypielonej grządki z różami. Nie będę zdziwiony, jeśli niektórym osobom przypomni się Dior Midnight Poison...

Zdjęcie promocyjne perfum Elie Saab Le Parfum Rose Couture

I wszystko byłoby genialnie, gdyby nie fakt, że w najgłębszej bazie paczula się wysładza i robi bardziej płaska. Pryska obraz lodowatej kobiety kwiatów, znika nasza grządka po deszczu, a zostaje akord słodyczy. Nie jest on może najgorszy, ale na tle wcześniejszych partii wypada słabo. Jest masowy i popowy.

Opinia końcowa o Elie Saab Le Parfum Rose Couture


Jestem jednak zdania, że Elie Saab Le Parfum Rose Couture to najlepsze perfumy tej marki. Charakter kompozycji sprawi, że nie sięgną po niego koneserki kadzideł i oparów z koksowni, ale to właśnie w tego typu zapachach leży nadzieja na lepsze jutro sztuki perfumeryjnej.

Jeśli za pośrednictwem reklam lub promocji chociaż część osób wybierze LPRC zamiast koszmarka w typie Illicit, to będzie to sukces i nadzieja to, że w przyszłości dana kobieta kupi np. coś od Narciso Rodrigueza lub jakieś inne, ambitne klasyki.


Nuty: piwonia, jaśmin, róża, kwiat pomarańczy, drewno sandałowe, paczula
Rok premiery: 2016
Twórca: Francis Kurkdjian
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 90 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Perfumy podobne: Narciso Rodriguez for Her EdP, Dior Midnight Poison

Reklama perfum Elie Saab Le Parfum Rose Couture




Oficjalne fotografie zza kulis powstawania reklamy perfum

Toni Garrn w sesji dla Elie Saab

22 komentarze:

  1. Wow.
    Znakomita recenzja. Nie mogę się doczekać aż ubiorę się w ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam testy globalne przed decyzją o zakupie. Wbrew pozorom to zapach, który "żyje" na skórze i może się różnie układać.

      Usuń
    2. Po przeczytaniu Twojej recenzji mialam przeczucie, ze przypadnie mi do gustu. Zapachy Elie Saab do tej pory nie urzekly mnie,wiec gdyby nie Twoj opis nie zwrocilabym na niego uwagi. Okazuje sie,ze przeszedl moje oczekiwania, rozane olsnienie tej wiosny ! Dzis testowalam po raz drugi globalnie i klamka zapadla - w poniedzialek planuje zakup.pozdrawiam
      Magda K

      Usuń
  2. Szukałam dziś inspiracji Marcinie na Twoim blogu i co, oto jest :) Myślę, że to mogą być moje perfumy na wiosnę. A Twój nos z moim bardzo często się zgadza :). Koniecznie muszę przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto poświęcić czas na testy Elie Saab La Parfum Rose Couture. Według mnie to najlepsza tegoroczna premiera różana.

      Usuń
    2. Perfumy są przepiekne, ale bardzo nietrwałe. Powąchałam i kupiłam je natychmiast po Pana recenzji. Znikają jednak po godzinie. Czy to tylko mój problem?

      Usuń
  3. Mi też wydal sie podobny do for Her, ale bardziej EdT.
    Zastanawialam sie czy kupić, ale teraz już nie mam wątpliowści. Będą moje. Dziekuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mnie uwiodły nowe perfumy Elie Saab.

      Usuń
  4. I pomyśleć, że wąchalam je dzisiaj w perfumerii i odrzuciłam blotterek (why!!!), nie skupiłam się nad nimi i nie pamiętam jak pachnialy. Wiem, że pomyślałam~ przyjemne, ale nie poczekałam aż się rozwiną. Jak ja teraz żałuję. To Twoja wina Marcinku, bo rano jeszcze nie było o nich opisu:-D Ja czytam Twojego bloga 2×dziennie. Szukam już czegoś na lato. Kocham Code Armaniego. Może polecilbys mi coś w tym typie tylko nieco lżejszego! Pozdrawiam Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blotterku to kolejny nudny kwiatek wyprany z życia. Polecam jednak testy globalne na skórze. Wtedy Rose Couture dużo zyskuje.

      Siłą Code jest właśnie moc. Jeśli coś jest lżejsze, to już nie to sama.
      Ale możesz spróbować z lekkimi waniliami, np. Pure DKNY.

      Usuń
  5. Piwonia i róża - czuję się przekonana. Róże uwielbiam jedynie w formie zapachu ;) Karolina W.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, chcę zapytać czy coś wiadomo na temat premiery CH w Polsce? Słyszałem że ma ukazać się 212 VIP Men Wild Party, Central Park, oraz Africa (która bardzo mnie ciekawi! :3). Czy coś Panu wiadomo na ten temat?

    Pozdrawiam, Wojciech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Africa nie wiem, ale 212 VIP są już. Jestem już po wstępnych testach.

      Usuń
  7. Aż żal, że dopiero teraz odkryłam tę stronę, a to w poszukiwaniu jakiegoś odpowiednika moich ulubionych perfum. Jednak te zapowiadają się na tyle ciekawie, że zaopatrzę się w tester i zobaczymy. Może uda mi się znaleźć kolejne perfumy do b. ubogiej kolekcji moich perełek. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie jest podobny do FOR HER edp ani edt. obydwie te wersje uzywam od lat. Raczej troche do słodziaka lancoma EVEB, ale trzyma krótko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% z opinia która jest właściwa również wg. mnie !ale niezaprzeczalnie uwodzi, szkoda , Marta

      Usuń
  9. Zapach niezwykle przyjemny i niestety równie ulotny. Na mojej skórze perfumy trzymaja się słabo, i w tym przypadku po 3 h nic nie czuć, a szkoda. Wymarzyłam sobie na wiosnę perfumy różane, ot taki kaprys, miałam nadzieje że to będzię strzał w 10 ale niestety się pomyliłam. Zastanawiam się nad zakupem roses de chloe, bardzo bym chciała poznać Twoją opinię Marcinie na temat tego zapachu, jeśli nie w recenzji to żebyś chociaż w 2 zdaniach napisał co o nim myślisz. A może jakaś inna perfumoholiczka śledząca tego wspaniałego bloga miała z tym zapachem do czynienia i jest w stanie mi doradzić ? Pozdrawiam autora i wszystkie czytelniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Edpholiczka polecam-zdaje się,że recenzja była przychylna co do lini chloe

    OdpowiedzUsuń
  11. Testowalam dzisiaj i bardzo mi sie spodobaly

    OdpowiedzUsuń
  12. Na mojej skórze zapach jest kwaśny i robi wrażenie zepsutego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Panie Marcinie, jakbym spytała o perfumy jak najbardziej zbliżone do zapachu, jaki czujemy po wejściu do kwiaciarni, to co by to było?

    Justyna

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).