Yves Rocher Moment de Bonheur L'Eau | perfumy i opinie
  • Yves Rocher Moment de Bonheur L'Eau

Rzadko piszę o perfumach z półki średniej, ale Yves Rocher to marka, która zapachowo miażdży większość "luksusowych" firm. Perfumy Moment de Bonheur L'Eau to kolejny na to dowód.


Zapach jest prosty, nieco wręcz infantylny i dziewczęcy. Typowy świeżak. Porównajmy go jednak z ostatnimi nowościami znanych marek luksusowych (choćby Prada Candy Florale czy Reve Elixir). Yves Rocher gra naturalnie. Nie czuć w ich produkcie utrwalaczy. Nie czuć nut chemicznych. Nie czuć sztucznych kwiatów. Czuć za to piękną, dziewczęcą świeżość. Nutą główną w Moment de Bonheur L'Eau uczyniono jabłko, ale jest to owoc zinterpretowany w mistrzowski sposób.

To świeżość i rześkość pokrytych rosą jabłek, choć według mnie całość przypomina bardziej woń roztartych liści i kwiatów jabłoni niż samego miąższu owoców. Wąchają perfumy widzę słowiańską dziewczynkę, która leci po łące z wiklinowym koszem. Bo trzeba powiedzieć, że w nowym zapachu jest nuta niewinności. To nie są "seksowne perfumy dla uwodzicielki z miejskiej dżungli".


Trochę szkoda, że Annick Menardo zrezygnowała z rozegrania tego spektaklu za pomocą róży, która jest deklarowana w spisie nut. Jej rola ogranicza się do nadania całości lekko słodkiego niuansu.

Ta recenzja jest jednak do niczego, bo nie oddaje zapachu Moment de Bonheur L'Eau. Nie potrafię opisać tej zielono-owocowej nuty. W sumie to ona jest mało jabłkowa. Są w niej akcenty skoszonej trawy, innych owoców. Zapach jest bardzo prosty, ale w tym tkwi jego wielka siła. Yves Rocher pokazuje, że perfumy letnie nie muszą być nijakie, wtórne i nudne. Powąchajcie!


Nuty: róża, jabłko, drewno cedrowe
Rok premiery: 2014
Twórca: Annick Menardo
Cena, dostępność, linia: 50 mL
Trwałość: jak na tego typu zapach dość dobra, około 3-4 godzin

17 komentarzy:

  1. Powąchamy ~! :) Dziękuję za recenzję, lece powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, Yves Rocher ma często świetne zapachy, ale niedoceniane. Szkoda, że niektóre z nich są już wycofane z produkcji: Ode a la Vie, Cantate, Ming Shu, Nature Millenaire czy Shafali. Niektóre z kolei w ogóle nie pojawiły się w Polsce, wiec mogłam tylko zazdrościć koleżance, której ciocia przysyłała z Francji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcinie bardzooo dziękuję za tą recenzję, czekałam jak wiesz...! Ale pierwszy raz cos mi się podoba ale po 2 h już mało co czułam, może za mało popsikałam na nagdarstki w sklepie,,,ale chyba i tak się skuszę, już mam pzrygotowany kupon rabatowy na niego;p Wsumie na lato nie powinien być zbyt trwały i mocarny bo może przytłoczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie trwałość też jest kwestią skóry, u mnie trzyma spokojnie 3-4 godziny, potem delikatnie jeszcze czuć. Przyjemny świeżak. ;)

      Usuń
  4. a tak na marginesie wypróbujcie ich kremy- mistrzostwo świata przez duże M:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie uczulają niestety :-((

      Usuń
  5. Wąchałam ostatnio i są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcinie, ostrzyłam sobie zęby na tę wodę, ale trochę obawiałam się, że nie będzie "moja". Twoja recenzja przeważyła szalę i pędzę do sklepu (internetowego). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIech się za ten dobrze nosi i pięknie pachnie . :)

      Usuń
  7. Koniecznie, czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wolę jednak poprzednią wersję bo jest mocniejsza i otoczenie ją wyczuwa. Ta wersja jest dla mojej skóry jak woda, moment i wyparowuje. Niemniej zapachy YR polecam, przynajmniej nie są,, oklepane''

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj będę musiała koniecznie sprawdzić zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzisiaj przechodzilam kolo sklepu Yves Rocher i widzialam reklame i zaluje ze nie poznalam tego zapachu. Wlasnie sobie uzmyslowilam ,ze prawie codziennie zagladam Marcinie na twojego bloga czekajac no to az sie pojawi jakies niesamowite perfumowe objawienie a jednoczesnie sie wsciekam ,ze pojawia sie taka masa perfum ,czesto niedopracowanych i przy tym drogich . Stwierdzilam ,ze to chore z mojej strony :) Bo to co dla mnie moze byc objawieniem to dla innych niekoniecznie ...to przez te upaly !:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie jest bardzo, bardzo słabo pachnąca!!!!! Prawie nie wyczuwana nie tylko przeze mnie ! Ładna , świeża , ale....nie czuć jej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Testowałam ostatnio w bardzo upalny dzień, myśląc że może znajdę coś ciekawego na lato. Ale niestety nie, zapach nie przypadł mi do gustu, chociaż ogólnie cenię markę. Niewypał po prostu :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam Moment de Bonheur pierwszą wersję i Evidence, pierwszy jest lekki, przyjemny, drugi niestety już nie,coś mi w nim przeszkadza i mało go używam. Tej nowej wersji nie znam,po opinii widzę,że jest ładna.

    czarna :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).