Lancome La Vie Est Belle L'Eau de Parfum Intense | perfumy i opinie
  • Lancome La Vie Est Belle L'Eau de Parfum Intense

Perfumy marki Lancome znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Lancome La Vie Est Belle L'Eau de Parfum Intense

Czas na piątą odsłonę La Vie Est Belle. Tym razem Lancome prezentuje wersję L'Eau de Parfum Intense.


Wiele się mówiło o tym, że L'Eau de Parfum Intense ma zerwać z klasycznym pralinkowo-irysowym wydźwiękiem nut znany ze wszystkich pozostałych wersji. W tym celu wprowadzono do kompozycji nutę orzechów laskowych i zmodyfikowano akord gourmand nadają mu większej śmietankowości. Co ciekawe, wszystkie ten zmiany miały być wyczuwalne w akordzie bazowym. W sercu dołożono zaś tuberozę. Przynajmniej teoretycznie.

Tak naprawdę zmiany zapachowe czuć tylko w początkowych fazach. L'Eau de Parfum Intense rozpoczyna się bowiem spożywczo, mocno i nie tyle słodko, co właśnie orzechowo. To nie jest żaden likier albo jakiś syrop. Bliżej temu wszystkiemu do wysuszonych, surowych orzechów, które jednak w tym całym bogactwie słodkich i ulepnych dźwięków nie są wcale nutą pierwszoplanową. Powiedziałbym nawet, że Lancome serwuje nam start, który można położyć w pół drogi między klasyczną wersją L'Eau de Parfum a L'Absolu.

Po prawej wersja Intense

Najważniejsze jest zaś to, że Lancome La Vie Est Belle L'Eau de Parfum Intense NIE jest zapachem tuberozowym. Ludzie, którzy wypisują takie rzeczy najprawdopodobniej ulegli sugestii opisu. Ta wersja jest wciąż irysowa i pralinowa. Jest dalej słodko, przyjemnie, z cieniem marchewki. Jeśli już dopatrujemy się tuberozy, to może ona wnosić cień tropikalnej, nieco dusznej kwiatowości, lecz nie jest to wrażenie pierwszoplanowe.

Sama zaś baza jest bliźniakiem klasyka i ja bym obu wersji na jej podstawie w ogóle nie rozróżnił.

Julia Roberts w nowej reklamie Lancome La Vie Est Belle Eau de Parfum Intense

Opinia końcowa o Lancome La Vie Est Belle L'Eau de Parfum Intense


Ciekawy, oryginalny początek to jednak trochę mało, żeby padać do stóp wersji L'Eau de Parfum Intense. Moc wzrosła, ale ja dalej bym wybierał pierwszą wersję lub hardkorową L'Absolu. Nowa odsłona Lancome LVEB to taki półśrodek trochę... ale dobry i przyjemny.


Nuty: irys, paczula, orzech laskowy, gruszka, bergamotka, czerwony pieprz, czerwona porzeczka, kwiat pomarańczy, jaśmin, tuberoza, bób tonka, praliny
Twórca: Dominique Ropion, Anne Flipo
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 75 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 9-10 godzin

Perfumy podobne: Lancome La Vie Est Belle L'Eau de Parfum, Lancome La Nuit Tresor

4 komentarze:

  1. dla mnie pachnie jak łupiny i jest to bardzo drażniące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety,blagam przestancie uzywac LVEB! Czuc je wszedzie,mdli,łeb urywa,zbiera sie na wymioty.To zapach ju z niemalze chodnikowy,banalny,oklepany.Przestancie...

      Usuń
  2. Mnie drażni ilość wersji La Vie Est Bel. Jestem fanką jednej ale dobrej wersji, a nie ciągłych liftingów i przeróbek.
    A tak ogólnie jest to słodko, za słodko, a ja nie lubię pachnieć jak jedzenie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. oj dla mnie też nie ja najbardziej lubię wersję edt,najciekawsza przynajmniej jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).