Tom Ford Velvet Orchid — słodycz z alkoholem | perfumy i opinie
  • Tom Ford Velvet Orchid — słodycz z alkoholem

Perfumy marki Tom Ford znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



 

Velvet Orchid to najnowsze perfumy z linii Signature należącej do marki Tom Ford. 



Ich nazwa nie jest jedynie przypadkiem, ponieważ mocno nawiązują do Czarnej Orchidei z 2006 roku. Nie są jednak aż tak trudne. Pod względem kunsztu zapachowego, wszystkie kompozycje serii Signature stoją na bardzo wysokim, niemal tym samym poziomie. Trudno znaleźć tu produkty wyraźnie słabsze i wyraźnie lepsze. I Velvet Orchid wpisuje się w tą historię. To piękne, ambitne i szalenie kobiece perfumy.

Pachną tą samą orchideą, którą Ford prezentował 8 lat temu. Próżno jednak szukać tu kakaowych, wytrawnych niuansów, mimo że wciąż klimat kompozycji zapachowej należy do rodziny "noir". Mrok w tym wypadku jest dzieckiem nasiąkniętej alkoholem wanilii. Ba! Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czuję tam też drapiący, wytrawny miód rodem z Soir de Lune (w nutach jednak miodu jednak nie ma). Całość jest niby słodka i miła, ale jednocześnie nie brak jej zadziorów i ostrości. Tak mógłby pachnieć jakiś wykwinty smakołyk nasączony hojnie procentami. 


Problem mam natomiast z identyfikacją kwiatowego serca. Na upartego wyczułbym tam różę i heliotrop, choć dominacji orchidei jest tak duża, że inne nuty florystyczne giną w jej bezmiarze. Ale to nie jest wada. No i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ktoś z tych kwiatów zrobił jakieś łakocie i znowu podlał ja obficie szlachetnym trunkiem. Ta przenikająca przez całą piramidę "nuta dla dorosłych" naprawdę mi się podoba. Nadaje całości życia, ciepła i błysków. Nawet w miękkiej, nieco żywicznej bazie, gdzie rządzi balsam Peru


Nowe perfumy Forda bardzo mi się podobają, ale nie jest to dla mnie zaskoczenie. Velvet Orchid po prostu spełniło nadzieje i pokonało poprzeczkę linii Signature. Wysoka ocena w tym wypadku chyba nikogo nie zdziwi.


Nuty: orchidea, róża, jaśmin, heliotrop, kwiat pomarańczy, drewno sandałowe, balsam Peru, zamsz, wanilia, rum, bergamotka, mandarynka, magnolia, hiacynt, żonkil, mirra, labdanum
Rok premiery: 2014
Twórca:  Yann Vasnier, Calice Becker, Shyamala Maisondieu, Antoine Maisondieu
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin

37 komentarzy:

  1. i bardzo się cieszę, bo Black Orchid doceniam są piękne, ale nie do końca na mojej skórze zrozumiałe tzn nie umiem określić nut wszystko zlewa mi się w całość,,,jednak i tak uważam że Tom Ford ma genialne zapachy i będę polować na velvet:)

    OdpowiedzUsuń
  2. i bardzo się cieszę, bo Black Orchid doceniam są piękne, ale nie do końca na mojej skórze zrozumiałe tzn nie umiem określić nut wszystko zlewa mi się w całość,,,jednak i tak uważam że Tom Ford ma genialne zapachy i będę polować na velvet:)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Tak mógłby pachnieć jakiś wykwinty smakołyk nasączony hojnie procentami."
    No to moze byc orchidea. :) Te piekne kwiaty mozna jesc.
    Nadia O.

    OdpowiedzUsuń
  4. stwierdzam jednoznacznie, że moja Mała jest stworzona do noszenia wielu perfum TF na mą całkowitą zgubę - Black Orchid lekko ogarnąłem chociaż nie b/trudu, teraz Velvet - słodycz, kwiaty, rum OK, ale jest tam jeszcze coś - piszesz zadziorność, mało powiedziane - tam jest dzikość; świetny zapach - dałbym 10/10, więcej nawet ale to pewnie z racji 'całokształtu' wrażeń

    wojtek

    OdpowiedzUsuń
  5. wojtek ale kusisz a ja mam słaba wole:(...;D a CENA JESZZCE NIEZIEMSKA:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Smerfetko pamiętna z konkursu Diora, dołączam się do kuszenia, bo ja także jestem pod wrażeniem tych perfum :-) A Wojtka znam w realu i na niego nie ma mocnych- po wspólnych spotkaniach często kręci mi się w głowie od nowo poznanych, cudnych zapachów i jestem tak zdeterminowania chęcią posiadania nie tylko odlewki ale całego flakonu, że mężowi wzrastają obawy o stan konta ;-) Prawdą jest, że ceny za niektóre perfumy, szczególnie te, które najbardziej nam się podobają, mogły by być niższe, też bym sobie tego bardzo życzyła :-)

      Usuń
    2. co poradzę - sam jestem silnie kuszony; b/przerwy! ;)

      pzdr/wojtek

      Usuń
  6. Mam małe 5ml tego zapachu-z ciekawości.Jednak należę do osób ,które pozostaną przy Black Orchid-zakochalam się.Na liście do poznania widnieje natomiast Oud wood i Tobacco Vanille :-) zizazu

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sądziłam, że może mi się podobać tyle słodyczy ile jest w Velvet Orchid, a ten zapach skradł moje serce już w pierwszej chwili testów. Z Black mi było bardzo nie po drodze mimo, że u innych mi się podobał. Dla mnie jednak zbyt ostry. Velvet kobiecy, słodki, rumowy na mojej skórze też, ale bardziej wytrawny. Natomiast żadnej zadziorności w nim nie ma u mnie i trochę mi szkoda ;-))) Mam całkiem sporą odlewkę ale marzę o własnym flakonie. Dzisiaj mogłabym powiedzieć, że VO podoba mi się bardziej niż Miss Dior, a to znaczy że jest naprawdę rewelacyjny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzą mi się perfumy Toma Forda ale czemu muszą być takie drogie??????? Widziałam Velvet, już można zamówić ale za 3ml 18$ + wysyłka :(((
    Z opisu widzę, że mogłyby do mnie pasować idealnie. Piękna recenzja.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  9. Marcinie zachecam Cie do poznania Kalemat Arabian Oud , maja wielu fanow , a sa w stylu wlasnie Black Orchid , Noir de Noir i Chergui S. Lutensa . Ja osobiscie trzymam je na zime bo w letnich temperaturach nie dalabym rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się je poznać.

      Usuń
    2. Gd:ybys potrzebowal jakies perfumy Arabiam Oud do testow to mam w swojej kolekcji zwyciezcow Fifi Awards na kraje arabskie : Hayati , Kalemat i Arabian Legend Gold zwyciezce w kategorii prestige obok Straight to Heaven by Kilian

      Usuń
  10. Zastanawiam się ciągle nad zakupem w ciemno dla żony z powodu labdanum, którego nie toleruję w perfumach, ale tu nikt nie wspomina, żeby raziło..A dziki zadzior by się przydał ;-) Pozdrawiam
    Greg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym w ciemno nie kupował. Velvet Orchid to jednak bardzo charakterystyczne perfumy. Nie każdemu będą pasować.

      Usuń
  11. Poznałam kilka dni temu i wpadłam zupełnie <3 Wyczuwam wśród kwiatów przede wszystkim jaśmin, który lubię najbardziej poza różą i oczywiście orchideę. Cały wieczór nie mogłam oderwać nosa od nadgarstka, po kilku godzinach do woni kwiatów doszła wanilia i rum. W tym zapachu nie ma żadnych drażniących składników chociaż podczas czytania nut skreślałam go po cichu z powodu mirry, labdanum i mandarynki na dokładkę. Błąd! Niedługo obchodzę urodziny i już zakomunikowałam bliskim, że chcę Velvet Orchid w prezencie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmią przepięknie, myślałam nawet o zakupie w ciemno najmniejszej pojemności (a rzadko kupuję zapachy w ciemno - może korci mnie to, że ostatni taki zapach okazał się wielką miłością), ale widzę wyżej, że jednak byś to odradzał - czeka mnie zatem wycieczka do perfumerii. :) MR.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka dni temu stanęłam przed szafą z Fordem w D. i zaczęłam obwąchiwać tą serię, niestety moje pierwsze słowa nie nadają się do powtórzenia publicznego :) chyba po prostu jeszcze do nich nie dorosłam...ale nigdy nie mów nigdy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wywołują emocje. :) I o to chodzi w perfumach. :)

      Usuń
  14. Kocham Black Orchid. Uzależnił mnie od siebie ten zapach, jest fascynujący i sexowny!
    Zamieszkanie u mnie Velveta pozostaje więc tylko kwestią czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Marcin, czy e-glamour pl mają oryginalne perfumy? Skąd zatem takie ceny Amouage'y?! A Pan energylux? Też sprzedaje niepodrabiane kosmetyki? Wiesz coś w temacie? pozdrawiam, wierna czytelniczka Twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź nt e-glamour.pl znajdziesz w komentarzu poniżej.

      Co do energulux - nie znam, nie kupowałem, nie wypowiadam się.

      Usuń
  16. Tak, na e-glamour mają oryginalne perfumy Amouage : ) Wiele osób to szokuje, że można mieć zapachy Amouage o 500 zł taniej niż w znanej perfumerii niszowej. Skąd takie ceny? Perfumeria e-glamour to perfumeria internetowa, ma znacznie mniejsze koszty niż mają perfumerie stacjonarne (czynsze, luksusowe wnętrza - za to wszystko płaci klient). Pewnie też e-glamour może zaopatrywać się innym kanałem dystrybucyjnym. W każdym razie są to zapachy oryginalne i trzeba cieszyć się, że można je kupić powiedzmy w normalnych cenach, jak za tę jakość. O energylux nic nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie fakt, że się znamy, to bym pomyślał, że bezstronna osoba nie może napisać takiego komentarza.

      Ale tak - perfumy na e-glamour.pl są oryginalne. Sam sprawdziłem już wiele lat temu. Inaczej nigdy bym nie polecał tej perfumerii.

      Usuń
  17. Jeszcze dodam, że to wszystko nie dotyczy wyłącznie perfum, kosmetyków, ubrań. Sklepy stacjonarne po prostu mają TAKIE WIELKIE marże. Kupowałem ostatnio dywan w sklepie w moim mieście. Dywan w sklepie stacjonarnym kosztował ok. 1073 zł. Sklep ten prowadzi także swój sklep internetowy oraz sprzedaje również na allegro. Dywan ten sam co w sklepie stacjonarnym w sklepie internetoweym kosztował 698 zł czyli o 375 zł taniej : ) Na szczęście zorientowałem się w porę i kupiłem przez internet i odebrałem osobiście w sklepie stacjonarnym : ) Tak więc uwierzcie marże w sklepach stacjonarnych wynoszące ponad 100% to norma, takie niestety są wysokie koszty prowadzenia działalności stacjonarnej : )

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytam komentarze innych i jestem pełna podziwu, ze znają niemal wszystkie zapachy.
    Zastanawiam się, co ja tu robię, jak nie znam żadnego z nich.
    Chyba te piękne opisy mnie tak przyciągają, no i oczywiście cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, każdy kiedyś zaczynał. :)

      Usuń
    2. Gdzie tam wszystkie, zaledwie garstkę - a jeszcze tyle do odkrycia! ;)

      Usuń
  19. Zamówiłem właśnie 5ml i czekamy zniecierpliwieni, recenzja i komentarze mocno podgrzały atmosferę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a można wiedzieć gdzie zamówiłeś? Też poszukuję, bo w moim mieście w Douglasie nie ma Toma Forda :(

      Usuń
    2. Przez eBay.

      Usuń
  20. no dobra, a czy e-glamour może dla mnie ściągnąć opus viii (osiem) oraz tom ford santal blush?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kontakt bezpośrednio z perfumerią.

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Podchodzilam do nich już kilka razy i jakoś nie potrafię się w nie wbić. Wydaje mi się że mnie przytlaczaja, ale kiedy wyczuwam je na przyjaciółce są niesamowite :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe perfumy, intrygujące, bardzo podobne do Black Orchid, których nie mogłam znieść na sobie:( z Velvet jest inaczej... obok ukochanego Diora - Addict oraz Midnight Poison (już niedostępne) będę to zdecydowanie moje ulubione perfumy. Chciałabym jeszcze spróbować Noir bo testy w perfumerii były obiecujące! Jednak Tom Ford to klasa sama w sobie:) Czy mogę przy okazji prosić jeszcze o recenzję Miss Dior Le Parfum, używam właśnie i bardzo smakowicie pachną!!!??? Pozdrawiam serdecznie:) Joanna

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).