Calvin Klein Eternity Intense | perfumy i opinie
  • Calvin Klein Eternity Intense

Perfumy marki Calvin Klein znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Calvin Klein Eternity Intense

Nuta irysa nie jest popularna we współczesnych perfumach. Tym większym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że marka Calvin Klein w swoim najnowszym zapachu - Eternity Intense - postawiła na tak nietypowe rozwiązanie


I owszem, możemy powiedzieć, że przecież irys wyznaczył sukces La Vie Est Belle, lecz w wypadku Lancome znacznie większe znaczenie miał ogólny, słodki i cukierkowy wręcz wydźwięk kompozycji niż sam ten kwiat. Eternity Intense nie podąża zresztą w tę stronę i idzie trochę przeciwko trendom. Calvin Klein przedstawia bowiem irysa naturalnego, trochę marchewkowego, ale jednocześnie w pięknym akcentem pudrowym i cieniem słodyczy. Ze względu na zagranie nutą irysową postawiłbym tę kompozycję razem z Valentino Donna, Shalimar Parfum Initial oraz nawet pokusił się o porównanie z niszowymi L'Artisan Skin on Skin lub Chanel La Pausa. Tak czy inaczej, trzeba powiedzieć, że sam irys Eternity Intense jest piękny i szlachetny, a to samo w sobie generuje sporo plusów.

Reklama perfum Calvin Klein Eternity Intense z Christy Turlington-Burns i jej mężem Edem Burnsem

Reszta kompozycji również "daje radę" i brzmi lepiej od deklaracji producenta, który obiecywał jakieś nowatorskie akordy wodne i kwiatowe w starcie tych perfum. Ja ich nie wyczuwam. Od razu widać tu irysa, któremu wtóruje drapiący, niesłodki miód z zawieszonymi w środku cząstkami kamiennego pyłu. Być może właśnie ten nowatorski akord kwiatowo-morski kreuje wspomniany mineralny cień, ale nie wnikając w szczegóły, mogę powiedzieć, że jest to ślad cichy niczym szept i genialnie wtapia się w otoczenie irysa.

Później zapach skręca w tony nieco słodsze, nieco syropowate. Tylko, że w tym nawiązaniu nie tyle chodzi o stężenie cukru, ale o sam efekt pewnej kleistości, lepkości.  Na pewno wielu osobom w tym miejscu przyjdzie na myśl porównanie z pomadką do ust i zapachem wnętrza kosmetyczki. Eternity Intense staje się powoli coraz cieplejsza i naprawdę kieruje się w stronę pudrowego kokonu, choć wciąż droga jest stąd daleka.

Eternity Intense 100 mL

I niestety, w finale nie dochodzimy do wygrzanej, słonecznej i bezpiecznej nuty pudrowej. Pojawia się w zamian wanilia w swojej nie najgorszej formie. Jest słodko, trochę taniej niż na początku, ale i tak znacznie lepiej od baz, do których przyzwyczaiła nas marka Calvin Klein.

Opinia końcowa o perfumach Calvin Klein Eternity Intense


Piękna i odważna premiera. Niech się dobrze sprzedaje i będzie znakiem nowej drogi dla marki Calvin Klein. Eternity Intense polecam z całego serca, choć nie są to perfumy idealne.


Nuty: irys, wanilia, róża, akord wodno-kwiatowy, bergamotka, drewno sandałowe, osmanthus, benzoin
Rok premiery: 2016 (w Polsce 2017)
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Reklama perfum Calvin Klein Eternity Intense


16 komentarzy:

  1. Zachęcające. :)
    Po tylu "mejnstrimowych" - w pejoratywnym znaczeniu, zapachach CK i mocno chemicznych ulepków - nareszcie jestem zachęcona do testów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to jeden z najlepszych zapachów Calvin Klein od wielu, wielu lat. Wyróżnia się i to samo w sobie już jest plusem. Warto go przetestować

      Usuń
  2. przetestowałam. faktycznie ładny, ale... na mnie pachnie jak grzeczniejsza wersja Ange Noir Givenchy. za podobny żeby brać pod uwagę kupno. A jesli chodzi o Kleina to jednak wolę Reveal.

    OdpowiedzUsuń
  3. A co Marcinie powiesz o wersji męskiej ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bloga czytam od dłuuuuuuuuugiego czasu. A dzięki Tobie Marcinie i Twoim nieszablonowym opisom zapachów uruchomiłam swoją olfaktoryczną wyobraźnię. I bardzo to lubię! Naprawdę, chylę czoło przed pasją... Pytanie: CK Eternity Intense jeszcze na zimę, czy można pokusić się o używanie wiosną bądź latem?
    Pozdrawiam ciepło.
    Katarzyna Małecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym stawiał, że Eternity Intense to perfumy całoroczne. Może nie na największe upały, ani na mrozy, ale w przedziale 0-20 stopni na pewno będą dobrze pracowały

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź 😊 A ja mam marzenie o zielono-waniliowym zapachu, który dobrze komponowalby się z moją ukochaną, wakacyjną Toskanią... Był już min. Limon Verde, Versace Versense, DKNY Cool Swirl, a poszukiwania trwają nadal! Gdzież on jest? Czuję się jak bohater ,Pachnidła' poszukujący tego jednego, jedynego zapachu 😄

      Usuń
    3. Z zimowymi zapachami nie mam problemu. Dojrzałam do wysublimowanej słodyczy. YSL Manifesto L'Elixir L'Eclat, Lolita Lempicka, Balmain Ambre Gris ( może nie słodki, ale niejednoznaczny), obecnie Armani Code Satin. A latem... Same dylematy!

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Kiedyś używałam Eternity. Dziś króluje u mnie Euphoria, Reveal i Lolita Lempicka ��
    Recenzja jednak zachęciła mnie do testowania!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię wszystkie trzy zapachy, które wymieniłaś. To naprawdę wyróżniające się kompozycje na rynku, więc jest szansa, że Eternity Intense również Tobie się spodoba. Polecam testy

      Usuń
    2. Ja też tak myślę :) na razie nie było szansy na test, bo ani w Sephora ani w Douglas nie było jeszcze tego zapachu. Liczę jednak na kolejny ciekawy zapach CK, który wzbogaci moją kolekcję.
      Mam jeszcze pytanie : czy miałeś okazję testować Lolita lempicka sweet? Jeśli tak, co o nim sądzisz?
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. No i miałeś rację Marcinie :)jestem zauroczona Eternity Intense! Właśnie zamówiłam sobie pierwszy flakonik :)))

      Usuń
  6. Rzeczywiście damska wersja im wyszła.
    Jest przyjemna, noszalna, a zarazem ciekawa i ambitna.

    Nieco gorzej im poszło z męską. Pierwszy test mnie zachwycił - poczułem drzewnego irysa. Teraz gdy mam już cały flakon jestem rozczarowany. Irysa tu mało, a gdy ten i pieprz ulatują zostaje ta nieznośna, męska, metaliczna, mainstreamowa nuta, od której robi mi się niedobrze :/

    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć Marcin! :)

    Masz może w planach recenzję męskiej wersji?

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).