Dior Miss Dior Blooming Bouquet — świeża pikanteria | perfumy i opinie
  • Dior Miss Dior Blooming Bouquet — świeża pikanteria

Dior Miss Dior Blooming Bouquet znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl




Wczorajszy wpis o Miss Dior Eau de Parfum nie był przypadkowy. Stwierdziłem, że opisywanie wersji Blooming Bouquet nie ma sensu bez przedstawienia klasyka.


Miss Dior Blooming Bouquet


Trzeba jednak przyznać już na początku, że nowa odsłona nie ma z pierwotną zbyt wiele wspólnego.

Zapach jest różany i kwiatowy z wyraźną nutą pikantną. Mnie się podoba i to bardzo. Już na wstępnie mogę Wam powiedzieć, że wśród letnich wariacji z tego roku Miss Dior Blooming Bouquet nawiązuje do L'Eau Couture Saaba, a nawet te perfumy przewyższa.


Nuta piwoniowa jest ocieplona i nieco zdrewniała, i jedynie lekko nawiązuje do arcydzieła Narciso Rodriguez'a. Równie istotna jest róża, której w spisie nut nie ma, ale jej obecność jest bezdyskusyjna. Wnosi ona do kompozycji pożądany zielony element. Jest soczysta, ale mało słodka. Zresztą w ogóle trzeba zaznaczyć, że to nie są słodkie perfumy. Kwiaty zostały przedstawione w wersji wytrawnej, świeżej, nieco nawet proszkowej, ale wciąż są naturalne i piękne.

Nuty seksu w Miss Dior Blooming Bouquet


Chciałbym jednak zaznaczyć, że w Miss Dior Blooming Bouquet występuje akord seksowno-pikantno-kuchenny. Coś co było też w Like This. Jednak ani dyni, ani szafranu, ani drewna sandałowego nie ma w oficjalnej piramidzie perfum Diora. I ja nawet nie mam pomysłu, co to może być. Ważne jest jednak to, że całość jest urozmaicona i nuty kwiatowe nie brzmią infantylnie.


Znajomy mówił mi, że na nim zapach nie utrzymuje się zbyt długo. Ja chodziłem w nim dwa dni globalne i jeden nadgarstkowo. To pozwala ocenić trwałość na średnią, ale nie beznadziejną.


Nuty: piwonia, piżmo, mandarynka
Rok premiery: 2014
Twórca: Francois Demachy
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: jak na letni zapach wcale nie jest zła; około 4-5 godzin

25 komentarzy:

  1. Hmm.. muszę sprawdzić na własnej skórze jak pachnie to cudeńko. Zapowiada się niesamowicie. Myślę, że możemy się polubić, tym bardziej, że lubię piwoniowe "produkcje" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klasyczne Miss Dior były dla mnie za słodkie, dawałam im szansę kilka razy i niestety nam nie wyszło;). W tej wersji jest róża i moje ulubione piwonie, więc dopisuję perfumy do lity "must smell" ;) Ciekawi mnie ta zielona nuta, pierwsze skojarzenie to Florabotanica.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej kompozycji, może być doskonała na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. [z FB] Aleksandra G.14 marca 2014 15:00

    Byla juz miss dior cherie o tej nazwie wiec nie taka nowosc

    OdpowiedzUsuń
  5. [z FB] Justyna PN.14 marca 2014 15:00

    Bardzo przyjemna wariacja

    OdpowiedzUsuń
  6. [z FB] Marta L.14 marca 2014 15:01

    Jest piękna ale...chociaż z trudem przychodzi mi krytyka produktów Diora, który od lat cenię jako markę, Blooming Bouquet trochę mnie zawiodła. Ona mnie właściwie niczym nie zaskakuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. [z FB] Magdalena Ś.14 marca 2014 15:01

    Właśnie zamówiłam próbkę, dzięki Twojej rekomendacji. Jak dobrze, że nie ma w tych perfumach żadnych spoconych małp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki zapach mają spocone małpy :) hehe

      Usuń
  8. [z FB] Magdalena B.14 marca 2014 15:02

    Nic nadzwyczajnego moim skromnym nosem , zostaje przy wiosennym Jour d'Hermes

    OdpowiedzUsuń
  9. [z FB] Grażyna J.14 marca 2014 15:03

    nie powiem żeby ta panienka była jakaś porywająco zaskakująca

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie z nią nie po drodze - zupełnie nie wyczuwam pikantnej nuty i określiłabym ją jako bezcharakterną gdyby nie lekkie, piżmowe tło, które pojawia się, gdy kwiecie już przygasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona do Ciebie zwyczajnie nie pasuje, ale już Like This - tak. Zwróciłaś uwagę na odsyłacz?

      Troy

      Usuń
    2. Owszem, zwróciłam ale jestem w stanie odnieść się do zapachu jedynie na podstawie nut i recenzji, która bardzo mi się podoba, gdyż nie znam Like This. Tak mi się przynajmniej wydaje - coś mi się kojarzy, ale chyba nie mogłabym zapomnieć aż tak ;) Szukałam nawet próbki w domu - i nic.

      Usuń
    3. Haha, gadaliśmy z Wojtkiem o tym kiedyś i przebąknął, że Like This odpowiada Ci przeogromnie a i jemu również;) Musiałaś jednak zapomnieć. I zwróć uwagę, jaki jestem ostatnio uczynny;) Troy

      Usuń
    4. Mała jesteś genialna! Troy nie zdradzaj publicznie naszych prywatnych spraw - sam lubię to robić;)
      Wojtek

      Usuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu i na pewno sprawdzę bo uwielbiam Miss Dior i mam z 2013 roku. Już gdzieś wcześniej pisałam że Miss Dior zawsze poprawia mi humor i nie ważne na jaką okazję ważne że jest ze mną przez długi czas :) Jeśli nowe perfumy będą znów rewelacyjne to chyba nałogowo będę grała w lotto żeby móc sprawić sobie prezent i mieć ten cudowny flakonik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie niestety nie przypadły do gustu. Na mnie pachną bardzo przeciętnie, ot takie sobie delikatne kwiatki, które można wyczuć tylko gdy ma się nos przy skórze i niestety są nietrwałe :( Nie czuję tam żadnej pikantnej nutki, a szkoda. Są dla mnie po prostu bardzo nijakie, ale ja jestem fanką ciężkich/ słodkich/orientalnych zapachów, wiec wielbicielki kwiatowych zapachów zachęcam do próbowania i nieprzejmowania się moją opinią ;)

    Lina

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego ja mam tak mocne skojazenia z Chanel Chance gdy testuje ww perfumy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie Dior ma całkiem przyzwoite zapachy, mam swoje wybrane , uwielbiam je ..jestem na tak jeśli o zapach który opisujesz 5+ ..Nuty staram sobie na tą chwilę wyobrazić, nie znam zapachu..Kolejny do poznania , być może stanie się kolejnym moim ulubionym? Kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Katarzyna Sobótka17 marca 2014 15:02

    Mam klasyczne i je lubię, ale ten rodzaj zmian jakie zaszły bardzo mnie przekonuje. W klasyku coś mnie tak za bardzo gryzie w nos, jeden poszczególny akcent. Poza tym ten róż, urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. niesamowity akord seksowno-pikantno-kuchenny ;))

    czarna:)
    fb Karola M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Flakonik uroczy, taki słodki i dziewczęcy, że aż trudno oderwać od niego wzrok. Lubię słodko zielone zapachy, zawsze kojarzą mi się z czymś radosnym i beztroskim. :) Ciekawa jestem czy faktycznie wzbogacone są one aromatem zmysłowości. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przetestowałam Te perfumy i jestem rozczarowana. Trwałość poniżej czterech godzin, różę poczułam na początku, piwonii w ogóle. Zapach kojarzy mi się z wnętrzem kiosku z czasów Peerelu. Liczyłam na mocne uderzenie a tu nic z tych rzeczy ;) Niemrawy ten bukiet ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trwalosc niestety niehodna Diora...a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze myslalam, ze jako swój pierwszy zapach Diora kupie Miss Dior edp, tymczasem zauroczyl mnie wlasnie Blooming Bouquet. Ciesze się, ze Marcinowi tez się podoba. Jest cudownie wiosenny, kwiatowy, taki mily, rzeski, lekki, romantyczny, rozowy, wiosenny, pasuje mi jak ulal do pięknej panny młodej, która bierze slub w kościele. Dziala uzalezniajaco, chce się go wachac i wachac. Z trwaloscia faktycznie szalu nie ma, bo to przecież edt, ale na przykład na mnie utrzymuje się ladnych pare godzin. Flakon estetyczny, delikatny, dziewczęcy, jasny, ze srebrna kokarda przy korku. W reklamie wystapila aktorka Natalie Portman. Renata

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).