Marc Jacobs Decadence | perfumy i opinie
  • Marc Jacobs Decadence

Marc Jacobs Decadence znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Marc Jacobs Decadence
Marc Jacobs Decadence

Decadence w końcu w Polsce. Co tym razem zmieszał nam Marc Jacobs?


Przyznam szczerze, że z nadzieją wyczekiwałem tej premiery. Po ponadprzeciętnym i zupełnie innym od wszystkich poprzednich propozycji Mod Noir miałem nadzieję na naprawdę dobre perfumy. Czy się zawiodłem, czy się nie zawiodłem? Oto jest pytanie. ;)

Grafika promocyjna Marc Jacobs Decadence

Prawda jest taka, że Decadence to zapach niezły. Na pewno nie jest tak lekki jak Daisy, ani tak landrynkowy jak Lola. Mamy tu dużo słodyczy, ale zestawionej z akcentami owoców i czymś cielesnym. To sprawia, że nowe perfumy Marc Jacobs mogą być postawione w jednym rzędzie z Black Opium, Bonbon, Si, Extatic, Manifesto i La Vie Est Belle. Wrzucenie Decadence do tego worka absolutnie nie zabiera im szans na bycie wonią oryginalną, ponieważ w piramidzie olfaktorycznej znajdziemy nutę śliwki. Śliwka w perfumerii XXI wieku nie jest nutą szeroko znaną, więc szanse na dobrą jakość były duże.

(Dla fanów śliwkowych nut i osób bardziej zainteresowanych sztuką perfum polecam artykuł: "Co to jest Datilat?")

Reklama perfum Marc Jacobs Decadence

Problem Decadence polega na tym, że ta śliwka nie jest tu wyeksponowana w jakiś niesamowity sposób. Ok, jest wyraźna, ale nie jest to owoc, który kojarzy się z naturalnymi doznaniami. Przegrywa zatem Marc Jacobs z Plum Japonais, przegrywa z Indult Isvaraya i nawet tańsze Rihanna Rogue wypadają lepiej. Nie znaczy to, że Decadence są perfumami złymi. Nie. Po prostu na tle konkurencji jest to dość płaski słodziak, gdzie śliwka gra na ciepłej, bursztynowo-karmelowej bazie. Gra ta jest ładna, urocza i nie może się nie podobać. Dodatkową zaletą jest fakt płynności i dużej harmonii w kompozycji zapachowej. Nie ma tu jakichś chemicznych, plastikowych wstawek (poza cieniem tanich kwiatków w sercu), do których przyzwyczaiła nas choćby Daisy Dream. Nie ma jednak też elementów, które mogą nas wprawić w zachwyt.

Opinia końcowa o Marc Jacobs Decadence


Marc Jacobs Decadence to porządnie skrojony zapach z kategorii owocowej i smakowitej. Nie mogę mu wiele zarzucić, ale i o pochwały trudno. Plusem takiego rozwiązania będą na pewno świetne wyniki finansowe i długa obecność na rynku.


Nuty: śliwka, akord ambrowy, szafran, irys, jaśmin, róża, papirus, wetiwer
Rok premiery: 2015
Twórca: Annie Buzantian
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Perfumy podobne: La Prairie Gold, Tom Ford Plum Japonais, Rihanna Rogue

Reklama perfum Marc Jacobs Decadence


Ambasadorką zapachy została Adriana Lima.

32 komentarze:

  1. Czyli jednak nie dla mnie. Choć pomysł butelki podoba mi się bardzo.

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć na butelką pracował sam Marc Jacobs. W sensie sprawował piecze i doradzał.

      Usuń
    2. powiem szczerze jako fanka okresu dekadencji byłam pewna (sugerując się również kolorystyką) iż będzie to coś bardziej "absyntowego" jakieś zapachy kadzidłowe, anyżkowe, coś ala nawet BLV Note, jakaś ciężka pudrowość kadzidłowa i ziołowa... ale niestety.... zmyłka.... nie za bardzo ta dekadencja a raczej tendencja.. reklama też kiepska choć wnętrze lekko nawiązuję do okresu dekade... wiem że to taki współczesny twist i interpretacja... ale mogło być naprawdę fajnie.. a wyszło średnio...

      Usuń
    3. Hej,
      Na mnie te perfumy nie pachną słodko, wetyweria nie pozwala. To jest eksplozja szypru, kwiatów i owoców. Nie radziłabym sugerować się powyższą opinią po tylko, by dla niej rezygnować z poznania osobistego zapachu. Na każdej skórze pachną inaczej. Ja nigdy do gourumandów bym tych perfum nie wrzuciła. Nie mają nic wspólnego z LVEB itp. Na mnie pachną pięknie, z klasą; może dlatego że jestem kobietą..... w przeciwieństwie do autora. Mimo all pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji powąchać Decadence, ale coś czułam, że znów będzie słodko. I widzę, że niestety się nie myliłam. Ten trend zupełnie mi nie leży. Poczekam na lepsze czasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jesień widziałem, że lubisz słodziaki, chociaż faktycznie żadnego z tych, które wymieniłem nie pokazałaś :)

      Usuń
    2. Testowałam globalnie już kilka razy i muszę przyznać, że jest całkiem nieźle. Na tle tych ostatnio wypuszczonych słodziaków ma w sobie coś lekko zadziornego :)

      Usuń
  3. Tyle hejtu poleciało w stronę butelki Moschino, której koncepcja jest prowokacyjna i ironiczna, a tu pozytywne opinie o torebusi lalki Barbie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem prowokacje i ironie Scott'a. Ale taki przekaz najzwyczajniej do mnie nie trafia. I już.
      A ten flakon zwyczajnie mi się podoba.
      Pamiętaj, że nie to ładne co ładne, tylko to co się komu podoba. Tobie podoba się Cilit do szyb, mnie torebusia lalki Barbie.
      Peace&Love

      Usuń
    2. Mnie się nie podoba ani flakon, ani zapach Moschino, ale doceniam koncepcję i oryginalność, to zawsze u mnie wygra z nudą i sztampowością. Flakon Jacobsa, którego prawdziwe torebki zresztą uwielbiam, jest jak oglądanie serialu w telewizji, nudne, schematyczne i bezpieczne

      Usuń
  4. Jestem facetem i jak powachalem ten zapach to oszalalem. Zgadzam sie ze to zapach mainstreamowy ale jak dla mnie ciezko jest mu sie oprzec! Wachajcie drogie Panie! Na Euphorii tez wieszaja psy a jak wiadomo to zapach ktory zrobil niemala rewolucje:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane. Z tego powodu wieszczę olbrzymi sukces temu zapachowi.

      Z tym, że Euphoria to dzieło sztuki. Decadence trochę brakuje do niej. :)

      Usuń
  5. Mam bardzo podobne odczucia co do Decadence jak Ty, Marcinie. Tragedii nie ma, rewelacji też. Ot, przyjemny zapach, a to niestety za mało.

    Pozdrawiam
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jest to tylko moja opinia. :) Pozdrawiam również

      Usuń
  6. Panie Marcinie czy przeprowadzilby Pan test Davidoff Adventure? Przyznam szczerze, że nie wachalem, ale spodobała mi się lista deklarowanych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suchy, wetiwerowo-gorzki. Przypomina trochę stary worek po ziemniakach wyrzucony na brzeg morza. Tak 6,5/10 według mnie

      Usuń
  7. Wszystkie zapachy, z którymi postawiłeś Decadence na równi to nie moja bajka. Też poczekam na lepsze czasy;)
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię słodziaki, ale uważam, że Si czy LVEB to jednak wyższa półka od Decadence.

      Usuń
  8. Najbardziej do tego zapachu przekonuje mnie Lima. Ale co ja mogę za to, że uwielbiam na nią patrzeć ;)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adriana jest niezła. Bardzo lubię jej urodę.

      Usuń
  9. Nie jest źle. U mnie nie okazał się szczególnie słodki. Początkowo trochę mdły, ale potem robi się dość przyjemny. Bez wyraźnego charakteru, ale wstydu nie ma. I śliwkę czuć, taką dojrzałą, miękką. Z nosem przy nadgarstku jest trochę nijako, ale globalnie - jest przyjemnie. Dekadencja dla mas. :) Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekadencja dla mas - dobrze powiedziane. :)

      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  10. Zapach bardzo przyjemny i tyle... Extatic Balmain jest lepszy. Po co robić coś co już jest?

    OdpowiedzUsuń
  11. Butelka tych perfum mistrzostwo świata. taka jes piękna, chociażby dla tego udałam się do douglasa i ją zakupiłam. Ale szczerze powiedzcie... czujecie tam śliwkę ?? na blogu douglasa jest napisane, że w nucie głowy jest śliwką. Nie wyczuwam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliwka perfumeryjna pachnie nieco inaczej od dojrzałej węgierki z działki.

      A w Decadence to nie jest nuta samodzielna i niepodważalna.

      Usuń
  12. Zapach chemiczny, suchy , pospolity , plastikowy. Przypomina mi skrytykowane przez Pana Marcina Bydzyka 007 For Woman. Jedynie co ciekawe to flakon .

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiedziałabym że nie wystarczy tylko wąchać... trzeba przymierzać. Na mnie np świetnie leży Dhalia Noir, Która opinie ma bardzo różne.
    Śliwka z Decadence nabiera więc na mnie skórzano-drewnianego charakteru gdy już minie waniliowa słodycz.
    Zgadzam się natomiast że za mało w dekadencjii... dekadencji. Ot, lekki spleen :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, trzeba przymierzyć. Na papierku miały super szlachetny zapach. A na skóze okazał się zupełnie, zupełnie inny! Zachwycałam się Dhalią, na skórze pachniała tak, jak chciałam. Nawet lepiej! Natomiast wchodząc w zapach Decadence olśniło mnie po kilku dniach! Tożto pachnie identycznie, jak stuletni zapach TOCADE Rochas!!! Ten zapach pamięta lata 90te!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam od 5 lat używam euphorii i postanowiłam to zmienić ale okazało się iż nie ma drugiego takiego zapachu co by mnie tak zniewolił. Po kilkunastu wizytach w drogeriach wpadły mi w ręce perfumy decadence i szok jest coś co mi pasuje ale do miłości bezwzględnej jeszcze brak. Może polecił by mi Pan coś co mnie zniewali na kilka lat jak euphoria??? Mi już brak pomysłu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam nie doczytałamie pozdrawiam Agnieszka

      Usuń
    2. Przepraszam nie doczytałam moje imię Agnieszka pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  16. Mnie również od czasu Euphorii nic tak nie zachwyciło,niestety.
    Poszukuję czegoś zaskakującego,innego niż modne gourmandy.
    Dlatego podoba mi się słono-pieprzny Reaval C.K. Ale daleko wciąż do zachwytu.Poszukiwania trwają...

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).