Guerlain Aqua Allegoria Pera Granita | perfumy i opinie
  • Guerlain Aqua Allegoria Pera Granita

Guerlain Pera Granita znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Guerlain Aqua Allegoria Pera Granita

Najnowsza Aqua Allegoria Guerlain - Pera Granita - już jest w Polsce. Dla mnie osobiście był to jeden z najbardziej wyczekiwanych zapachów.


W tym roku składnikiem-kluczem uczyniono gruszkę. Obok niej w spisie nut podają też kilka innych akordów: cytrusowy (z bergamotką, grejpfrutem i cytryną), kwiatowy (kwiat pomarańczy i osmanthus) oraz drzewny (mech, drewno cedrowe). Jak widać zasób aktorów jest spory, więc szansa na sztukę najwyższych lotów jest bardzo duża.

Pera Granita na tle czterech arcygenialnych zapachów z serii: Herba Fresca, Pamplelne, Mandarine Basilic i Limon Verde


Niestety, z wielkim żalem i w pogrążony w najgłębszym smutku informuję, że tegoroczna edycje o nazwie Pera Granita to najsłabsza, najbardziej plastikowa i nijaka Aqua Allegoria od wielu, wielu lat. Daleko jej do ostatnich limitowanek: Teazzura, Nerolia Bianca, Lys Soleia, Jasminora czy nawet Flora Nymphea. O stałej kolekcji (Limon Verde, Mandarine Basilic, Herba Fresca i Pamplelune) nawet nie wspominam, bo to są lata świetne

Guerlain serwuje nam zapaszek lekki, owiany nutą plastiku i wszędobylskiej taniości. Gruszka sama w sobie jest wyczuwalna, ale na każdym kroku towarzyszy jej akord cytrusowy na kształt jakichś napojów niegazowanych ze sztucznymi aromatami. Summa summarum, Pera Granita uwiera i fałszuje jak sąsiadka z drugiego piętra, która codziennie pod prysznicem udaje Whitney Houston.

Pera Granita


Poziom samej nuty gruszkowej jest nieco tylko wyższy niż w przypadku "dzieł" typu Versace Yellow Diamond. Owszem, jest to element bardziej wyczuwalny i czuć, że gruszka zajmuje czołowy plan, ale jej jakość to najgorszy mainstream. Im dalej w las, tym jakość bohaterki spada. Pojawiają się tanie utrwalacze, a ich połączenie z syntetycznymi kwiatami kreuje obraz niepranego fartucha laboratoryjnego.

Opinia końcowa o Guerlain Aqua Allegoria Pera Granita


W Guerlain ostatnio dużo mówi się o zmianie warty, o tym, że Thierry Wasser jest już tylko twarzą marki, a prace czysto perfumiarskie realizuje inny Pan i inna Pani. Wierzę jednak, że Pera Granita nie jest zapowiedzią nowego trendu, bo oznaczałoby to totalny upadek marki.


Nuty: gruszka, osmanthus, kwiat pomarańczy, grejpfrut, bergamotka, cytryna, akord piżmowy, drewno cedrowe, mech drzewny
Rok premiery: 2016
Twórca: Thierry Wasser
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 75 i 125 mL
Trwałość: niska, około 3-4 godzin

Perfumy podobne: Marc Jacobs Daisy Dream, Calvin Klein Downtown

Reklama perfum Guerlain Aqua Allegoria Pera Granita


Reklama perfum Aqua Allegoria Pera Granita  (taka sama jest dla lotniskowej limitowanki - Rosa Pop)

18 komentarzy:

  1. Aż nie chce mi się wierzyć! Miałam nadzieję na dzieło sztuki :(

    Cóż, pozostaje cieszyć nos starszymi wersjami. Ostatnio na nowo odkryłam Grosellinę, wyjątkowo mi pasuje nie latem, a w chłodne i pochmurne dni.

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszka a gdzie ją upolowałaś? Bo ja szukam bez efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ją już długo, parę ładnych lat i dostałam w prezencie, więc niestety nie znam źródła. Przypuszczam, że mogła nawet być kupiona stacjonarnie... to było naprawdę dawno. ;)

      Agnieszka

      Usuń
  3. Owoce to ogólnie trudna sprawa w perfumerii, żeby je dobrze przedstawić. To samo jest z maliną, brzoskwinią i jabłkiem - często plastikowe i sztuczne. Przyrównując Perę Granita do fałszującej sąsiadki w pełni pozwoliłeś mi zrozumieć, jak to jest z tymi owocami tutaj - są nieprawdziwe, czyli tanie i plastikowe. Oby Guerlain nie poszedł w stronę masówki. I oby nie wydał owocowego Shalimara...

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guerlain już dawno poszedł w stronę masówki, czym zadziwia wielu ekspertów na perfumowym globie :)
      Spójrz ile premier rocznie wydaje Guerlain od kilku dobrych lat - można przecierać oczy ze zdumienia. Niesamowite, że jeszcze nad tym panują :)

      Drogie Panie nie ma co załamywać rąk i skowyczeć w komentarzach - Pera Granita nie jest tak tragiczna po prostu trzyma poziom całej serii Aqua Allegoria - która jest raczej słabiutkim pomostem pomiędzy dojrzałym odbiorcą produktów szacownej marki a młodszym pokoleniem. Osobiście nie rozumiem zachwytów nad Limon Verde, które pachną jak plastikowe landrynki, są tragiczne. Na szczęście kilka pań w moim otoczeniu, którym wielokrotnie wtykałem blotter w nos nasączony LV miało podobne zdanie (jednak nie zwariowałem!) a część ich opinii nie dałoby się tutaj przytoczyć w całości... na całe szczęście! :)
      Nie oszukujmy się, gdyby nie wysoka ocena Limon Verde na arcyciekawym blogu Marcina to entuzjazm byłby stanowczo mniejszy.

      Pozdrawiam Drogie Panie - Bogavante :)

      P.S.

      Czekam na lincz hehehe

      Usuń
  4. Marcinie, jest już dostępny równie wyczekiwany przez Ciebie Balmain Extatic Gold Musk :-) Można sie spodziewać niebawem recenzji? Ja po pierwszej próbie mam bardzo mieszane uczucia.. Paulina

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety...mnie również zrobiło się bardzo smutno gdy powąchałem PG:((( Szkoda wielka! Pozdrawiam Cię Marcin!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prosze powachac limiitowana wersje "Gentiana" - w gorzko-mietowym zapachu udalo sie odwzorowac "zapach mnionej epoki" - rewelacja ....
    czekam na recenzje przepieknych "rose-oud" Yves Rocher= duze pozytywne zaskozcenie !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Drogi Marcinie, skoro już przy allegorii jesteśmy to proszę o recenzję pamplelune. ...Zapachu Pera Granita nie miałam jeszcze okazji czuć ale najczęściej zgadzam się z Twoją opinią i pewnie bym ją potwierdziła. Muszę również oddać sprawiedliwość Lys Soleii ponieważ po teście nadgarstkowym nie byłam nią zachwycona a później się zakochałam. ...i teraz mając już pamplelune poluje na kolejny zapach...nie ma jej w wielu sklepach internetowych , nie mówiąc już o stacjonarnych.Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój Marcinie komentarz potwierdził moje spostrzeżenia. Wąchałam wczoraj w perfumerii i stwierdziłam, że niczym nie różni się od innych banalnych zapaszków letnio-wiosennych na półkach. Szkoda.
    Jaga

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda zapach nie zachwyca a szkoda... pani Marcinie pojawiły się nowe perfumy armani sun di gioia jestem ich bardzo ciekawa i czekam na recenzje pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja uwielbiam!!! Nie rozumiem skąd tyle negatywnych opinii!!! Może z Waszych skór wydobywa się plastik. Męczy mnie ostatnia nuta zbyt słodka i płaska, ale to się dopiero okaże przy upalnej pogodzie kiedy ten zapach tak naprawdę zacznie pracować na skórze w temperaturze dla której został stworzony!!! Kocham i nosze się z zamiarem zakupy i żadna tego typu recenzja nie jest w stanie mnie zniechęcić!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, żeby Pani się podobał. Pera Granita to bestseller. Podoba się każdemu, bo taki był cel produkcji tych perfum.

      Usuń
  11. Jestem absolutną fanką Aqua Allegorii.... Na swoim koncie mam kilka buteleczek. Prym wiedzie mandarynka z bazylią - to chyba moje piąte czy szóste opakowanie :-) Na drugim miejscu stoi Pamplelune. Oba zapachy nigdy nie zostają niezauważone przez otoczenie. Zachwycają się i znajomi, i nawet panie w sklepie czy farmaceutka w aptece. To niezwykle miłe. Następne miejsce ma skrytykowane tu Limon Verde - mnie bardzo się podoba. No i czwarte miejsce, aczkolwiek nadal wysokie ma Pera Granita. Ja o dziwo czuję gruszkę na drugim planie, a na pierwszy wysuwa mi się różowy grapefruit. Fakt, zapach nie jest tak wybitny i złożony jak mandarynka z bazylią, ale ma w sobie "to coś" idealne na zapowiadane upalne lato.
    No, ale ja mogę być nieobiektywna, bo jestem ogromną fanką wszelkich cytrusowych i tropikalnych zapachów...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawialam sie, czy na ten sezon kupic nowa butelke ukochanej Mandarynki z Bazylia, czy skusic sie na nowosc... Po tej recenzji czuje, ze problem rozwiaze sie sam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawialam sie, czy na ten sezon kupic nowa butelke ukochanej Mandarynki z Bazylia, czy skusic sie na nowosc... Po tej recenzji czuje, ze problem rozwiaze sie sam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze polecam testy. Może akurat Tobie Pera Granita przypadnie do nosa.

      Jeśli jednak kochasz Mandarynkę z Bazylią, to obawiam się, że świeżak klasy Pera Granita nie przypadnie Ci.

      Usuń
  14. Najbardziej brakuje mi w tym poście czegoś w stylu "moim zdaniem". Doprawdy nie wiem jak inaczej można recenzować zapach. Każdy z nas ma inne upodobania, każdy inaczej czuje dany zapach. Ostatnio szukam nowych perfum i ten właśnie przypadł mi do gustu. Po powrocie do domu wyszukałam go w necie, by o nim poczytać, ale nie opinie (bo tu przecież tylko nasze osobiste się liczą:)) tylko skład. Trafiłam na ten post i naprawdę jestem zdziwiona. Nie tym, że komuś się nie podoba, ale że można w taki sposób pisać o zapachach. Gdybym ja miała to zrobić, napisałabym o mandarynce z bazylią, którą wąchałam wczoraj, że jest zdecydowanie przesadzona. Czułam się jakbym wysmarowała się sokiem z mandarynki. Za mocna, za konkretna. Ale to tylko moje zdanie, a każdy w tej kwestii ma pewnie inne. Jestem zdziwiona, że ktoś rezygnuje z choćby wypróbowania perfum po przeczytaniu recenzji. Dopóki się nie powącha to nie ma opcji by wiedzieć:)
    Pozdrawiam,
    Marzena

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).