Burberry My Burberry Eau de Toilette | perfumy i opinie
  • Burberry My Burberry Eau de Toilette

Burberry My Burberry znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Burberry My Burberry Eau de Toilette

Nowa odsłona zapachu My Burberry o nazwie Eau de Toilette pojawiła się w Polsce kilka tygodni temu, ale lansowanie go podczas lata nie miało według mnie sensu. To perfumy zdecydowanie na jesień/zimę.


Bardzo, naprawdę bardzo podoba mi się ta linia Burberry. Po tragicznie miałkich (w większości) zapachach z serii Brit, My Burberry stanowi miła odskocznię i coś, co naprawdę miło jest nosić, wąchać i poznawać.

Oficjalne zdjęcie promocyjne My Burberry EdT

Klimat wersji Eau de Toilette zbliżony jest do atmosfery klasyka. Może nie tak zmienny i przejmujący, ale wciąż poruszamy się po poziomie nieosiągalnym dla większości perfum z półek perfumerii selektywnych. My Burberry EdT pachnie nieco cieplej. Jest też wonią mniej mokrą i bardziej przyjazną. Zwłaszcza w sercu kompozycji pojawiaj się niuanse otulające, które mnie kojarzą się z aromatem pomadki do ust (ale takiej bez żadnych aromatów).

Kate Moss i Cara Delevingne w kampanii My Burberry Eau de Toilette


Nuty kwiatowe - bezwzględnie dominujące - są tak samo niezwykłe jak te w klasyku i równie trudne do opisania. Wydają się częściowo zasuszone, nieco zawoalowane i wytrawne. W My Burberry Eau de Toilette trudno bowiem odnaleźć typową, kwiatową słodycz. I to jest piękne. Mocnym akcentem są drzewa, choć jedyną nutą z tej grupy jest mech. Wprowadza on jednak do perfum pożądane elementy rodem z zimnej ściółki leśnej.

Zdjęcie promocyjne Burberry

Opinia końcowa o My Burberry Eau de Toilette


Podobnie jak w klasyku, tak i tutaj wszystko zdaje się mieć kształt okręgów, a nie piramidy zapachowej. Kompozycja nie rozwija się linearnie. Nuta, która raz zniknie, nie znika na stałe, ale może pojawić się po godzinie lub dwóch. Zmiany dokonujące się w perfumach są również trudne do przewidzenia, zaskakujące. My Burberry Eau de Toilette dorównuje urodą klasykowi, ale jest bardziej przyjazny i ciepły, co może mieć znaczenie w kontekście nadchodzącej jesieni.


Nuty: kwiat cytryny, słodki groszek (kwiat, nie warzywo), mech, piżmo, kwiat brzoskwini, piwonia, frezja, róża
Rok premiery: 2015
Twórca: Francis Kurkdjian
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 90 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

Perfumy podobne: Burberry My Burberry EdP, Balenciaga Paris

Reklama telewizyjna perfum My Burberry Eau de Toilette





9 komentarzy:

  1. Dziwna reklama (spot i zdjęcia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trochę, ale nie doszukiwałbym się tu jakiegoś drugiego dna.

      Usuń
  2. W sprzedaży jest też 30ml.
    Naprawdę jeden z nielicznych zapachów w których dominuje woń kwiatów, a które mimo wszystko odbieram jako przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, dzięki. Zaraz postaram się dopisać info o 30stce.

      Usuń
  3. Szkoda że od razu nie wyszły w dwóch wersjach bo z chęcią kupiłabym edt zamiast edp. Wolę, ale ja tak mam z większością zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EdP jest też piękna i wyjątkowa. Ale ja chyba też wybrałbym wersję EdT, mimo że EdP wydaje mi się lepsza technicznie.

      Usuń
  4. Marcinie, a jak odbierasz klasyczny Brit EDP? Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że nie testowałem ich na tyle dokładnie, żeby się wypowiadać.

      Usuń
  5. Kocham pierwsze wydanie, to też powącham przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).