Lolita Lempicka Le Premier Parfum Eau de Parfum | perfumy i opinie
  • Lolita Lempicka Le Premier Parfum Eau de Parfum

Lolita Lempicka Eau de Parfum (Le Premier Parfum) znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Lolita Lempicka Le Premier Parfum

Klasyczne perfumy marki Lolita Lempicka pojawiły się na rynku w 1997 roku i niemal od razu zdobyły status kultowych.


We wstępie warto poświęcić parę słów ich nazwie, ponieważ bywają z nią pewne problemy. Na początku były to po prostu perfumy Lolita Lempicka Eau de Parfum, później Lolita Lempicka Le Premier Parfum. Obecnie nazwa francuska jest coraz rzadziej wykorzystywana, a popularniejsze staje się imię angielskie - The First Fragrance. Ponoć między pierwszą a drugą zmianą imienia zmieniono również formułę kompozycji, ale zdania co do tego są podzielone. Ja niestety nie znam pierwszej wersji, więc tych wątpliwości nie rozwieję, lecz jeśli ktoś zna obie, to będę wdzięczny za informację w komentarzu.

Klasyczna Lolita jest dzieckiem Annick Menardo. Annick Menardo jest zaś mistrzynią łączenia nut słodkich i drzewnych. Dość powiedzieć, że to jej zawdzięczamy takie klasyki jak Dior Hypnotic Poison czy Bvlgari Black. Na tych przykładach widać, że kobieta nie boi się wytyczania nowych dróg i nowatorskich interpretacji żądań klientów.

Lolita Lempicka Eau de Parfum w pierwszej odsłonie

Być może się mylę, ale na podstawie pobieżnych badań udało mi się ustalić, że pierwszy zapach Lolity Lempickiej był też pierwszą kompozycją dla kobiet, w której nutą pierwszego planu uczyniono lukrecję. Olejek z tej rośliny kojarzony był od zawsze z męską perfumerią, ponieważ posiada aromat bardzo świeży, kręcący w nosie, ale słodki i korzenny jednocześnie. Żywo przypomina anyż. Annick Menardo zdecydowała, że połączy te dwie nuty w jednym flakonie. Tym sposobem mógł powstać świetny męski zapach, ale perfumiarka dołożyła sporą ilość fiołka i podkreśliła całość wanilią.

Reklama perfum Lolita Lempicka Le Premier Parfum

Efekt zapachowy przerósł oczekiwania. Lolita Lempicka Le Premier Parfum zapachniała bajecznie, bo nie okazała się wielką kupą słodkiego ciacha. Nie weszła też w rejony ostre, męskie i korzenne. Potężna nuta lukrecjowo-anyżowa została sprytnie osadzona w pudrowych i fiołkowych fundamentach, a ostre brzytwy góry nieco ugładziła wanilia i cień cierpkich, czerwonych owoców. To zaś sprawia, że perfumy są świeże i ciężkie jednocześnie. Słodkie i gorzkie. Układają się na skórze bardzo różnie. Są podatne na zmiany pogody. Jednym słowem - żyją.

Lolita Lempicka Le Premier Parfum a Guerlain La Petite Robe Noire


Bardzo często Lolita Lempicka Eau de Parfum jest wyciągana jako dowód na wtórność Guerlain La Petite Robe Noire. Poruszam ten temat, bo marka Guerlain jest najbliższą mojemu sercu. Według mnie oba zapachy łączy w zasadzie tylko spis nut, natomiast sam wydźwięk i klimat są zupełnie różne. Guerlain serwuje nam lukrecję bardziej dymną, słodką i bez nut pudrowo-fiołkowych. Obie kompozycje zachowują się też inaczej na skórze.

Lolita Lempicka Eau de Parfum - reklama.

Opinia końcowa o Lolita Lempicka Le Premier Parfum Eau de Parfum


Zapach, który trzeba poznać, i który każda kobieta powinna chociaż przetestować. Charakterystyczny. Nie do pomylenia z żadnym innym.


Nuty: lukrecja, anyż, wiśnia, wanilia, bób tonka, bluszcz, fiołek, irys, wetiwer, praliny
Rok premiery: 1997
Twórca: Annick Menardo
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: genialna, powyżej 12 godzin

Perfumy podobne: Guerlain La Petite Robe Noire, Jesus del Pozo In Black

Reklama perfum Lolita Lempicka The First Fragrance Eau de Parfum


Aktualny klip




Archiwalna kampania





17 komentarzy:

  1. Uwielbiam Lolitę <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam flakonik 50ml, teraz mam 30ml. Bardzo charakterystyczny - taki bajkowy. Zdjęcia kampanii reklamowej idealnie oddają zapach. Używam rzadko i aplikuję oszczędnie. Dla mnie bardziej odpowiada niż LPRN, bo nie jest aż tak słodki. Wydaje mi się, że Lempicka jest zapachem bardziej wyważonym. Nuty pudrowe i zapach anyżkowy to mistrzostwo. To perfumy, które odbiegają od banału i pospolitości.
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny opis w kilku zaledwie zdaniach. :)

      Usuń
  3. Moje pierwsze poważne perfumy. Wzdychałam do nich po pierwszym psiknięciu w perfumerii w wieku wczesnolicealnym. Kilka lat później sprawiłam sobie własny flakon. Mam je do tej pory, uwielbiam i darzę ogromnym sentymentem :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Pachniałam nimi jakieś 6-7 lat temu. Pamiętam, że była to "perfumowa" miłość od pierwszego wejrzenia i zawsze zapach ten budził zainteresowanie otoczenia, szczególnie koleżanek. U mnie Lolita zawsze przywodziła na myśl śliwki w czekoladzie z dodatkiem pieprzu. Uwielbiałam nimi pachnieć, doceniałam też to, że zapach był niezwykle trwały i pięknie się rozwijał. Po roku czasu, gdy flakonik został opróżniony, jednak z moich dobrych koleżanek nieśmiało zapytała, czy może je sobie kupić. Bardzo zmienił mi się "nos" i dzisiaj używam zupełnie innych zapachów, ale miłe wspomnienia pozostały.

    Panie Marcinie, przy okazji zapytam, czy miał już Pan styczność (i czy ma zamiar zrecenzować) z najnowszym zapachem Aesop o nazwie Tacit? Jestem bardzo ciekawa Pana, co Pan o nich sądzi.

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy i piękny zapach ,czekam jeszcze na recenzję 5th avenue elizabeth arden!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na recenzję Red Door Elizabeth Arden! :-)

      Usuń
  6. Mam wersję "Zakazany kwiat" bodajże i poluję na L... ale ten też mi chodzi po głowie. Oby był słodki, bo takie lubię. Petit jest ostry, taki czereśniowy...

    wiedzminka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. L jest chyba najbardziej niszowa i ekscentryczna. Dużo cynamonu.

      Usuń
    2. Dużo cynamonu??? w czym jest tyle? uwielbiam cynamon
      Pozdrawiam Renata

      Usuń
  7. Kiedyś muszę je mieć...Raz tylko je testowałam, a wciąż kuszą i nęcą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testery są w dobrych cenach. Stosunek ceny do jakości rewelacyjny, więc szczerze polecam zakup. :)

      Usuń
  8. Miałam i zużyłam z trudem 30 ml - za bardzo pachną tytoniem - takim papierosem . Coś ta Lolitka chyba popalała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam. Od dawna i niezmiennie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupilam niedawno w internetowej perfumerii 50 ml. Jakieś siedem może osiem lat temu mialam je pierwszy raz wtedy pachnialy nieziemsko dwa osiki u podstawy włosów i rozsiewalam zapach cały dzień teraz pierwszy psik i rozczarowanie gzie wisienka z Lukrecją koszmar i nietrwałe

    OdpowiedzUsuń
  11. ach <3 dawno nie uzywalam, dzisiaj uzylam i siedze wacham wlasny sweter <3

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).