NAJDROŻSZE perfumy niszowe w Polsce | perfumy i opinie
  • NAJDROŻSZE perfumy niszowe w Polsce




 

Ciekawi Was, jakie są najdroższe perfumy dostępne w Polsce?


Mnie bardzo ten temat zaintrygował i postanowiłem zrobić małe badanie. Efektem jest 10 najdroższych i najbardziej luksusowych produktów (lub całych linii, jeśli oferowane są w jednej cenie), które dostaniemy wyłącznie w wyselekcjonowanych lokalizacjach. Co najważniejsze, w rankingu nie uwzględniłem limitowanych edycji w bogatych flakonach, jeśli istniała wersja tego samego zapachu w "zwykłej" butelce.

1. Roja Parfums Diaghilev 4159 zł/ 100 mL


Najdroższe perfumy dostępne w Polsce pachną szyprowo, wykwintnie i bogato. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że to szypr rodem z przeszłości. Perfumy prezentowane są w szklanym flakonie zdobionym metalicznym złotem.


2. Clive Christian No. 1 3298 zł/ 50 mL


No. 1 występuje w dwóch wersjach: damskiej i męskiej. Obie kosztuję tyle samo. I obie są przykładami raczej zachowawczych i dość bezpiecznych kompozycji zapachowych, w których nacisk położono na szlachetność i jakość. Zapach No. 1 jest również dostępny w wersji Imperial Majesty - wielkiego półlitrowego flakonu z kryształu, która przez pewien czas dzierżyła tytuł najdroższych perfum świata w ogóle.




 

3. linia CnR Create Galaxy 2430 zł/ 30 mL


Ekstrakty CnR Create z linii Galaxy nie cieszą się w Polsce popularnością. Zapachowo to jednak kompozycje zbyt zachowawcze, choć piękne.



 

4. linia Nobile 1942 Estratto 2340 zł/ 120 mL


Najbardziej luksusowa linia marki Nobile 1942 zaspokoi fanów zarówno woni single-note jak i wielbicieli pełnych, bogatych kompozycji. Choć znowu mam wrażenie, że wszystkie perfumy powstały dawno, dawno temu i brakuje im niszowego szaleństwa


5. Woda Królowej Węgier 1920 zł/ 6 mL


Dzieło polskich perfumiarzy z Polleny Aromy. Całość oparta na olejku z rozmarynu i tymianku. Piękna kompozycja, choć w mojej opinii całkowicie nie do noszenia.


6. linia perfum Royal Crown 1730 zł/ 100 mL


Włoska marka słynie z wysokiej jakości składników, ale oprócz tego jest też unikatowa pod względem samego wykonania. Kto powąchał My Oud lub Habanos, ten wie o czym mówię. Zapach są naprawdę niezwykłe i niszowe w pełnym znaczeniu tego słowa.



7. Mona di Orio Les Ombres d'Or Oud 1690 zł/ 100 mL


Najdroższy zapach oferowany przez markę Mona di Orio i jedyny, którego cena przekracza 1000 złotych. Powód? W środku znajdziemy wybitnie wysokie stężenie najcenniejszych olejków w tym olejku z oud. Pachnie niezwykle i bardzo charakterystycznie.


 

8. linia Tom Ford Private Blend 1680 zł/ 250 mL 


Jedyne produkty perfumeryjne oferowane w sieciowych perfumeriach, których cena przekracza magiczną barierę 1000 zł. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tej marki. Moi faworyci: Cafe Rose, Plum Japonais, Tobacco Vanille i Neroli Portofino.


 

9. linia Xerjoff Shooting Star 1625 zł/ 100 mL


Brzydkie, toporne, zmieszane byle jak, ale w pięknych flakonach. No cóż, dla niektórych cena jest wystarczającym powodem, żeby kupić ten a nie inny produkt.



 

10. linia Cuarzo Signature 1500-1600 zł/ 75 mL 


Ramon Bejar słynie z kreacji drogich perfum w ramach swojej koronnej marki Ramon Molvizar, ale dla koneserów czegoś ponad stworzył markę Cuarzo Signature w skład której wchodzą trzy zapachy: Szmaragd, Szafir i Rubin. W każdym flakonie znajdziemy dwa kamienie szlachetne: oszlifowany i naturalny.








40 komentarzy:

  1. 6 i 7. reszta to gnioty dla snobow

    OdpowiedzUsuń
  2. Boli troszku ,że kogoś tać nie ? A ze stać to snob... Polaczkowość pełną parą .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz "polaczkowość". Podejrzewam, że według autora komentarza te zapachy nie są wybitne, a bogatsze osoby kupują je tylko dlatego, że je stać, co już zalatuje snobizmem.

      Większości tych zapachów nie miałam okazji poznać, bo też niespecjalnie się interesuję perfumami. Czy tylko mi flakon Wody Królowej Węgier kojarzy się z wibratorem?
      Za to zapachy Tobacco vanille Toma Forda bardzo lubię, jak ogólnie zapachy z wanilią ;)

      Usuń
    2. Tak, tylko pani. Nie polecałbym zabawiać się takim flakonem.

      Usuń
  3. Tobacco Vanile piękny, mam dekant tylko, ale polacam wszystkim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie polecam chyba ze ktoś lubi pachnieć olejkiem waniliowym do kominków fuj

      Usuń
  4. O, widzę, że mój avatar stał się inspiracją. Miło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, np Grossmith Bethrothal kosztują 1765 zł a nie ma ich w rankingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że chyba niedawno jego cenę podniesiono, bo Grossmith mam na 11 miejscu.

      Usuń
    2. Ale dziękuję za info. Przy aktualizacji wezmę je pod uwagę. :)

      Usuń
  6. Witam, w Ambrozji w Rybniku House of Sillage Emerald Reign Limited Edition cena: 7 560

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w tym wypadku płacimy za limitowany, bogato zdobiony flakon. Wersja bez zdobień jest dużo tańsza z tego, co kojarzę.

      Usuń
    2. 1680 zł w Ambrozji flakon w wersji podstawowej.

      Usuń
  7. Dominika Kowalczyk24 maja 2014 21:50

    Myślę, że większość tych zapachów nie byłaby dla mnie i to nie ze względu na cenę. Moje znajomości z orientem czy niszą są trudne. Linia Toma Forda, czyli jedyne zapachy z pokazanych, które znam, niestety mnie nie zachwyciła. Skomplikowany mam charakter, a zapachy proste-cała ja.

    OdpowiedzUsuń
  8. wiekszosc z nich to potworki! A jezeli chodzi o oudy to bardzo wysokiej klasy perfumy robi Arabian Oud z Arabii Saudyjskiej . nie zaluja naturalnych wysokiej jakosci skladnikow a ceny nieporownalne . czesto ich perfumy sa zwyciezcami fifi Awards na kraje arabskie. Ale fajnie ze taki ranking Marcinie zrobiles a recenzje na pewno trafione .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z oudów udany oud ostatnio odkryłam u Jo Malone London- Velvet Rose & Oud Cologne i Daniel Josier Mystery Oud oba moim zdaniem świetne :) Pozdrawiam oudomaniaków :)

      Usuń
  9. Narazie Toma Forda poznałam od strony Violet Blonde i Velvet Orchid w wersji 5ml odlewki jednak Black Orchid raczę się od tygodnia w pełnej wersji i to mega przyjemność! Nareszcie odłożyłam kasę i to bardzo dobrze wydane pieniądze.Zakochalam się w jakości składników i zmienności zapachu! Teraz korcą mnie z opisu Sahara Noir, Oud Wood i Tobacco Vanille ....narazie poluje na odlewke by je poznać.zizazu

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcialabym miec te Wode Krolowej Wegier. Nie ze wzgledu na cene, choc to najdrozsze perfumy w rankingu, ale na historie.
    Nadia O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w Królowej Węgier kusi strasznie tymianek, który kocham w każdej postaci i jako zioło do potraw i jako syrop tymiankowy odkrztuśny i jako skąłdnik perfum ;)

      Usuń
  11. Perfumy niszowe to nie moja bajka - i nie chodzi wcale o majątek jaki trzeba na nie wydać - po prostu są dla mnie zbyt ciężkie.
    Miałam okazję organoleptycznie sprawdzić kilka z nich w Missali i bardziej urokliwe wydawały mi się flakony niż same zapachy.
    Wyjątkiem na tej liście są perfumy Toma Forda które uwielbiam i powolutku odkładam na własną Tobacco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taz mialam takie wrazenie po wizycie w perfumerii Quality Missala, to tez raczej nie moja bajka , za to podobnie jak Magdalena uwielbiam dobre oudy z Flower bomb rose Explosion na czele :)

      Usuń
  12. Wszystkie flakony z wyjątkiem Private Blend TF i Mona di Orio to dla mnie koszmarki. Nie mam ambicji na posiadanie żadnego z nich. Pasja perfumeryjna to jakby nie było fanaberia, ale dla mnie fanaberia w granicach rozsądku ;)

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wydałabym takich pieniędzy na perfumy. Flakony piękne,ale wydać tyle forsy...nie to nie dla mnie. Obecnie można kupić próbki perfum i raczyć się tymi cudami.Mam kilka z Mon Credo i Quality Missala, no cóż zapachy piękne.....z tych tu przedstawionych testowałam Nobile 1942 jeszcze troszeczkę ich mam....

    czarna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ludzie- wachal ktos zapachy Atkinons? sa dwa nowe zapachy oud save the queen i oud save the king- wyzebralam probki obu i jak dla mnie kobiety bardziej mi przypasowala wersja dla panow...w niemieckiej perfumerii kosztuja ok 170 euro za sete- prosze Marcinie o jakies recenzje...

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam Amber OUD od Roja. Czasami. Bo jest tak bogaty, że aż nieprzyzwoity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pachnie jak stara baba zasiedziala w fotelu , gratuluje. Niuniek

      Usuń
  16. Powiedzmy sobie wprost, że nie trzeba mylić perfum niszowych z perfumami drogimi, ani nawet luksusowymi. Zaledwie niewielka część perfum niszowych jest przecież droższa niż perfumy z półki w S. czy D. Ich niszowość oznacza przede wszystkim wąski kanał dotarcia do klientów, czy raczej fanów marki. Wiąże się to z brakiem typowej reklamy i jej kosztów. Często niszowość oznacza też nietypowość zapachu - w znaczeniu - odpowiadanie na potrzeby niewielkiej grupy ludzi. To po prostu specyficzny model sprzedaży. Dzięki temu prawdziwie niszowe perfumy bywają moim zdaniem czasami dziełami sztuki perfumeryjnej, nie tylko efektem rzemieślniczej sprawności w reagowaniu na zapotrzebowanie rynku.
    Powyższa lista to jednak bardzo wąska gałąż niszowców. To produkty wybierane są przez klientów z powodu wysokiej ceny. Oferuje się je jako luksusowe, w znaczeniu niedostępne dla większości z powodu zaporowej ceny. O jakości nie trzeba wtedy nawet mówić, ani myśleć. Choć wartość historyczna Wody Królowej Węgier wydaje mi się akurat wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj takich droższych marek to jest dużo, dużo więcej ... tutaj wymienione to jedynie przegląd najpopularniejszych w Polsce. Obok nich można postawić The Infidels Agonista w rzeźbionym flakonie , którego cena po reformule to € 980

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rankingu są jedynie produkty dostępne w Polsce. Proszę czytać ze zrozumieniem.

      Usuń
    2. Agonist The Infidels jest dostepny w perfumeriach Internetowych La Selection, Luxury for Less Perfumeria Firmowa, Ambrozja Rybnik i kilku innych ... ;-)

      Usuń
  18. Cóż mogę powiedzieć... chciałabym chociaż je poznać :) A co dopiero mieć całe flakoniki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie kupiłabym czegoś takiego nigdy! Miałabym za każdym razem wyrzuty sumienia perfumując się czymś tak drogim,wstyd by mi było się przyznać że byłam tak głupia i kupiłam perfumy za takie sumy.Nie ma takiego zapachu za który dałabym tyle pieniędzy chociaż stać mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. nr 5 chyba najdroższy jednak biorąc pod uwagę pojemność :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Flakonik CnR Create Galaxy skojarzył mi się z buteleczką wody perfumowanej Mariah Carey Lollipop Bling Ribbon :) Na tym pewnie podobieństwa się kończą, ceny wszystkich perfumeryjnych dzieł z powyższej listy są dla mnie niebotyczne, albo galaktyczne...Swoją drogą Marcinie, czy można liczyć na recenzje perfum sygnowanych przez Mariah Carey? Ciekawa jestem opinii eksperta :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  22. Roja Parfums to przeciętniactwo. Miałem próbkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość tak, ale niektóre są bardzo ciekawe. No i w tym poście mowa o najdroższych perfumach, nie najlepszych lub najciekawszych. :)

      Usuń
  23. Kolekcjonuję perfumy i owszem, byłabym w stanie niektóre kupić (ale główną rolę odegrałaby tu ocena zapachu, nie flakon czy marka). Niektóre są drogie, ale przez to łatwe do zdobycia. Koszmarem jest nieraz poszukiwanie perfum tańszych, ale wycofanych...

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).