Guerlain La Petite Robe Noire Ma Robe Petales Eau Fraiche | perfumy i opinie
  • Guerlain La Petite Robe Noire Ma Robe Petales Eau Fraiche

Perfumy marki Guerlain znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Guerlain La Petite Robe Noire Ma Robe Petales Eau Fraiche

Do perfum Guerlain mam wielki sentyment. Doceniam większość z ich premier. Nie inaczej było ze słodką i dymną La Petite Robe Noire oraz jej dwoma, nieco tylko słabszymi odsłonami - EdT i Couture. Jak na ich tle wypada Ma Robe Petales Eau Fraiche?


Nowa twarz Małej Czarnej jest reklamowana jako wersja świeższa i znacznie lżejsza. Podczas jej kreacji szczególne znaczenie nadano dwóch akcentom: akordowi kwiatowemu oraz nucie pistacjowej. W końcu imię "Moja Kwiatowa Sukienka" zobowiązuje.


Jak zacząc pisać o tym Guerlainie?


Ma Robe Petales pachnie jest landryna na kwasku cytrynowym z nutą dziewczęcych kwiatków w tle. Taki ma początek i takie ma serce. Na tle La Petite Robe Noire EdP wypada nawet nie blado. To woń prosta, łatwa, obnażona ze wszelkich szat sztuki i geniuszu. Ot taki sobie zapaszek na wiosnę, który może stać równie dobrze na półce z napisem Britney Spears, Halle Berry czy Oriflame. W przeciwieństwie do niszowego klasyka, obecna wersja zapewne będzie się podobać każdej osobie, która przelotnie ją powącha w perfumerii. Trzeba bowiem uczciwie powiedzieć, że Ma Robe Petales swoim zabójczo kwaśnym i zabójczo landrynowym początkiem z powodzeniem przebija się przez większość perfum. Tylko, że chyba nie o to chodziło...

Elementy z kampanii nowych perfum Guerlain

Thierry Wasser mieszać jednak potrafi


Thierry Wasser działając pod dyktat księgowych stał się sprawcą być może największego sukcesu finansowego w rodzinie LPRN (nie liczę klasyka, bo tam był potężny budżet reklamowy). I przy okazji największej porażki, jeśli patrzyć tylko na poziom perfumeryjnego kunsztu. Już najnowszy Shalimar Souffle de Parfum był zadyszką. Nowa La Petite Robe Noire spada niestety jeszcze niżej. Oczywiście mowa o produkcie marki Guerlain, więc oceny rzędu 1-2-3 sobie nie wyobrażam. W Ma Robe Petales dalej czuć piękne przejścia między składnikami. Cała kompozycja zapachowa jest zmienna, pokazuje różne (choć infantylne) oblicza. Za sam fakt tak udanego złożenia należy się sporo punktów.

Kolejne elementy kampanii Ma Robe Petales Eau Fraiche

Baza Ma Robe Petales


Masowe kwiatki znikają w bazie. Nie będę pisał, że na szczęście, bo zamiast tego pojawia się metaliczno-plastikowy kurz i cień puszysto-migdałowej nuty, która jest jednak 10 razy słabsza niż w klasyku.

Pistacjowe perfumy?


Kojarzę tylko jedne perfumy na świecie, które pachną aromatem pistacji. To Pistachio Ganache marki Payard. Owszem, pistacja pojawia się w składach wielu perfum (np. Sisley Eau d'Ikar), ale w swoim życiu nie spotkałem żadnego olejku, ani innej ingrediencji, która wnosiłaby nutę pistacji do perfum.

I ostatnie grafiki nowej La Petite Robe Noire Eau Fraiche

Pistacja pachnie nieco orzechowo, z cieniem migdałowej nuty. Jest mniej słodka, ale bardziej tłusta. I taką nutę można znaleźć w Ma Robe Petales. Tak pachnie też spożywczy aromat pistacjowy, którego jednak nie można stosować do produkcji perfum, i który często powstaje na bazie prawdziwych orzechów pistacjowych.

Daleki jestem jednak od nazywania tych perfum "pistacjowymi". Gdyby nie spis nut to nie pomyślałbym o tym składniku.

Czuję niedosyt. Guerlain przyzwyczaił mnie do kreacji perfum znacznie trudniejszych, ciekawszych i takich, które zasługują na miano dzieł sztuki. Nie zawsze zapachy tej marki mi się podobały, ale zawsze były "jakieś". Ma Robe Petales nie spełnia tych kryteriów według mnie.



Nuty: mandarynka, cytryna, bergamotka, kwiat pomarańczy, frezja, jaśmin, róża, kwiat migdałów, migdały, pistacja, paczula, piżmo, bób tonka

Rok premiery: 2015

Twórca: Thierry Wasser

Cena, dostępność, linia: woda odświeżająca (eay fraiche) dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

16 komentarzy:

  1. Marcinie, à propos Pistachio Ganache, wiesz gdzie można dostać jakąś próbkę? Bo narobiłeś mi na nie strasznej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Payard to marka niszowa. Te zapachy nigdy nie były oficjalnie dostępne w Polsce. Wiem, że sporo osób ściągało je ze Stanów Zjednoczonych. Niestety, wydaje mi się, że marka zaprzestała już produkcji perfum (wszystkich). A szkoda, bo zapachy naprawdę były ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  3. "To woń prosta, łatwa, obnażona ze wszelkich szat sztuki i geniuszu", ale przecież to Guerlain, więc nie może dostać niższej oceny. No to nie wiem, naciągana ta punktacja, czy nie? :-)
    P.S. Tak się czepiam z nudów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o to, że Guerlain (a w zasadzie Thierry Wasser) nawet w upadku wciąż ma moc. Uzasadniłem to w dalszej części:

      "(...)W Ma Robe Petales dalej czuć piękne przejścia między składnikami. Cała kompozycja zapachowa jest zmienna, pokazuje różne (choć infantylne) oblicza. Za sam fakt tak udanego złożenia należy się sporo punktów."

      I te sporo punktów to właśnie 4,5/10.

      Usuń
  4. Zastanawiam się nad kupieniem Chanel 19 Ekstrakt Perfum, czy jest on godny polecenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest :-)

      Usuń
    2. Jeśli Magdalena mówi, że jest, to jest. :)

      Ja niestety nie znam tej wersji...

      Usuń
  5. Marcinie,miałam szczęście poznać wersje butikowe--cudoo, kolejna edp już do mnie nie przemówiła tak mocno, ale edt i wersja couture są ok, zwłaszcza wiosną i latem, ale jak czytam Twą recenzję myślę quo vadis t.wasser....czy na prawdę tak słabo zielona sukienka wypada. :(
    czy wiesz kiedy będzię w Polsce, dziękuje za ocenę :) magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Je poznałem tylko jedną wersję butikową, ale była wyraźnie lżejsza od obecnej EdP. Nie znam jednak tej pierwszej, pierwszej edycji... Żałuję.

      Już jest w Polsce. Myślę, że w najbliższych dniach będzie już w większości perfumerii.

      Usuń
  6. dziękuję, ja żałuję, że bardziej nie oszczędzałam lprn no1, ale cieszyłam sie zapachem i w sumie o to chodzi, ale na pewno wersje zielonej sukienki przetestuje, bo jestem mega ciekawa co tam pan Wasser namieszał ;) pozdrawiam serdecznie magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na dnie zostawiłaś sobie parę kropli czy "wypiłaś" do końca?

      Usuń
  7. no właśnie jak krwiopijca wypiłam do końca,ale mam juz nauczkę i teraz juz zostawiam sobie cos na dnie....ale nr 1 nadal z korka nieco czuc ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety recenzja jest słusza, nowa Lprn pachnie lipnie

    OdpowiedzUsuń
  9. podobno juz jest w sephorze,czas na testy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. WITAM ponownie,otrzymalam je w prezencie 50ml, calkiem fajne,świeże trzymają sie kilka godzin, nie jest żle :) polecam na testy

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się podoba. Poprawia humor na przednówku ;)

    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).